14 marca 2014

Podejście do autostopowiczów... ufać czy nie ufać? Autostopowicze vs kierowcy.

Nigdy nie biorę autostopowiczów. Zbyt dużo różnych historii się w życiu nasłuchałem by móc obcej osobie zaufać na drodze. Zasada ograniczonego zaufania jest tu jak najbardziej na miejscu.

Podobno kiedyś jazda autostopem stanowiła przygodę, coś czego się nigdy nie zapomina i było się dumnym z tego, że udało się przejechać te parę, czasem kilkaset kilometrów za darmo. Może i tak było, ale czy warto ryzykować zabierając zupełnie obcą osobę do swojego auta? A co jak się okaże świrem? psychopatą? albo innym zboczeńcem. Według mnie zatrzymanie się i wpuszczenie obcej osoby w dzisiejszych czasach do naszego auta na pewno jest sportem ekstremalnym, który na pewno zagwarantuje nam dreszczyk emocji, niezapomniane skoki adrenaliny łącznie z migotaniem przedsionków i innych dolegliwości psycho-kardiologicznych. Dlaczego? Ponieważ ciągle słyszymy w mediach o tym jak pewien starszy Pan dał się okraść zabierając sympatyczną Panią, która czekała na ,,stopa", o tym jak ktoś zastrzelił uprzejmego kierowcę. Kim są autostopowicze? Spoko ludzie, zawsze im odmachuję. Może i kiedyś, dawno dawno temu autostopowicz to był ktoś godny zaufania. Obecnie autostopowicz kojarzy się z osobą X po której możemy spodziewać się absolutnie wszystkiego. Również jako pieszy nigdy nie zatrzymywałbym ,,okazji". W końcu kierowca nieznajomego auta również może okazać się niebezpieczny. Nigdy nie korzystałem z autostopu. Jeżeli nie mam jak dojechać, czy wrócić to się tam po prostu nie wybieram. Podobno kto nie ryzykuje nie pije szampana, ale w tym przypadku wolałbym powiedzonko, że zawsze ograniczaj ryzyko bowiem żyjemy tylko raz (podobno:)).


AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

23 komentarze:

  1. Anonimowy14/3/14 09:51

    również nigdy nie zabieram.. na busa niech ida albo pieszo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy14/3/14 09:59

      jeszcze niech upocony jakiś gamoń się wepcha do czystego auta, najlepiej na tył jeszcze hehe:) boso i rowem jak to się mówi :)

      Usuń
  2. Anonimowy14/3/14 11:45

    autostop? ludzie... dzisiaj busiarze są wszędzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:) Jak Cię nie stać to do roboty!

      Usuń
  3. głupoty i ciemnogród, dziekuję za uwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy14/3/14 21:24

      taaak i wiemy gdzie mieszkasz :)

      Usuń
  4. Anonimowy16/3/14 22:25

    Ano tak to wygląda jak ktoś samemu nie liznął autostopu. Ja w czasach licealnych i wczesno-studenckich stopem przejechałem Polskę wszerz i wzdłuż a także pół Europy z Paryżem włącznie. Jeśli mam miejsce a autostopowicz jest ok (tj. wygląda normalnie, jedzie z plecakiem, zatrzymuje w miejscu gdzie wolno się zatrzymywać) to biorę i jest fajnie. Jeśli swoje wyobrażenie o życiu czerpie się z nagłówków w superekspresie to faktycznie strach wyjść na ulicę w ogóle... Tak patrząc na współczesne samochody to mam wrażenie, że robi się je z myślą, żeby kierowcę maksymalnie odizolować od świata zewnętrznego (malutkie okna, nie mówiąc o czołgo-podobnych suvach itd) - i nie uważam, że to jest dobry kierunek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy17/3/14 06:01

    Powiedz to dziewczynie ktora zabrala sympatycznego ladnego chlopka ktory chcial ja potem zgwalcic. Powiedz to milemu Panu ktory chcial podrzucic sutem 2 dziewczyny... Stracil swoje auto i prawie zycie....to o czym piszesz bylo dawno i miales szczescie...jedni cale zycie jezdza stopem i niemaja brzydkich sytuacji inni jada 1 raz i maja pecha..... Podsumowujac wole nie ryzykowac.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy17/3/14 07:37

      Dokładnie... odkąd autostopowicz zwinął mi portfel przestałem zabierać :)

      Usuń
    2. Anonimowy19/3/14 15:20

      Wybierając się w podróż samochodem zawsze ryzykujesz, że zginiesz, więc po co wychodzić z domu?

      Usuń
    3. Anonimowy24/3/14 19:37

      Nie rozumiesz... życie to ryzyko, ale chodzi o to by je zmniejszać... a idąc Twoim tokiem myślenia to po co się na czerwonym zatrzymywać, można jechać, po co czekać na pasach , można pchać się wprost pod auto, może przeżyję bo xxx się udało i auto wyhamowało więc czemu Ty tak nie przejdziesz? nie zapomnij zamknąć oczu...

      Usuń
  6. Anonimowy18/3/14 14:33

    Jest to na pewno problem. Kiedyś chyba jazda autostopem była bardziej popularna i sami autostopowicze byli inni. Dzisiaj mało kto chce ich zabierać w obawie przed kradzieżą i też nie ma co się dziwić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy19/3/14 14:05

    Sporo jeździłem autostopem. Generalnie od Nowego Jorku do Panamy i po europie od Warszawy do Gibraltaru. Nie miałem nigdy nieprzyjemnej sytuacji ze strony kierowców... Zawsze też jeżeli mam miejsce w aucie to podwożę autostopowiczów i nigdy nie spotkałem kogoś kto robiłby mi jakieś problemy. Tak więc może najpierw proszę samemu spróbować zanim wypowiemy się na jakiś temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zebrałem opinie ludzi którzy zabierają i są zabierani, ale także takich jak ja dlaczego nie zabierają i powstały takie wypociny :)

      Usuń
  8. Anonimowy19/3/14 14:32

    ja zabieram aczkowilek warto mieć śrubokręt pod ręką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy19/3/14 15:21

      Każdy odpowiedzialny autostopowicz ma gaz w kieszeni.

      Usuń
    2. Anonimowy19/3/14 16:46

      Taaaa ma gaz za 100zl a nie stac na bilet za 3zl;)

      Usuń
  9. Anonimowy20/3/14 00:25

    Gaz 30, bilet do Pragi 280

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy20/3/14 07:02

      widok zagazowanego kierowcy pozostawionego w lesie dla autostopowicza... bezcenny :)

      Usuń
  10. Ja autostopem jeżdżę, to może się wypowiem. Wiem, że jazda autostopem to jest pewne ryzyko dla obu stron. Artykuł niestety ukazuje podróżników w bardzo negatywnym świetle. A co z rekolekcjami autostopowymi, które odbyły się 2 lata temu (nie orientuję się, czy są kontynuowane) Z doświadczenia wiem, że istnieją ludzie, którzy chętnie biorą innych, a także istnieją normalni autostopowicze. Artykuł należy do generalizujących świat i występujące w nim zjawiska :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodziło mi o to by krytykować autostop. Osobiście nie zabieram bo nie lubię ryzyka:) Ale czy ktoś poza mną zabiera czy jeździ to mnie nie interesuje :) Zakładka ,,O mnie", jest tam wyraźnie napisane, że to tylko moje poglądy. Komuś się ,,udało" przejechać wiele km bez żadnych przykrych sytuacji - OK, ale mnie nie przekona nigdy:)

      Usuń
  11. Anonimowy26/3/14 13:51

    Ja również bez urazy ale nie potrafię zaufać obcej osobie na tyle, aby wziąć ją do samochodu o 2 w nocy, na praktycznie pustej trasie i jechać z nią te kilka/kilkadziesiąt kilometrów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy9/7/16 23:09

    Ja nie rozumiem myślenia w stylu: "kiedyś można było zaufać, ale teraz już nie". Naprawdę myślicie, że kiedyś ludzie byli jacyś inni, lepsi?? Guzik prawda. Po prostu teraz, w czasach wszechobecnych mediów, więcej się słyszy o tych niebezpiecznych przypadkach, które jednak w rzeczywistości zdarzają się stosunkowo rzadko, tylko ze są niepotrzebnie nagłaśniane, przez co ludzie żyją w ciągłej irracjonalnej psychozie. A przecież większość ludzi jest naprawdę w porządku i warto im ufać. Sam przejeździłem stopem kilkadziesiąt tysięcy kilometrów z ponad setką kierowców i nigdy nie przytrafił mi sie przykry wypadów, za to mam bardzo wiele miłych wspomnień ze wspaniałymi ludźmi poznanymi na drodze.

    OdpowiedzUsuń

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Wpis szukaną frazę, następnie kliknij lupkę lub wciśnij enter