3 lipca 2013

Przeproś, czyli przyznawaj się do błędu ...

Jedziemy jak co dzień do pracy, jest piękny dzień, strasznie gorąco,  jezdnia jednokierunkowa,  dwa pasy ruchu w jedną stronę, a my oczywiście na prawym pasie. Za chwilę będziemy musieli zmienić pas na lewy, gdyż nasz cel jest po lewej stronie i na krzyżówce musimy skręcić w lewo.  Włączamy odpowiedni kierunkowskaz,  upewniamy się czy mamy wolne w lusterku,  zmieniamy pas. Jednak zaraz po wykonaniu manewru, słyszymy głośny klakson, ktoś na nas trąbi, ktoś kto jedzie właśnie za nami. Okazało się, że ktoś jednak jechał na lewym pasie,  jechał i był akurat w naszym ,,martwym punkcie", czego nie sprawdziliśmy. Zajechaliśmy komuś drogę. Przyznajmy się zatem do błędu, przeprośmy. O tym jak przepraszać było już na blogu w gestach kierowców. Jeśli przeprosimy, kierowca z tylu powinien zrozumieć, że niestety popełniliśmy błąd, a to że się przyznajemy powinno pomóc ostudzić emocje. Pamiętajmy także, że przepraszanie nie jest zezwoleniem do błędnej jazdy. Przepraszając nie zastąpimy właściwego zachowania na drodze.


AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

2 komentarze:

  1. Anonimowy20/7/13 13:28

    Szkoda, że nie wszyscy tak robią

    OdpowiedzUsuń
  2. Ludzie w zdecydowanej wiekszosci sa otepiali i nie zdaja sobie sprawy, ze popelnili jakis blad, wiec warto nastawic sie rowniez na:
    a) słowotok turbo bzdur i idiotyzmow;
    b) zenujaca awanture z czlowiekiem glupio-madrym.

    W obu przypadkach zycze powodzenia.

    OdpowiedzUsuń

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Wpis szukaną frazę, następnie kliknij lupkę lub wciśnij enter