Prawie jak pościg czyli jazda na ogonie

Popularne trzymanie się na zderzaku auta jadącego przed nami. Niekulturalne zachowanie które może być niebezpieczne dla obu pojazdów jak i ich kierowców, pasażerów. Kierowcy przeważnie w ten sposób chcą wyrazić że im się spieszy i jedynym sposobem na oderwanie się od takiego delikwenta jest albo przyspieszenie albo zjechanie na prawy, wolniejszy pas ruchu. Zatem w takim przypadku kiedy jedziemy wolno lewym pasem a prawy jest pusty jest to zrozumiałe. Gorzej jeżeli nie mamy jak zjechać na drugi prawy pas bo go po prostu nie ma, wtedy niekulturalne zachowanie leży tylko po stronie jadącego na ogonie. Trzymając się kogoś za blisko niestety nie zawsze zareagujemy na czas, oczywiste ale wielu kierowców w ten sposób chce udowodnić swój szybki refleks… do czasu aż ten przed nami kiedyś będzie zmuszony gwałtownie zahamować, no i oczywiście wpłynięcie kilku punktów na nasze konto i wypłynięcie kilku stówek z naszego konta będzie podsumowaniem spotkania obu kierowców poza pojazdami.






AM
Strefa Kulturalnej Jazdy


Komentarze

  1. Istnieje prosty sposob na takiego pajaca, ktory siedzi ci na d.pie nie wiadomo po co. Skutecznosc 100%, sprawdzona gdy jakis KOLO Z BMW =) w taki sposob za mna jechal.

    Hamowanie biegami.

    Przed zakretem zredukowalam na 4, i but. Z predkosci nie zeszlam, wiec kolo nadal centralnie za mna jedzie swoja wypasiona bejca. Za chwile kolejny zakret, i redukcja na 3 bieg, auto w znacznym stopniu przyhamowalo, nie zapalily sie swiatla hamowania, wiec naturalna kolej rzeczy, ze koles prawie wjechal w tyl mojego auta. Uniknal zderzenia tylko dlatego, ze majac na celu nastraszenie go, w odpowiednim momencie dodalam gazu.

    ...i skonczylo sie pajacowanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja w takiej sytuacji włączam tylne światło przeciwmgielne, żeby przeszkadzało pacanowi co siedzi na zderzaku. Szkoda, że to działa tylko wieczorami i w nocy.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Jazda na zderzaku" to jedno z najbardziej chamskich zachowań na drogach. O ile w każdej innej sytuacji mamy wpływ na to, czy bezpiecznie jedziemy, to na chama na zderzaku nic nie działa. W sytuacji, gdy ktoś z naprzeciwka wyprzedza na trzeciego, to nawet nie ma jak hamować - a dostanie się z obu stron.
    Powinny być za to wysokie kary, z zatrzymaniem prawa jazdy, tak jak to jest w Niemczech (za jazdę na zderzaku jest wyoski mandat + zatrzymanie prawa jazdy nawet na 3 miesiące).

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie nie miłą sytuacją jest też, gdy jestem na A2 przejeżdżam obok suwaku/suwaka i muszę wyprzedzić ciężarówkę która jedzie 80-90 km/h a za nią kolejne i jadąc po lewym już z daleka po wjeździe na utostadę albo już na niej będąc, miga mi ktoś długimi z bmw 5 czy innego szybszego abym mu zjechał i pare sekund już jest na moim zderzaku a ja już się denerwuję w swoim punto 1,2 bo to auto to nie wyścigówka i nie od razu zareaguje na pedał gazu, niektóre osoby z nowszych aut ze 130 lub więcej KM pod maską zachowują się jakby autostrada należała tylko do nich, to jest strasznie irytujące, ja rozumiem że nie można cały czas zajmować lewego pasa ale jak wiem to ma on na celu umożliwić każdemu uczestnikowi możliwość wyprzedzenia pojazdu przed nim i przywileje (choćby takie jak korzystanie z lewego pasa) każdy ma takie same a nie tylko kierowcy audi a5 rs, czy też bmw M5 lub inne...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz