Nowy, ale ubogi, czy używany na full wypasie? Jaki samochód kupić?

Odwieczny dylemat kierowców, na który postaram się co nieco wypowiedzieć.

Generalnie wg mnie wszystko zależy jak zawsze od pieniędzy. Nie chodzi mi o to czy ktoś ma do dyspozycji do 20 tysięcy złotych i się zastanawia, bo nie ma nad czym - nowego nie kupi - chyba, że w ratki. Dylemat powstaje kiedy nasza gotówka czy inny przelew odłożony na zakup wymarzonego samochodu to kwota między np. 30 a 50 tysięcy złotych. Co wtedy robić? Kupić nowego golasa czy śmigać czymś używanym, czymś większym, szybszym? 

Dlaczego warto rozważyć zakup nowego samochodu? 

Auto nowe, pachnące nowością, a nie żadną tam choinką zapachową z kiosku. Jesteśmy albo będziemy jego pierwszymi właścicielami. Wiemy, że jest po prostu nowy i nie musimy się bać o to, że był wypadkowy czy zaraz trzeba jakąś część wymieniać. Nowym autem powinniśmy jeździć bez żadnych niemiłych niespodzianek na pewno przez kilka lat. Gdyby nawet coś się działo to mamy nie rzadko kilkuletnią gwarancję. Jeżeli chcemy kupić auto na dłużej i przez pierwsze kilka lat nie chcemy spać w niepewności, że coś może być nie tak to nowe auto powinno być dla nas najlepszym wyborem, ale... co jeżeli jakiś konkretny model, silnik ma wadę fabryczną, która może okazać się zmorą czyt. częstymi odwiedzinami w serwisie i straconym czasem? 

Co nas może powstrzymywać od zakupu nowego samochodu? 

Oczywiście poza ceną, która naturalnie jest wyższa od używanego to utrata wartości na przełomie kilku lat. Nie tajemnicą jest, że auta nowe najszybciej tracą na wartości. Nowe auto to drogie części i wizyty w ASO, żeby nie stracić gwarancji. Z drugiej strony to nowe auto wcale nie musi się przecież psuć, a przynajmniej nie powinno, więc i do ASO nie będziemy jeździć co poniedziałek. Sprawdźcie ile naprawdę kosztuje auto z salonu tutaj http://jakoszczedzacpieniadze.pl/nowe-auto-z-salonu-calkowity-koszt-eksploatacji

Czym kusi używane auto? 

Przede wszystkim ceną oraz niewielkim w porównaniu z zakupem nowego auta spadkiem wartości na przełomie kilku lat. Używane auto niższej wartości będzie miało tańsze opłaty, ubezpieczenie itd itp. 

Co nas może powstrzymać od zakupu używanego samochodu? 

Ryzyko, które związane jest z historią samochodu. Nie zawsze jest ona przejrzysta. Nie zawsze można na pierwszy rzut oka ocenić czy auto nadaje się do jazdy czy do dalszego remontu, który jest konieczny ze względu na zły stan techniczny. Zły stan techniczny idzie w parze z częściami, które pomimo, że pasują do naszego starego samochodu nie zawsze są tanie. 

Wszystkie te jednak rzeczy tak naprawdę po lepszym rozeznaniu już na etapie przeglądania ofert choćby na http://www.autoscout24.pl da się przewidzieć. Po kilku rozmowach telefonicznych możemy dojść do wprawy i stwierdzić po które auto można pojechać czy też lepiej siedzieć w domu i szukać dalej. 

Auto do 100 tysięcy złotych? 

Tu w zasadzie nie miałbym żadnego dylematu. Wybór na rynku spory, nawet wśród aut nowych. Szczerze mówiąc to zamiast jeździć od sprzedawcy do sprzedawcy wolałbym odwiedzić wszystkich dealerów w mieście i sprawdzić co ciekawego mają z napisem nowy ewentualnie od razu odhaczyć odpowiednią opcje i zaoszczędzić sporo czasu. W takich pieniądzach jest naprawdę sporo aut do wyboru. Wszystko zależy już poza zasobnością naszego portfela od gustu i kaprysu. 

Złoty środek - nie istnieje. 

Nikt nam nigdy nie powie, który samochód będzie dla nas najlepszy. Jedynie będą to sugestie, którymi możemy się kierować podczas ostatecznego wyboru. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od nas samych, naszego budżetu, to ile zamierzamy jeździć takim samochodem, jak często zamierzamy zmieniać auta itd itp. 

Mój profil, czyli czas trochę pomarzyć. Jeżeli miałbym kupić auto do 50 tysięcy złotych to także miałbym dylemat. Do 40 tysięcy tylko i wyłącznie wybór padał by na używańca, ale w okolicach 50 temat do dokładnego przemyślenia. Jeżeli upolowałbym jakąś upragnioną okazję to zdecydowałbym bym się na zakup używanego egzemplarza. Jeżeli wygrałbym 100 000 i musiałbym je przeznaczyć na auto to wybór prostu - tylko i wyłącznie nowe, które starczy na wiele lat. Owszem zawsze kusiłoby mnie pewnie coś bardziej premium, ale jestem człowiekiem realistą, który twardo stąpa po ziemi czyt. ma inne wydatki.

AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. tylko używany 2-4 letni czyli taki który już stracił najwięcej na wartości

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie wolę używany. Na nowy szkoda mi wydawać pieniądze. Mam wiele innych, ważniejszych wydatków ;) Choć nie zamierzam zupełnie oszczędzać na aucie, bo chodzi oczywiście też o zdrowie i życie podróżujących- jakby nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobry poradnik, często bardziej opłaca się używane, z resztą mało kogo stać na nówkę! Jednak przy używanym trzeba liczyć się z tym, że musimy kupować części.

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedyś myślałem, że tylko nowy, bo obawiałem się trochę kupować używany, wiadomo jak to jest z drugiej ręki. komisy zawsze wydawały mi się złym wyborem, dlatego długo googlałem, aż przez przypadek i to zupełny - bo widziałem reklamę w Jankach - trafiłem na otosfera.pl i tam właśnie kupiłem swój pierwszy używany samochód i mogę powiedzieć, że jestem naprawdę zadowolony.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz