Listy czytelników #1 Sporna sytuacja i kolizja drogowa

Postanowiłem założyć nowy wątek na blogu, gdzie od czasu do czasu będę publikował co ciekawsze i bardziej interesujące maile od Was.

Poniżej mail od czytelnika, który opisuje swój problem.
 
Witam,

 
Kilka dni temu miałem kolizję drogową. Ponieważ sytuacja jest bardzo sporna chciałem prosić o pomoc w ustaleniu czy policjanci mieli rację wypisując mi mandat.

Sytuacja ma miejsce w terenie zabudowanym na drodze posiadającej 3 pasy ruchu (lewy, środkowy, oraz prawy, który jest BUS pasem). Ograniczenie do 70 km.
Zdarzenie miało miejsce w godzinach wieczornych gdzie ruch był spokojniejszy i było mniej pojazdów.

 Na drodze, którą jechaliśmy znajdowały się polewaczki drogowe, jedna jechała pasem lewym blisko krawężnika druga jechała pasem środkowym, ale zajeżdżała trochę na pas lewy, żeby być ustawioną w jednej linii z tą pierwszą.
Jechały w pewnym odstępie od siebie.
Poruszały się z nieznaczną prędkością do 30 km na godzinę.

Załączam szkic jak wyglądało to ustawienie.(zał.1 powyżej)

Oczywistym jest, że wszystkie samochody chcą je wyprzedzić, żeby kontynuować jazdę.
Ja zmieniłem pas ze środkowego na lewy. Kiedy ominąłem już pierwszą polewaczkę, włączyłem kierunkowskaz i rozpocząłem manewr zmiany pasa z lewego na środkowy (ponieważ przede mną była kolejna polewaczka). Oczywiście zachowałem szczególną ostrożność i upewniłem się, że nic po prawej stronie się nie znajduje oraz, że nikt nie zmienia pasa na mój pas.
Będąc już większą częścią auta na pasie środkowym nastąpiła kolizja. Mój prawy przód przy światłach zderzył się z lewym tyłem pojazdu przy nadkolu.

Co zrobił drugi pojazd. Drugi pojazd wykonywał ten sam manewr, ale jadąc postanowił wyprzedzić polewaczkę z prawej strony.
Mam tutaj rozbieżność co do wersji zdarzeń:
1) Moja wersja, ponieważ polewaczka wjeżdżała częściowo na pas lewy kierowca pojazdu zjechał sobie częściowo na BUS pas i częściowo jadąc pasem środkowym z prawej strony polewaczki jechał prosto.
Ponieważ nie miał nic przed sobą jechał dosyć szybko około 50 (ja natomiast jechałem wolniej, bo miałem przed sobą kolejną polewaczkę). Oczywiście w tym momencie nie mogliśmy się widzieć, ja włączam kierunkowskaz i zaczynam zmieniać pas na środkowy. Nagle jadąc tak jak powyżej pojazd wyjeżdża mi przede mnie, a ja nie zdążyłem już zareagować i nastąpiła kolizja jak wcześniej opisana.

Według mnie manewr wykonany przez drugi pojazd był wykonany nieprawidłowo.

2) Wersja przyjęta przez policję, pojazd jadący z tyłu zmienia pas na BUS pas, a następnie zmienia pas na pas środkowy. Manewr zmiany pasa z BUS pasa na pas środkowy nie został zasygnalizowany kierunkowskazem. Kierowca nie zaprzeczał, że włączył kierunkowskaz. Oczywiście nawet przy takiej wersji uważam, że manewr był wykonany nieprawidłowo. Brak sygnalizacji, wyprzedzanie po BUS pasie, nie zachowanie ostrożności, bo ja już byłem w trakcie manewru.

Uzasadnienie policji jest takie, że pojazd tamten był po prawej stronie, a ponieważ muszę ustąpić pierwszeństwa pojazdom będącym po prawej stronie nałożono na mnie mandat. Nawet jeżeli nie miał kierunkowskazu i tak ja muszę przewidzieć takie zachowanie. Drugi kierowca dostał mandat za wjazd na BUS pas.
Ja w szoku i niepewności mandat przyjąłem. Już się odwołałem do sądu z tym.

Chciałbym prosić o opinię czy rzeczywiście policjanci mieli rację czy jednak ja mam rację. W końcu wykonywałem wszystkie manewry prawidłowo, a w obu wersjach tamten pojazd wykonywał je nieprawidłowo z niezachowaniem należytej ostrożności. W jaki sposób można próbować wykazać słuszność swojej wersji przed sądem.

Zgadzam się na umieszczenie mojego problemu na stronie.
Z góry dziękuję za poświęcony czas.
Pozdrawiam,
XYZ
 
zał. 2 zderzenie
 
Zanim przeczytałem maila do końca w głowie miałem tylko jedną wizję - mandat dla kierowcy za wyprzedzanie bus-pasem oraz mandat dla czytelnika za spowodowanie kolizji. Polewaczki można zostawić, bo w końcu muszą całą jezdnię posprzątać, łącznie z obszarami, gdzie są namalowane pasy.
 
Po doczytaniu mail do końca wydaje mi się, że wszystko w sensie policjanci mieli rację i sprawa w sądzie jest skazana na porażkę.
 
Każda sytuacja wymaga indywidualnego podejścia. Publikuję ten wpis, by zobaczyć czy reszta świata, czyli Wy-czytelnicy myślicie podobnie.
 
Z jednej strony trochę nie fair, że kierowca wyprzedzał używając bus pasa i przez to czytelnik nie mógł spodziewać się, że komuś wyprzedzanie bus pasem przyjdzie do głowy, ale z drugiej strony, co jeżeli polewaczkę na środkowym pasie wyprzedzałby motocykl, który nie musiałby zjeżdżać na bus pas, aby wyprzedzić polewaczkę - zmieściłby się bez zmiany swojego pasa - trochę niebezpieczne, ale jak najbardziej realne wykonalne. Gdybać można wiele, ale przepisy są jakie są.




 
AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. Moim zdaniem też powinien odpuścić - szkoda czasu, kasy, bo nic nie ugra, a więcej straci!

    OdpowiedzUsuń
  2. czy polewaczki nie miały przypadkiem kamer?

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzeba zawsze brać pod uwagę to, że winny nie jest zawsze tylko jeden kierowca, a w tym przypadku mandaty poleciały i należały się obu kierowcom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram! Pójdzie do sądu, a potem okazuje się, że stracił czas i kasę. Ponoć każda sprawa jest do wygrania, ale...

      Usuń
  4. Broniłbym opinii, że to wina kierowcy, który wyprzedzał pasem, na którym znajdował się inny pojazd (polewaczka). Chyba, że przyzna, że wyprzedzał w całości znajdując się na buspasie.Może wydawało mu się, że jest wąskim jednośladem? Pas ruchu jezdni wystarczający jest do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych (PoRD Art2. ust.7)
    Zagrożenie w ruchu i kolizję moim zdaniem spowodował kierowca polewaczki jadąc dwoma pasami ruchu, ale może miał do tego prawo o ile była to jezdnia jednokierunkowa:
    Art. 54. 1. Pojazd wykonujący na drodze prace porządkowe, remontowe lub modernizacyjne powinien wysyłać żółte sygnały błyskowe. Kierujący pojazdem, o którym mowa w ust. 1, może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o obowiązku jazdy na jezdni lub przy jej prawej krawędzi oraz o zatrzymaniu i postoju, z tym że: na jezdni jednokierunkowej oraz poza obszarem zabudowanym, podczas oczyszczania drogi ze śniegu, dopuszcza się również jazdę przy lewej krawędzi jezdni

    Kierowca, który wyprzedzał lewym pasem zachował ostrożność jednak nie mógł spodziewać się pojazdu w miejscu, w którym nie powinno go być. Natomiast drugi wyprzedzający jechał za nim i widział cały manewr - był z tyłu i nie powinien podejmować w takiej sytuacji próby wyprzedzania "na drugiego" zajętym już pasem, ani buspasem, hyba że buspas, funkcjonuje tylko w określ. godzinach, a poza nimi jest dostępnym dla wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależne jest zawsze od danej sytuacji. Z informacji, które otrzymałem wynika, że raczej mandat należałby się obu, ale spekulując tak jak piszesz, że np. buspas w określonych godzinach to wina wtedy leży tylko i wyłącznie po stronie czytelnika. Co do jeszcze polewaczki to wychodzi na to, że była to jezdnia jednokierunkowa.

      Usuń
  5. Moim zdaniem oboje są winni

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie siedzimy z kolegą i mocno "dyskutujemy". Nawet założyliśmy się bo mamy całkiem różne opinie na ten temat i szukaliśmy odpowiedzi na nasze pytanie. Ten list i komentarze jednak potwierdzają moje danie. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty