No jedź ! Bardziej zielone już nie będzie !

Chyba najbardziej wkurzający problem dla zniecierpliwionych, spóźnionych kierowców.
Czemu tak długo trwa to czerwone ? Uff wreszcie zielone, no jedź już pacanie! Ruszaj! Gazu!





W niektórych większych miastach są już ,,odliczacze” czasu do zielonego a mimo to kierowcy i tak nie ruszają płynnie przy zielonym. Co więc robić ? Trąbić ? Czasem aż się chce i ciężko jest się powstrzymać. Najlepiej aby nasi kierowcy sami wyedukowali się w tym temacie, co oczywiście będzie trudne.
Jeżeli stoimy na czerwonym logiczne więc że niedługo będziemy ruszać, oczywista oczywistość a tak wiele przez to opóźnień. Ale wracając do tematu, stoimy już na czerwonym, piesi mają zielone, już czerwone więc my przyszykujmy już „jedyneczkę”, pomarańczowe puszczamy lekko sprzęgło by na zielonym płynnie ruszyć. Inna sprawa jak nie ma przejścia dla pieszych akurat więc sami po kilkunastu sekundach wrzućmy już bieg by potem Ci z tyłu nie trąbili. Jeżeli stoimy na sprzęgle i hamulcu bez dodawania „gazu” (czyt. pedał przyspieszenia) na czerwonym nic z autem złego się nie dzieje, toż to przecież nawet na „Lce” uczą nas by na egzaminie w korku czy na światłach na luzie nie stać.
Ruszyło auto przede mną, więc i ja ruszam za nim, ale nie czekam aż ono oddali się o sto metrów, bo nie muszę się przecież od razu rozpędzać do nie wiadomo jakiej prędkości by jechać tyle za nim.
Post ten powinien pomóc rozładować nerwy, frustracje, uspokoić kierowców i „rozgonić” stojących w korkach na czerwonym kierowców.


AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

Popularne posty