Segment B też może być ciekawy, czyli test samochodu Hyundai i20 1.2 84KM

Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że tanie auta z segmentu B są... tanie i to ich jedyny atut. Testowany i20 jest jednak nielicznym wyjątkiem.

Już tytułowe zdjęcie obrazuje nam, że i20 to dość ciekawe auto, zwłaszcza w takiej konfiguracji jak moja testówka. Piękny kolor mandarin orange, który sprawia, że auto trafia także w gusta młodych ludzi. 
W porównaniu do pierwszej generacji, która kompletnie nie była w moim typie - była okrągła i brakowało tego czegoś co przyciągało by moją uwagę na dłużej. II generacja i20 to już kompletnie inny, mój styl, czyli nieco kanciate auto o dość ciekawych, zadziornych rysach. 
Wymiary auta z charakterem to 403,4cm długości x 173,4cm szerokości x 147,4cm wysokości. Niewielki więc metraż auta pozwoli go bez problemu zaparkować w dużych, ale jakże ciasnych centrach miast.

Silnik. W testowanym egzemplarzu pod maską pojawiła się jednostka benzynowa 1.2 o mocy 84KM, 4 cylindrowiec z 16stoma zaworami. Producent deklaruje, że ten mały bzyk na trasie spali 4.2L/100km. Mnie udało się zejść do wyniku 4.4L/100km - może gdybym bardziej się postarał i ruch na drodze byłby mniejszy to jest spora szansa na 4.2. Średnio jednak musimy przyjąć okolice 6L/100km. Oczywiście wszystko jak zawsze zależy tylko i wyłącznie od nas, od naszego stylu jazdy i jeżeli się postaramy czyt. będziemy się przejmować losem swojego portfela to bez trudu zejdziemy sporo poniżej 6. Jeżeli natomiast lubimy poszaleć od czasu do czasu to auto spali oczywiście powyżej 6 litrów. Masa auta to 1040kg. Sprint do setki zajmuje dokładnie 13,1 sekundy, więc jak na tanie, miejskie auto - normalnie. Skrzynia pięciobiegowa. Brakuje tego szóstego biegu na trasach, bo pewnie palił by jeszcze mniej no ale nie przesadzajmy wszak to mieszczuch, a nie długodystansowiec chociaż na brak wygody w długich podróżach nie można narzekać.
Kierowca ma do dyspozycji wszystko to co niezbędne i w dodatku to ,,wszystko" jest dostępne na wyciągnięcie ręki. Hyundai naprawdę popisał się ergonomią i podniósł poprzeczkę rywalom. 
Nie ma może kokpitu rodem z rakiety wystrzelonej w kosmos, ale nie o to chodzi. Ma być schludnie, bez przepychu i wszystko do siebie dobrze dopasowane - taka właśnie jest deska rozdzielcza w i20. Kierowca oraz jego pasażerowie mają sporo udogodnień. Moja testówka to nie jakaś tam full opcja, a i tak zakres wyposażenia był w zupełności wystarczający. Masa większych lub mniejszych schowków ułatwiających przechowywanie nie tylko butelek z wodą, ale wszelakich mniejszych i większych drobiazgów. 
Pod całym głównym kokpitem wyjście AUX oraz USB (oba po zmroku ładnie podświetlone) oraz nie jedno, ale dwa wyjścia 12V, więc jest możliwość w jednym czasie podłączyć do ładowania dwóch urządzeń, a tych jak wiemy w dzisiejszych czasach jest sporo i nikomu nie brakuje.

Z przodu fotele bardzo wygodne. Duży plus za długie siedziska, które docenią wyższe osoby. Fotele są mocno wyprofilowane czyt. świetnie trzymają zwłaszcza w zakrętach. Z tyłu standardowo jak to w tym segmencie bywa, miejsca pod dostatkiem dla dwóch, nawet dużych rosłych osób. Trzecia środkowa jak zawsze znajdzie trochę powodów do narzekań, ale z pomocą w podróżowaniu idzie niewielki, środkowy tunel przy którym znajduje się spory schowek. W tylnym rzędzie nie zapomniano także o oświetleniu, więc w suficie znajdziemy, jedno, ale w zupełności wystarczające źródło światła.
Bagażnik w i20 posiada 326L pojemności i bez problemu zmieścimy nawet te większe, weekendowe zakupy do domu. Podłoga jest podwójna co ułatwia segregację tego co kupimy w markecie, a pod nią znalazło się jeszcze sporo miejsca na koło zapasowe. Jeżeli myślimy o jakimś niewielkim remoncie we własnym domu to i20 także sprosta takiemu zadaniu. Po złożeniu oparcia tylnej kanapy pojemność bagażnika rośnie do 1042 litrów. Kolejny duży plus - po złożeniu oparcia powstaje praktycznie płaska powierzchnia, która ułatwi załadunek i przewóz większych przedmiotów.
Z 14cm prześwitem większość krawężników w mieście pokonamy bez większego stresu.
Podsumowanie. Hyundai i20 to niewątpliwie dość ciekawa propozycja dla kogoś, kto szuka dla siebie auta z segmentu B. W środku otrzymujemy sporą ilość miejsca, w bagażniku także spora ilość litrów pojemności w dodatku na płaskiej powierzchni. Auto ładne z zewnątrz oraz wewnątrz. Oszczędny silnik, dzięki któremu nasz portfel będzie się cieszył. Jeśli już jestem przy pieniądzach to kwota jaka nam potrzebna do zakupu najsłabszej jednostki 1.2 75KM to 45900zł. Jeżeli ktoś będzie zainteresowany silnikiem rodem z mojej testówki to musi wyskoczyć z 52100zł. W ofercie są jeszcze inne, także mocniejsze silniki oraz silniki diesla, więc kto co lubi, a wybór spory. Minusem może być nieco twarde i sztywne zawieszenie, choć to minus dla kogoś kto będzie jeździł tylko po mieście. Jeżeli od czasu do czasu zapuścimy się poza miasto to docenimy sztywne zawieszenie po pokonaniu pierwszego zakrętu.

Wyżej standardowo relacja w formie wideo, a poniżej kilka mniej lub bardziej nieudanych fotek :)













AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. fajne ale 50 tysi to wciąż dużo ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się z poprzednikiem, auto super, ale nieosiągalne dla większości przeciętnych zjadaczy chleba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety nowe zawsze będzie kosztować tyle co nowe - niestety jak zawsze mogłoby być wszystko tańsze, ale tak nie jest i nie będzie

      Usuń
  3. Prezentuje sie całkiem przyzwoicie. Jak na małe autko środek całkiem dopracowany, pod warunkiem że plastiki nie będą trzeszczały.
    Cena 50 tyś. to dużo i jednocześnie mało. W tej chwili poniżej tej kwoty zbyt wielkiego wyboru nie mamy wśród nowych samochodów, a szczególnie tych trochę lepiej wyposażonych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja. Ciężko o dobrze wyposażone auto do 50 tysięcy. i20 jest jednym z nielicznych na rynku które ogólnie całkiem dobrze wypadają

      Usuń
  4. bardzo fajne auto ;) wygląd z zewnątrz i wewnątrz dopracowany, niestety nie wszystkich stać, ale tak jest zawsze. Ktoś może a ktoś nie. Czy można było za mniej? Można się spierać, ale i tak nic z tym nie zrobimy

    OdpowiedzUsuń
  5. Interesujące autko. Fajnie wygląda, na drodze też się dobrze prezentuje. A co do ceny - to wcale nie jest aż tak dużo.

    OdpowiedzUsuń
  6. jakie jest spalanie przy prędkościach autostradowych? 120km/h 130km/h?

    OdpowiedzUsuń
  7. Koło 7,5 litra. Tak wynika z moich obserwacji. W zimie pali około 15 więcej.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz