Medialna nagonka, czyli uwaga na drodze, bo chamstwo się promuje!

Portale społecznościowe – wszelakie fejsbuki, jutuby oraz pozostałe strony, gdzie uwielbiamy spędzać czas na oglądaniu… chamstwa. Im bardziej nieodpowiednie zachowanie tym większe grono odbiorców oraz wielbicieli typu ,,chcę więcej”.

Rozumiem, że siedząc w wygodnym fotelu, w cichym pokoju, przeważnie nocą, po ciężkim zapracowanym dniu oglądając filmik z udziałem chamskiego kierowcy w roli głównej myślimy sobie, że my tak byśmy nie zrobili, jak w ogóle można się tak zachowywać, po co te nerwy z byle powodu. Prawda? Gorzej, jeżeli jest odwrotnie i zamiast podchodzić do takiego filmiku z dystansem to piętnuje się wewnątrz nas złość. Myślimy, że na miejscu tego czy innego kierowcy lepiej dalibyśmy wszystkim do zrozumienia, kto jest prawdziwym królem szos – a kierowca, który by nam nie odpowiadał dowiedział by się, gdzie raki zimują. Tworzy się w nas niepotrzebny kłębek nerwów wywołanych obejrzanym filmikiem i to często w wersji skróconej, gdzie nie mamy bladego pojęcia o co tak naprawdę poszło. Kłębek zamienia się po kilku minutach w wielką kulę, która gdzieś tam potem, choćby następnego dnia wybuchnie przy kierowcy, który nam zawinił, bo albo nas niechcący nie zauważył lub jechał tak jak my jeździć nie lubimy...wolno i zgodnie z przepisami.


Niestety kultura na drodze to rzecz, której się nie promuje, no bo jak można mówić o czymś co nie jest modne i nikogo nie interesuje. Przy filmikach o niekulturalnych kierowcach zawsze widnieją liczby wyświetleń wielocyfrowe. Sami przyznacie, że jeżeli ktoś na prawdę przesadził to obejrzycie ten filmik kilka razy. Potem krótki odpoczynek od monitora tylko po to by zawołać całą rodzinkę, znajomych i puszczać filmik tyle razy, że będziecie potrafili odtworzyć każdą sekundę w myślach.

Ten niepotrzebny zachwyt mnoży na tyle nowych ,,bohaterów”, że na drogach będzie tylko gorzej. No bo ja mam być gorszy? Temu w Internecie się udało 150km/h przez miasto przejechać to ja nie dam rady? Będę ,,gorszy”, mam jechać wolniej? Nie!” Na negatywne skutki długo nie trzeba czekać. Z dnia na dzień filmiki są coraz ,,lepsze”. Wojna o popularność (czyt. nie ważne czy mówią o tobie źle czy dobrze, ważne że mówią, czyli jesteś gwiazdą i o to chodzi) ciągle narasta. Jeżeli przy okazji taki delikwent zobaczy, dowie się, że został gwiazdą głównego wydania wiadomości to już tylko po długopis do kiosku by potem rozdawać autografy na osiedlu. Media niepotrzebnie takie tematy poruszają, nagłaśniają. Po co rozmawiać nieustannie o pseudo bohaterach naszych polskich dróg? Kto z Was oglądał kulturalne zachowanie na drodze ostatnio? W prawdziwym życiu czy tym wirtualnym? No właśnie! Powiem wam, że jak dobrze poszperacie w internecie, a w tym jesteście przecież mistrzami to i tak ku memu zdziwieniu i jak się okaże również waszemu jest sporo kulturalnych filmików w sieci, które mnie choć trochę w tym wszystkim cieszą i dają nadzieję na lepsze jutro. 

Reakcje kierowców wobec ludzi na pasach nad którymi ktoś się zlitował i pozwolił im przejść na drugą stronę jezdni pomimo, zwłaszcza pomimo iż kierowcy się spieszyło. Dlaczego w telewizji nie zobaczymy jak kulturalny kierowca pokazał, że nie myśli tylko i wyłącznie o sobie? Kierowcy tzw. królowie szos natychmiast zmienili by wtedy kanał albo w tym czasie poszli po chrupki sądząc, że jak wrócą to nie zobaczą już marudzenia o kulturalnej jeździe. Ale może ich dzieci zostając przed telewizorem i oglądając te ,,nudy” będą je później naśladować? Pamiętajcie o tym oglądając następnym razem filmiki. Wybierajcie tylko te, które warto plusować ze względu na ich wartość, a nie modę.


AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. dobry tekst przy porannej kawusi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powód jest prosty, lecz do zrozumienia przeszkadza tu mentalność niewolnika.

    Przepisy regulują w idiotyczny sposób zasady współżycia pojazdów na drodze. Na ulicy pierwszeństwo zawsze będzie miał większy, a ludzie są gośćmi na jezdni. Dodatkowo, nie powinno się zachęcać nikogo do przejścia, gdyż to często zaciemnia pieszemu obraz sytuacji na drodze. Co jest dla mnie nie do pomyślenia, to że ludzie przechodzą na zielonym bez oglądania się i sprawdzenia sytuacji na jezdni, a często nawet w założonych słuchawkach! Pojawia się pełno płaczliwych newsów, że samochód potrącił pieszego na ulicy, ale nigdy nie widziałem newsa, że pieszy został potrącony na chodniku, chyba, że przez rowerzystę.

    Mitem jest, że powolna jazda jest bezpieczna. Praktyka pokazuje, że na bezpieczeństwo wpływa "kolizyjność", czyli ilość skrzyżowań oraz płynność ruchu, na który wpływ ma stan drogi.

    A co do sugestii oglądania "nudny", to pogratulować zamordyzmu. Człowiek powinien być nauczony kultury tak, że sam potrafi ocenić czy w necie jest 90% chamstwa, czy może 90% fajności. Jeśli chcemy wychować społeczeństwo debili, którymi trzeba sterować, to Twoje podejście dobrze się tu sprawdzi. Zasób informacji powinien być bogaty, a to od nas zależy, czym będziemy się karmić. Inaczej to cenzura.

    Zastanów się, czy Twoje postulaty są do zrealizowania, jeśli podstawą będzie wolność, a nie zmuszanie do czegoś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikomu niczego nie narzucam i nie nakazuje. Na blogu opisuje wyłącznie swoje poglądy i nie każdy jak Ty musi się z nimi zgadzać. Z tego artykułu należałoby wyciągnąć wniosek jeden ,,oglądając głupie filmy zastanów się jak Ty sam jeździsz, zastanów się też czy zamiast widzem czasem nie jesteś głównym bohaterem" ...tyle;)

      Usuń
    2. "Na ulicy pierwszeństwo zawsze będzie miał większy, a ludzie są gośćmi na jezdni." - tym zdaniem już się zdyskwalifikowałeś w moich oczach. Otoż pierwszeństwo ma nie wiekszy, tylko... ten, który ma pierwszeństwo. W cywilizowanach krajach im, kto mniejszy, tym ma więcej praw (np. pieszy ma pierwszeństwo przed wejściem na pasach, wolno mu przechodzić na czerwonym gdy nic nie jedzie itp), a silniejszy ma uważać by nie zrobić mu krzywdy. Tam, gdzie "większy ma pierwszeństwo" (np. w Rosji) dochodzi też do największej liczby aktów agresji i chamstwa. I jakoś w krajach, gdzie piesi mają więcej praw, a przepisy "regulują w jeszcze bardziej idiotyczny sposób zasady współżycia pojazdów", jest dużo mniej wypadków niż w Polsce czy innych krajach "prawa silniejszego". Łatwo też zauważyć, że w czasach gdy przepisy były mniej "idiotyczne", tzn. bardziej faworyzowały "szybkich i bezpiecznych" kierowców, i tam trup słał się gęsto:
      http://europa.eu/rapid/press-release_IP-13-236_pl.htm
      Co do pieszych potrąconych na chodniku: w samej Łodzi w ubiegłym roku były z tego powodu 3 ofiary śmiertelne, potracone bynajmniej nie przez rowerzystów:
      http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/1024079,wypadki-smiertelne-w-lodzi-w-2013-roku-mapazdjeciafilmy,id,t.html
      A co do filmików: jednak wiekszość osób krytykuje chamskie zachowania, czasem nawet pomaga policji namierzyć sprawcę. Więc w sumie lepiej, żeby debil kozaczył z kamerką i dało się go dzięki temu ukarać, niż żeby popisywał się tak samo tylko przed kolagami i pozostał bezkarny.

      Usuń
    3. Trochę w tym artykule prawdy jednak. Parę dni temu pod blokiem widziałam jak smarkacze czyt. 12 letni chłopaki opowiadali sobie jakiej to fury nie kupią i że będą jeździć jak ten mistrz w białej Beemie przez Wawę;/

      Dorosną a to myślenie kiedyś na ulicy ich zgubi lub zabije.

      Myślisz że już nie ma naśladowców S2 Ybki? Wielu młodych kierowców mających podobne, gorsze lub lepsze auta chce mu dorównać.. niestety nie w mądrości na drodze;/

      Ta Twoja wolność to rozumiem prawo dżungli? Ah dobrze, że są jakieś przepisy... jakie są takie są ale są ;)

      Usuń
  3. Bardzo fajny artykuł trafiający w sedno.
    Ja też spotkałem się z wieloma kierowcami, którzy twierdzą, że gdyby mieli taką moc (dajmy na to 200 KM) pod nogą do ujarzmienia, to pokazaliby wszystkim laikom jak się jeździ. A potem tylko snują opowieści jacy to oni są mistrzowie, a reszta na drodze to nieudacznicy.

    Przepisy są po to żeby ich przestrzegać (fakt, że niektóre są komiczne), a jak się to komuś nie podoba, to niech sobie kupi miesięczny.

    Na szczęście ja niekiedy spotykam się z życzliwością na drodze. Tylko szkoda, że jest jej tak mało...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako właściciel kanału o tematyce w tym artykule, Autor ma rację większość sytuacji na moim kanale przedstawia chamstwo i głupotę moją czy innych użytkowników, ale są też w mniejszej części filmiki kulturalnej jazdy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety brak kultury widoczny jest wszędzie, nie tylko na drodze. Tak jednak brawura i brak wyobraźni może się skończyć czym znacznie gorszym niż urażenie czyichś uczuć. Sama, jak już wspominałam, staram się jeździć kulturalnie i bezpiecznie, i dzięki temu udało mi się w ostatnim czasie uniknąć dwóch poważnych wypadków na drodze. Za pierwszym razem na drogę wyskoczyło mi dziecko nieupilnowane przez rodziców. Miałam zielone światło, były pasy i dla pieszych czerwone światło, a ojciec bardziej zajęty był psem na smyczy niż małym, maksymalnie 4-letnim dzieckiem. No i smarkula nawet nie spojrzała, a wyskoczyła na drogę. Gdybym jechałam choć 10 km szybciej raczej bym nie wyhamowała. Za drugim razem pod koła wskoczył mi pies, chyba urwał się komuś ze smyczy. Też udało mi się wyhamować i go wyminąć w bezpiecznej odległości, ale co się stresu najadłam to tylko ja wiem. Kultura i wyobraźnia to prosta droga do zmniejszenia ilości wypadków i kolizji na drodze, niestety brawura i ciągły pośpiech często wygrywają z rozsądkiem. Niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż... życie pokazuje, że nie wszyscy myślą logicznie ;/

      Usuń
  6. Jechałam dzisiaj ul Górczewską na Woli w Warszawie i babka jadąca cinquecento 600 w kolorze jakby bordowym o numerze rejestracyjnym WF71877 zajechała mi drogę. Gdy mignełam jej światłami pokazała mi "fucka". Pojechałam za nią i wyjaśniłam grzecznie że tak się nie robi, że to chamskie strasznie jest. Ponadto zwróciłam jej uwagę że jest drogowym nieukiem i powinna to zmienić. Mam nadzieję że przy następnym pokazywaniu środkowego palca trafi na kogoś mniej spokojnego ode mnie, i że ktoś jej ten palec wyłamie tym samym ucząc kultury, względem innych kierowców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe dobre;) drogowy nieuk;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty