Dobry gust, czyli test Hyundai Tucson 1.6 T-GDI 4WD Premium 177 KM 4x4

Generalnie panuje moda na duże suvy i inne crossovery. Moda ta połączona jest jeszcze z jednym czynnikiem będącym równie trendy - silnik diesla, ale nie tym razem. W testówce widocznej na zdjęciach pod maską znalazł się silnik benzynowy o niewielkiej pojemności. Czy takie połączenie ma sens?

Silnik. Jednostka jak już wspomniałem jest benzynowa, a niewielka pojemność to 1.6. Niewielkie serce auta generuje jednak 177KM i 265Nm. Na liście wyposażenia znalazła się automatyczna skrzynia biegów oraz napęd 4x4. Siedmiobiegowy automat spisywał się bardzo dobrze bez nieprzyjemnych szarpnięć czy innych dolegliwości. Setkę na liczniku zobaczymy gdy odliczymy nieco ponad 9 sekund, dokładnie 9,1s. Co ciekawe silnik benzynowy podczas całego testu niespecjalnie był paliwożerny. Dynamiczna, żwawa jazda sprawiła, że średnio Tucson spalał 8.5L/100km - sami przyznacie, że jak na benzyniaka, który został wrzucony do dużego suva to całkiem przyzwoity wynik.

Tucson zadebiutował w 2004 roku czyli w czasie kiedy rozpoczął się ,,szał" na duże auta typu suv. Kolejna generacja Tucsona wjechała na rynek w 2009 roku. II generacja była dość mocno inna, ładniejsza i jeszcze lepiej się sprzedawała. Zmiany pojawiły się także w nazewnictwie - Tucson`a na tylnej klapie zastąpiło oznaczenie ix35 choć nie wszędzie bo w Ameryce Północnej Tucson II generacji to był po prostu Tucson II a nie ix35. III generacja to powrót nazwy Tucson na tylną klapę - tym razem nazwa Tucson jest już na całym świecie. Sami przyznacie patrząc na powyższe zdjęcia, że nowy Tucson to auto z przysłowiowym jajem, które przez lata diametralnie się zmieniło, oczywiście na spory plus.

Z zewnątrz nowy Tucson wygląda bardzo przyzwoicie. Bez wątpienia najciekawszą stroną auta jest przód - masywny, ostre cięte linie, które poza świetnym wyglądem sprawiają, że auto nie jest specjalnie opływowe. 
Tył równie ciekawy co przód chociaż gdybym miał tutaj coś zmienić to może tylko końcówki układu wydechowego. 
Nie chodzi o ich wygląd bo tu jest okej, ale o to, że dołożyłbym jeszcze dwie z drugiej strony lub dał po jednej z każdej - chyba Tucson byłby jeszcze bardziej sportowy, zadziorny.
Wymiary. Tucson posiada 447,5cm długości x 185cm szerokości x 1645cm wysokości. Duże wymiary przekładają się na miejsce w środku, a prześwit 172mm sprawia, że Tucson doskonale spisuje się nie tylko na trasie, ale także na bezdrożach czy na wysokich miejskich chodnikach i innych krawężnikach.
Sporych rozmiarów kufer posiada 513litrów pojemności lub 1503litrów po złożeniu oparcia tylnej kanapy. 
W bagażniku nie zabrakło ,,bajerów" typu źródło światła czy wyjście 12V, a podłoga po złożeniu oparcia jest płaska co ułatwi przewóz większych towarów.
Duży plus dla Hyundai`ja za to, że w bagażniku znalazło się miejsce na pełnowymiarowe koło zapasowe co w dzisiejszych czasach jest niemalże rzadkością wszak jest moda na dojazdówki czy inne zestawy naprawcze sprawiające, że auto katalogowo spali 0,00001litra mniej paliwa.
Tylna kanapa przeznaczona do wygodnej podróży nawet dla wysokich osób. Moje 185cm wzrostu bez problemu mieści się nawet na środku kanapy. Wolnej przestrzeni nie zabrakło zarówno przy kolanach jak i nad głową, a pamiętać trzeba, że panoramiczny, otwierany dach zabiera kilka cm wolnej przestrzeni. 
Z przodu, kierowca z pasażerem obok ma już pełen komfort. Fotele wprawdzie nie wyprofilowane na sportowo, ale też nie można stwierdzić by się z nich wypadało na zakrętach.
Deska rozdzielcza ciekawa i przykuwa uwagę, choć oczywiście nie tak bardzo jak wygląd zewnętrzny auta. Na pokładzie w testowanej wersji Premium było sporo dodatków ułatwiających i umilających życie kierowcy i jego pasażerów nie tylko podczas jazdy.

Kamera cofania czy liczne systemy dbające o bezpieczeństwo to tylko niektóre z dostępnych na pokładzie dodatków.
Podsumowanie. W porównaniu do poprzednika czyli ix35 nowy Tucson wygląda dużo lepiej zwłaszcza z zewnątrz. Śmiem twierdzić, że jest to jeden z ciekawszych suvów na rynku, który może nie jest liderem pod względem trafienia w mój gust, ale na pewno jest w czołówce listy aut, które chciałbym mieć w swoim garażu. 
Najtańszy Hyundai Tucson to koszt 84 990zł. Cena wersji testowanej to 163 990zł. Testówka posiadała jeszcze kilka bajerów i ostatecznie, aby nabyć Tucson`a rodem ze zdjęć potrzeba 166 tysięcy złotych czyli tyle ile przeciętnie kosztuje dobrze wyposażony suv w tym segmencie. Za tą sporą kwotę otrzymujemy świetne auto ze dobrze zestrojonym zawieszeniem, dobrze wyciszoną kabiną i ku zdziwieniu niezbyt paliwożernym benzyniakiem pod maską. Debiut ledwo rok temu, a na parkingach osiedlowych tego pełno - po tygodniu za kółkiem wiem już dlaczego.





























AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. Super wpis! I ładne autko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No muszę przyznać, że to auto zrobiło na mnie wrażenie :) Nie przypuszczałbym, że spodoba mi się Hyundai

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy design auta - ten wewnętrzny, jak i na zewnątrz.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty