Taniość wcale nie musi oznaczać czegoś gorszego, czyli test Citroen C-Elysee 1.6 115KM

Auto budżetowe, które potrafi zaskoczyć nie tylko niską ceną.

Wygląd to jak zwykle kwestia gustu, jednak mnie te 4 kółka od Citroena o wymiarach 442,7cm długości x 174,8cm szerokości x 146,6cm wysokości przypadły nawet nawet do gustu. Nie ma jakiś tam sportowych akcentów i z tłumu się tym zbytnio nie wyróżnimy, ale nie o to w takim aucie chodzi. 
Wszystko ładnie do siebie pasuje i to nie tylko z zewnątrz, ale także w środku. Może to i auto tanie, budżetowe, ale jednak te plastiki prezentują się bardzo atrakcyjnie.
Może i kokpit nie jest rodem ze statku kosmicznego, ale nie o to tutaj chodzi. Jest bez przepychu jednak to co niezbędne znajdziemy na pokładzie. Jest bluetooth, dzięki któremu bez problemu połączymy się ze swoim telefonem. Kierownica regulowana w jednej płaszczyźnie, ale pozycja za kierownicą jest na tyle przyzwoita, że to w zupełności wystarcza. Mogłaby być nieco mniejsza, ale duży plus za to, że jest nieco spłaszczona od dołu.
W nasłoneczniku kierowcy brak lusterka, ale jest tego zaleta - na pasach nie powinno nikogo kusić by malował usta czy golił brodę ;)

Fotele to żadne tam kubełkowe tylko lekko wyprofilowane, ale w końcu to auto nie jest jakimś demonem prędkości tylko czymś, czym w dogodnych warunkach powinniśmy się przemieścić z punktu A do punktu B - niewątpliwie spełnia swoją rolę, nawet jak te punkty oddalone są od siebie bardzo daleko. Z tyłu bez problemu mieszczą się duże osoby. Owszem, gdy tylną kanapę zajmą trzy rosłe osoby to na dłuższej trasie może nie być zbyt wygodnie, ale dwie na pewno nie będą narzekać. Taki minusik należy się C-Elysee za brak środkowego zagłówka. Pozostałe dwa są zintegrowane i wyższe osoby nie będą odczuwać wysokiego stopnia wygody.
Silnik. Testowy egzemplarz posiada silnik 1.6 benzyna 150Nm oraz 115 koni, które są wystarczające dla takiego samochodu. Auto w miarę żwawe, zaledwie 10,3s do 100km/h więc całkiem dobrze. C-Elysee waży nieco ponad tonę, dokładnie 1080kg więc niezbyt wiele. Prowadzi się go pewnie, nawet na tych naszych powiedzmy kiepskich i dziurawych drogach. Średnie spalanie jakie uzyskałem podczas całego testu to 7,5L/100km. Biorąc pod uwagę fakt, że jest to silnik benzynowy to z 50litrowym bakiem zasięg robi się całkiem spory. Skrzynia to 5 biegowy manual, który pracuje dość dobrze jak na coś co jest tanie.
Pomimo swych niespecjalnie sporych rozmiarów i dość mocno zaokrąglonych kształtów bagażnik w tej Cytrynie posiada 506 litrów pojemności. Tylną kanapę można oczywiście składać gdyby komuś ciągle było mało i wówczas uzyskamy wynik 1332. Ciekawostką jest fakt, że na klapie bagażnika nie znajdziemy żadnego przycisku za pomocą którego moglibyśmy się dostać do środka tego sporego kufra. Aby tam zajrzeć musimy wcisnąć guzik umiejscowiony przy kierownicy bądź też ten znajdujący się przy kluczyku. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić w kufrze to do zawiasów, które mogłyby się chować inaczej czyt. więcej wtedy byśmy załadowali to środka - niestety większość sedanów zamyka kufer w ten sposób.
Podsumowanie. W aktualnych kryzysowych czasach każdy co chwile sprawdza stan swojego konta i portfela, a przede wszystkim dobrze i dokładnie liczy każdy grosz. Auto budżetowe wydaje się być przyjazne komuś kto chce mieć i nowe i tanie auto, a zarazem takie które będzie mieć duży bagażnik, wygodne zawieszenie oraz fotele. W tanim aucie nie widać żadnej tandety. Z zewnątrz C-Elysee prezentuje się równie dobrze co w środku. Owszem, może i plastiki nie należą do tych z najwyższej półki, ale ich spasowanie i wygląd jest naprawdę na wysokim poziomie. Jeśli o kasę chodzi to najtańszy C-Elysee 1.2 82KM kosztuje niecałe 40 tysięcy złotych. By móc się wozić egzemplarzem dokładnie takim jak mój testowy musimy w salonie zostawić 47 700 co i tak nie jest odstraszającą kwotą. Jedyne czego mi zabrakło w tej testówce to jakieś fajne felgi:) Duże, dobre auto za niewiele - tak bym podsumował całość w skrócie.

Poniżej mojego brzydkiego selfie znajdziecie film, a jeszcze niżej kilka kolejnych amatorskich fotek by dobrze się przyjrzeć i zapoznać z autem C-Elysee. 














AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. jeżdżę tym na taryfie i klienci nie narzekają. Odnośnie testu to zawieszenie na plus - ale po rozmowie ze znajomymi jedyny słuszny silnik to tylko ten 1.6 - tego tańszego nie warto brać bo nie ma czym jechać i pali sporo jak dociskamy

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrobiłem swoim jak narazie 10 tys km - niby nic ale nie narzekam. zastanawialem sie jeszcze na fluence ale wybór padł na cytryne

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja czekam na porównanie z nowym fiatem tipo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fiat bez odzewu, ale próbuje dalej :)

      Usuń
  4. Ciekawe jak będzie z awaryjnością i kosztami utrzymania, czy tak samo jak w renaut po 30 tyś zawieszenie do wymiany? Jakoś nie mam przekonania do Francuzów

    OdpowiedzUsuń
  5. Znajomy ma tego Citroena i nie narzeka, a wręcz przeciwnie. Co więcej, jeździ nim już ładnych parę lat i km też sporo nastukał.

    OdpowiedzUsuń
  6. od niedawna w ofercie citroena modelu c-elysee jest skrzynia automatyczna z 6 biegami, szkoda że nie jest to liftback jak c5 MK1 MK2 bo MK3 to typowy sedan.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty