Pieszy … wróg czy przyjaciel ?

Według prawa ma pierwszeństwo na pasach, a według życia ... różnie to bywa niestety.

Kolejny problem życia codziennego zarówno dla kierowców jak i dla samych pieszych.  Jedziemy samochodem w deszczowy, śnieży dzień albo co ja piszę po prostu jedziemy autem choćby w piękną pogodę i jak zauważymy pieszego przy pasach to zatrzymajmy się, ustąpmy mu o ile to jest możliwe. My w aucie spokojnie możemy sobie poczekać natomiast piesi, czasem z siatkami w rękach , dla nich już tak łatwo nie jest. Inna sprawa jeżeli zerkając w tylne lusterko nikt za nami nie jedzie to szybciej będzie jeżeli się nie zatrzymamy przed przejściem. Uwagę tutaj trzeba skierować też do samych pieszych, aby w sytuacji, kiedy jedzie jedno auto nie "pakowali się" pod koła, bo zamiast szybciej przejść to suma sumarum zejdzie im to dłużej. Na krytykę zasługują również piesi którzy specjalnie dają jednego "kroka" , pakują się prosto pod samochód, który akurat jest na wysokości pasów bo "mają pierwszeństwo" albo najgorszy typ sytuacji kiedy to pieszy przeważnie w chuście na głowie, słuchawkach czy kapturze wchodzi na pasy nie rozglądając się na boki nic a nic sądząc, że każdy musi się dla niego zatrzymać. Należy pamiętać że wiele osób które "miało pierwszeństwo", leży na cmentarzach.


Pamiętajmy, że wg ustawy Prawo o ruchu drogowym:


Art. 13. 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.

      2. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje się w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia, przechodzenie jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu.

      3. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, o którym mowa w ust. 2, jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów. Pieszy jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom i do przeciwległej krawędzi jezdni iść drogą najkrótszą, prostopadle do osi jezdni.

Art. 14. Zabrania się:

1) wchodzenia na jezdnię:

a)    bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

b)    spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;

2) przechodzenia przez jezdnię w miejscu o ograniczonej widoczności drogi;

3) zwalniania kroku lub zatrzymywania się bez uzasadnionej potrzeby podczas przechodzenia przez jezdnię lub torowisko;

4) przebiegania przez jezdnię;

Z dnia na dzień jest coraz więcej aut, zatem my jako kierujący jak i zarówno jako piesi bądźmy bardziej czujni...



AM
Strefa Kulturalnej Jazdy


Komentarze

  1. Zgodnie z PoRD pieszy ma pierwszeństwo WYŁĄCZNIE gdy znajduje się już na pasach. Samo stanie przy przejściu nie daje pieszemu pierwszeństwa nad autami. Dodatkowo zaznaczyć należy, że pieszemu nie wolno też wtargnąć na jezdnię (nawet na przejściu) bezpośrednio przed jadący pojazd. Jeśli więc pieszy wejdzie na przejście tuż przed jadący samochód to w razie wypadku wina będzie po stronie pieszego.

    Niestety w wielu miejsach, również tutaj, głosi się hasło "pieszy ma pierwszeństwo" mimo, że to nieprawda bowiem przepisy są jednoznaczne. Piesi słysząc dochodzące zewsząd zapewnienia, iż mają pierwszeństwo pchają się dosłownie pod koła a potem są wypadki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dziś zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona podczas mojej wycieczki do Starachowic... KAŻDY samochód na KAŻDYCH pasach ustępował mi pierwszeństwa. Nie wymuszałam, nie wychodziłam na pierwszy pomalowany pas tylko spokojnie czekałam na chodniku. Nie spotkałam auta które by nie stanęło.
    To miły szok w porównaniu z Kielcami bądź Krakowem...
    Łezka się w oku zakręciła - przypomniało mi się podróżowanie po Austrii ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty