Bo trzeba mieć olej w głowie, czyli słów kilka o Shell PurePlus Technology

Jak już wiecie, biorę udział w akcji olejowej Shell Helix Ultra wraz innymi blogerami motoryzacyjnymi. W najbliższych miesiącach trochę wiedzy na ten temat mi przybędzie i ja tą wiedzą zamierzam się z wami podzielić.

Od początku. Firmy Shell chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, gdyż każdy, kto ma auto, a nawet jak nie ma to firmę kojarzy i czym się zajmuję również. 

Technologia Shell PurePlus to krótko stwierdzając proces syntezy gazu ziemnego w ciecz. Dzięki takiemu zabiegowi otrzymujemy wręcz krystalicznie czystą bazę olejową, która to stanowi aż 75-90% całego oleju. To właśnie od bazy olejowej zależy jakość oleju, który chcemy wlać do silnika naszego autka. W przypadku Shell Helix baza olejowa wytwarzana jest z gazu ziemnego, a nie ropy naftowej. Ta baza olejowa to jest to coś co widzicie na głównym zdjęciu w tej ala kropelce – aż dziwne, że taka jest czysta.




Bazę olejową Shell wytwarza w gigantycznej rafinerii w Katarze. Napisałem gigantycznej bo to największy tego typu obiekt na świecie. Dzięki tej czystości, która jest w bazie olejowej środki smarne Shell Helix nie posiadają zanieczyszczeń, które występują w ropie naftowej. Nie to, że nie ma ich tam wcale, ale są to po prostu śladowe ilości. 

Czystość olejów Shell Helix przyczynia się do powstania jak się domyślacie samych korzyści. Jedną z nich jest oczyszczanie silnika ze wszelkiego rodzaju szlamu oraz zapobieganie przy powstawaniu kolejnych, nowych. Należy pamiętać, że olej to jednak nie lekarstwo, a jeżeli mamy dziury w silniku, przez które nasze auto ,,żre olej”, a w zasadzie się go pozbywa to żaden olej nie będzie w stanie pomóc. Kolejną cecha oleju Shell Helix to lepkość, która ma znaczący wpływ na długie utrzymywanie silnika w dobrym stanie technicznym. 40 lat pracy różnych inżynierów, 3500 patentów doprowadziły również do tego, że oleje Shell Helix odznaczają się niską parowalnością oraz oszczędnością paliwa, więc kolejne pozytywne względy ekonomiczne, z których nasze portfele będą zadowolone.

Czym się jeszcze Shell może pochwalić? Zapewne tym, że oleje Shell Helix są stosowane do fabrycznego zalewania silników, a więc tego najważniejszego, pierwszego razu w nowych samochodach wielu marek w tym również w Ferrari, a od 2015 roku do grona wielu marek zalewanych olejami na bazie Technologii Shell PurePlus dołączyło również BMW. 

Niebawem na blogu fotorelacja z wymiany oleju, której dokonałem oraz pierwsze spostrzeżenia na ten temat.

AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. Czekam na relację. Z tego co widzę to śmigasz scenikiem który ma dobrych kilka lat. Tak się zastanawiam czy w moim kilkuletnim Mondeo ma sens lanie takie dobrego oleju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma to sens. Olej jednak nie jest lekarstwem i nie załata dziur w silniku, a jedynie może go albo oczyścić albo sprawić, że silnik po prostu będzie lepiej chodził.

      Usuń

Prześlij komentarz