Uważaj żeby Cię nie zaskoczyło UFO – skanuj skrzyżowania!

O zasadzie ograniczonego zachowania, która ma nas uchronić od wypadku na  skrzyżowaniu. 

Ci z Was, którzy czytają bloga od jakiegoś czasu wiedzą, że na drodze zawsze trzeba uważać. Niezależnie od tego czy mamy zielone, czerwone czy też żółte światło na sygnalizatorze powinniśmy mieć włączone myślenie na wysokie obroty aby przewidzieć jak najwięcej. 

Będąc ostatnio w Krakowie widziałem kraksę na skrzyżowaniu. Nic poważnego nikomu się nie stało tylko z powodu niskiej prędkości, ale wyglądało patrząc na wgniecenia w autach naprawdę groźnie. Auto jadące przede mną jakieś 200 metrów dolatywało do skrzyżowania ,,na zielonym” i nagle jak UFO z kosmosu ,,niespodziewanie” na skrzyżowanie wleciało małe autko z prawej powodując wypadek – typowe zagapienie kierowcy. Tak samo typowe jak myślenie patrząc na żółty sygnalizator ,,uda mi się”, ,,zdążę”, ale nie zawsze kończy się to happy endem. 

Parę dni temu rozmawiałem z zaprzyjaźnionym instruktorem nauki jazdy z Kanady. Rozmawiałem jak wiadomo o motoryzacji, o technikach nauczania przyszłych kierowców itd., itp. Zaciekawił mnie temat ,,skanowania skrzyżowań”, czyli coś czego u nas nie ma, a powinno być i warto na to zwrócić uwagę. 

Wracając do wypadku, kierowca który jechał przede mną to na oko trzydziesto paru letni mężczyzna, który sądząc po aucie pracuje jako przedstawiciel handlowy, a więc kierowca doświadczony, który pokonuje wiele kilometrów dziennie. Dlaczego jednak miał nadzieję, że czerwone światło zamierza zatrzymać inny pojazd? Czerwone światło nie zatrzymuje samochodów – to kierowcy są odpowiedzialni za zatrzymywanie swoich pojazdów. Auto UFO o którym wcześniej była mowa można było dostrzec z daleka. Z daleka widać też było że jedzie i wcale nie zamierza zwolnić tym bardziej zatrzymać się dojeżdżając do skrzyżowania. Oczywiście wina leży po stronie UFO, ale pytanie brzmi, czy dało się uniknąć tego wypadku ze strony kierowcy auta firmowego? Długo można by spekulować na ten temat, ale suma summarum, jeżeli chodzi o ten konkretny przypadek to napiszę wprost – TAK, można było temu zapobiec. Nie wiadomo jednak też czy to UFO zdążyło by przelecieć całe skrzyżowanie, czy tych z naprzeciwka jadących trochę dalej też nie próbowało by przesunąć. Najwięcej filmików o wypadkach samochodowych na youtubie pochodzi oczywiście albo z Rosji albo ze Stanów Zjednoczonych.  Polska pewnie też znajduje się  gdzieś blisko medalowych miejsc.

Instruktor z Kanady podczas rozmowy przypomniał mi również o Youtube. Mówił, że w północnej Ameryce często dochodzi do wypadków z powodu zagapienia kierowców. A to szminka, a to golarka, czy inny ajfon bądź tablet przyczynia się do ,,niezauważalnego” pokonania skrzyżowania na czerwonym świetle. Moda na różne dziwactwa za kierownicą przychodzi pomału do Kanady i coraz częściej dochodzi do takich sytuacji, których przecież można by uniknąć. 

O co chodzi ze skanowaniem skrzyżowań? Oczywiście jeżeli kierowca który przejeżdża na czerwonym świetle nie używa mózgu jak należy i zamiast być skupionym na drodze robi sobie fotkę podczas jazdy to krótko rzecz ujmując nie powinien mieć prawa jazdy. Niestety je posiada i dopóki policja się nim nie zajmie to nic na to nie poradzimy. Poradzić jedynie mogę tym myślącym kierowcom by skanowali skrzyżowania. Chodzi o to by bacznie obserwować otoczenie podczas jazdy, zwłaszcza w okolicach skrzyżowań gdzie możemy się spodziewać niespodzianki w postaci UFO omawianego powyżej. Należy to robić oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. I tak dojeżdżając do skrzyżowania zawsze możemy nogę z gazu nieco zdjąć, spojrzeć w lewo, prawo. Upewnić się czy pusto, czy auta stoją, czy przejazd będzie bezpieczny. Po wyćwiczeniu trwa to dosłownie chwilkę, a dzięki temu jesteśmy bezpieczniejsi. Dojeżdżamy do skrzyżowania widzimy, że dla pieszych miga zielony ludzik lub jest już czerwony więc nie trudno się domyślić, że zaraz ,,zaskoczy” nas czerwone światło. 

Sam wiele razy zostałem zaskoczony kierunkowskazem drugiego kierowcy. Chcąc wyjechać z podporządkowanej widziałem jak auto z lewej ma włączony kierunkowskaz w prawo, ale nie widać było, by zwalniało. Na szczęście zdążyłem to ocenić zanim ruszyłem. Nawet w miejscu gdzie robiłem zdjęcie do dzisiejszego wpisu miałem niespodziankę parę miesięcy temu. Wówczas zamiast UFA niespodziewanie na pasy podczas gdy ja miałem 50km/h i zielone wtargnęli kosmici. Ich szczęście, że sekundę wcześniej widziałem jak bezmyślnie przebiegają przez pasy z przeciwka bo nic nie jedzie i domyśliłem się, że nie myślą rozsądnie pakując się ślepo na kolejne pasy prosto przed pojazd, którego nie zobaczyli bo... zapomnieli, że czasem warto pomyśleć ,,przed". Czasem warto poczekać, upewnić się, a przede wszystkim starać się określić prędkość i zamiar drugiego kierowcy. Rozumiem, że zdarzają się sytuacje, których i tak nie unikniemy, ale weźcie sobie do serca tą uwagę kiedy będziecie pokonywać kolejne skrzyżowanie. Ludzi na cmentarzach, którzy mieli pierwszeństwo naprawdę leży sporo, także czasem trochę wolniej oznacza po prostu ,,dotarłeś do celu”.


AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. niestety większość jeździ jakby miało klapki na oczach
    to co z przodu ważne a z boku to ich nie obchodzi, a jeszcze jak w korku to już w ogóle głupa każdy rżnie i nikt nikogo nie chce wpuścić przed siebie.
    Niestety taki znam obraz naszych dróg od wielu lat i nie widzę zmian, albo o przepraszam, są zmiany na gorsze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Instruktorka Ania13 maja 2014 08:48

    Fajna nazwa ,,skanowanie skrzyżowań". Coś tak chwytliwego bez trudu powinni łyknąć i zapamiętać kursanci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powinieneś zrobić fotkę na słynnym feralnym skrzyżowaniu przy dworcu, gdzie często pojawia się właśnie takie UFO i Kosmici :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To nic innego jak stare, dobrze znane "zachowanie ograniczonego zaufania", ale nazwa faktycznie bardziej chwytliwa. Jako że po mieście na codzień poruszam się głównie rowerem (samochodem tylko na dłuższe trasy lub gdy musze coś / kogoś przewieźć), to mogę powiedzieć, że takie zachowanie mam wyćwiczone od dawna, zazwyczaj z powodu skrecających kierowców wymuszających pierwszeństwo na przejeździe, ale przy każdej ulicy podporządkowanej także. I to działa - jakbym jechał "na pałę" korzystając z pierwszeństwa, to średnio raz w miesiącu lądowałbym w szpitalu. A przyzwyczajenie przenosi się i za kierownicę samochodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać nic ująć :)

      Usuń
  5. Kolejny przystępny sposób na poruszenie najważniejszego mięśnia w organizmie ludzkim. "Skanowanie". Głąby nie uważające na drodze w końcu spotka przykry incydent i dopiero będzie problem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chcę podzielić się z Wami filmem, który jest rzekomo przesłaniem od pozaziemskiej cywilizacji na temat tego, czy chcemy żeby się ujawnili:
    https://www.youtube.com/watch?v=DJ7SEKNVQng

    Życzę Wam wszystkim otwartych umysłów! :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz