Jakie samochody najczęściej bombardują ptaki?


Twoje auto było brudne już od dłuższego czasu. Myjnie drogie, czasu niewiele, ale nadchodzi weekend więc jakoś u cioci na imieninach trzeba się prezentować więc zabierasz swoje 4 kółka na myjnie. Myjesz, pucujesz, woskujesz, suszysz i odkurzasz. Zmęczony ale zadowlony wsiadasz do auta i jedziesz do domu. Podjeżdżasz pod blok, parkujesz i idziesz spać. Po przyjściu rano widzisz, że Twoje auto zostało zbombardowane przez ptactwo, które tak Ci ciśnienie podniosło, że masz ochotę kupić w markecie wiatrówkę i wszystko co lata powystrzelać. Zadajesz sobie pytania... W jakim celu? Po co? Na co? Jakie deyczje podejmują żywe samoloty i dlaczego akurat celem stało się Twoje ukochane i czyste autko?

,,Panie Władzo" - najlepsze teksty i tłumaczenia, czyli ulubione wymówki kierowców

Podczas ostatniej rutynowej kontroli pod miastem zrobiłem krótki wywiad o tym jak bardzo kierowcy potrafią być kreatywni....

Kalina, Częstochowa

Pozdrowienia z Częstochowy ^^

AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Nigdy nie zbaczam z trasy... bo taką mam zasadę

Po uruchomieniu silnika zazwyczaj wiemy, gdzie chcemy jechać. W myślach przewijamy całą trasę z punktu A do punktu B. W planowaniu podróży nawet tej kilkukilometrowej nikt nie jest zawsze doskonały. Wszyscy od czasu do czasu popełniamy błędy wybierając niekoniecznie tą najlepszą drogę.

Niekończące się igrzyska drogowe, czyli król, mistrz wyprzedzacz pierwszy

Na chama, na upartego, bo tak, pod górkę, na ciągłej, na zakręcie, ale najlepiej to na długiej, prostej, równej i szerokiej drodze przy pięknej bezchmurnej pogodzie - wyprzedzanie - czy zawsze ma sens? Dlaczego tak naprawdę wyprzedzamy...

Jak się nie zatrzymasz to Cię zepchną!

Kilka dni temu do Ustawy o środkach przymusu bezpośredniego dodano ciekawy zapis, dzięki któremu środkiem obezwładniającym poza pałkami, kajdanami, czy innymi psikadełkami chemicznymi będzie również auto. Co to oznacza dla szybkich i wściekłych kierowców?

Test, recenzja, relacja, fotorelacja, opowiadanie, videorelacja tylko i wyłącznie o Infiniti Q50 S Hybryda 4x4

Przez ostatnie parę dni nie zaglądałem na bloga zbyt często, ale to nie znaczy, że były to dni leniwe. Wręcz przeciwnie, cały czas ciężko pracowałem nad tym wpisem. Całymi dniami testowałem potwora ze zdjęcia powyżej. Noce były nieprzespane, ciągle myślałem, gdzie pojechać następnego dnia, gdzie zrobić zdjęcie, jak ustawić statyw, czy się uśmiechać czy być poważnym. Wszystko po to byście mieli najciekawszą z najciekawszych relacji Infiniti Q50S Hybrid AWD. Czy mi się to udało? Czy was zaciekawiłem? Trochę na pewno tak, bo już wasza myszka sunie po ekranie na przycisk czytaj dalej. Czy warto w niego wejść? Odpowiedzi zawierające oczywiście szczerą krytykę zostawcie w komentarzu.

Nie strasz ludzi na drodze!

Czy auto ze zdjęcia powyżej przypomina ciągnik siodłowy z naczepą? Widzicie jakieś podobieństwo? Ja ostatnio doświadczyłem na własnej skórze co ma wspólnego to małe autko z dużą jak słoń ciężarówką i wcale nie chodzi o to, że jedno i drugie może służyć jako auto firmowe.