Test VW Golf Alltrack 1.8 TSI 180KM - terenowe kombi dla wymagających

Niezmiennie od wielu lat Golf to najlepiej sprzedający się model VW, a co za tym idzie jedno z najpopularniejszych aut na kuli ziemskiej. Golf zadebiutował w 1974 roku, a więc bardzo dawno temu. Pierwszy Golf w wersji Variant (nadwozie typu kombi) trafił do klientów w 1993 (Golf III). Do czasu pojawienia się na rynku Alltrack`a każdy poprzedni Golf Variant to po prostu zwykły golf z przyczepionym kufrem z tyłu. Golf kombi nigdy nie przykuwał mojej uwagi, ale Alltrack jest już tego przeciwieństwem i gdybym miał wybrać najładniejszą stronę auta to byłby to bez wątpienia tył.

Rodzinne auto to dla niektórych suv lub crossover, a dla pozostałych kombi. Dla tych, którzy chcą mieć 2w1 powstał właśnie Golf Alltrack, który na rynku pojawił się w zeszłym roku. Alltrack jest podwyższony o 2cm w stosunku do zwykłego Golfa Variant i nieco wydłużony.
Z prześwitem 17.5cm Golf Alltrack jest w stanie pojechać wszędzie tam, gdzie zwykły Variant nie da rady. Prześwit rodem z suva lub innego crossovera, więc zjeżdżając z drogi w bezdroża nie boimy się, że zawadzimy o coś podwoziem. Psychiczny komfort, który jednak kosztuje, ale o tym nieco niżej.
Wymiary. Auto posiada 457,8cm długości x 179,9cm szerokości x 151,5cm wysokości. Spore rozmiary bez wątpienia przekładają się na przestrzeń jaką otrzymujemy w środku auta.
Po otwarciu tylnej klapy ukazuje się nam bagażnik o pojemności 605litrów. 
Ewentualnie w dość szybki i praktyczny sposób za pomocą dźwigni możemy złożyć oparcie tylnej kanapy dzielonej na dwie części i wynik podnieść do 1620litrów, a to już naprawdę sporo. W dodatku otrzymujemy praktycznie płaską podłogę. W bagażniku nie zabrakło źródła światła, wyjścia 12V, haczyków oraz dwóch wydzielonych skrytek po bokach. 
Pod podłogą znalazło się jeszcze sporo przestrzeni wokół znajdującego się tam koła dojazdowego i subwoofera. 

Miejsca na tylnej kanapie jest pod dostatkiem, zarówno przy kolanach jak i nad głową. Wysoki tunel środkowy dać może się we znaki trzeciej osobie na środku kanapy, która będzie mieć mniej miejsca na nogi. Tapicerka w testówce nie była skórzana, ale bardzo wygodna i miła w dotyku. Na tyle nie brakuje też takich udogodnień jak podłokietnik z dwoma regulowanymi cupholderami, źródła światła czy nawiewy przy środkowym tunelu. Tylne drzwi zrobione z twardego tworzywa, więc nic tam nie ugina się pod naciskiem palców. Na drzwiach bez problemu możemy schować nawet dużą butelkę z wodą i nie tylko wodą.
Z przodu ,,normalnie", czyli standardowo lepiej niż z tyłu. Jeśli chodzi o design foteli i ich komfort to w dziesięciopunktowej skali daje mocną dziewiątkę. Fotele ciut wyprofilowane, więc trzymanie boczne jak najbardziej występuje. Na progu oraz na fotelach napis ,,Alltrack" świadczący o tym, że nie jest to jakiś zwykły Golf, a coś znacznie lepszego.
Na  widoczność generalnie nie można narzekać (czujniki parkowania, system martwego pola, kamera cofania) chociaż w aucie są małe lusterka zewnętrzne. Jest to jednak szczegół do którego szybko można się przyzwyczaić i po dwóch dniach jazdy człowiek już na to nie zwraca uwagi.
W drzwiach kierowcy i pasażera z przodu sporych rozmiarów skrytki w których zmieści się nawet duża butelka lepiej z wodą.
Jeśli chodzi o deskę rozdzielczą to znany już od wielu lat dobry ergonomiczny model. Wszystko co trzeba dostępne na wyciągnięcie kciuka lub innych palców. Materiały użyte do wykończenia całej deski pochodzą z kategorii ,,wysoka jakość".
Wieniec kierownicy w moim ulubionym rozwiązaniu, czyli nieco spłaszczony u dołu na kształt litery ,,De". Na kierownicy spora ilość przycisków no bo jakże mogło by być inaczej skoro na pokładzie masa elektroniki m.in. asystent toru jazdy, asystent awaryjnego hamowania (sprawdzałem, działa jak powinien :)). Tuż za kierownicą, a może bardziej z drugiej jej strony dyskretne małe łopatki do zmiany biegów. W aucie jest spora liczba koni pod maską więc jakby ktoś chciał poszaleć to czemu nie.
Zegary duże i czytelne niezależnie od pory dnia i nocy i co najważniejsze nie rozpraszają kierowcy podczas jazdy. Pomiędzy nimi typowy komputer pokładowy choć bardzo rozbudowany wyświetlający wskazania nawigacji, systemu audio czy też dane, aktualny status samochodu itd. itp.
Silnik. Pod maską Alltracka zmieściło się liczne, 180konne stado. Jednostka benzynowa o pojemności 1.8 mająca 280Nm. Masa własna to auta 1465kg i nie czuć było nawet przez chwilę by silnik męczył się tymi kilogramami. Setkę na zegarach zobaczymy, gdy odliczymy dokładnie 7.8 sekundy. Przy takiej żwawej, w miarę dynamicznej jeździe auto potrafiło się zadowolić średnio 8.5-9.0L/100km, czyli powiedzmy rozsądnie. Pojemność baku to 55 litrów, więc zasięg całkowity jaki możemy zrobić na jednym tankowaniu również będzie całkiem znośny zwłaszcza jeżeli pozwolimy sobie włączyć tryb eco. Mnie najbardziej przypasował tryb comfort, ale może dlatego, że zrobiłem tym autem jakieś 600km w samej trasie.
W trybie sport zawieszenie usztywnia się, czas zmiany biegów się skraca, zmienia się także działanie układu wspomagania, a my do dyspozycji mamy pod nogą liczne stado koni gotowe w każdej chwili na zawołanie pognać ostro do przodu. Automatyczna skrzynia biegów DSG jak to już DSG - działa bardzo dobrze, a nawet lepiej. Alltrack posiada dodatkowo napęd 4x4, którym jest Haldex piątej generacji.
Podsumowanie. Duży z zewnątrz i przestronny w środku, ale nie do końca, bo jest wysoki środkowy tunel. Spory bagażnik, wygodna kanapa i fotele. Ergonomia jak to już VW bywa na wysokim poziomie. Materiały wysokiej jakości, które są jednocześnie dobrze spasowane. Silnik - kompromis między osiągami a spalaniem. Spory prześwit pozwalający bezstresowo pokonywać bezdroża i inne chodniki, krawężniki, a w dodatku auto posiada napęd 4x4. Dobre wyposażenie, ale ta cena - z jednej strony wysoka, ale z drugiej strony czy jest adekwatna do nietuzinkowego samochodu, który spisuje się dobrze w mieście, trasie, na bezdrożach, a na wyjazdach rodzinnych zwłaszcza? Wersja testowa startuje od 118 290, ale testówka miała jak zawsze multum dodatków (za 43 280zł) i ostatecznie, aby nabyć egzemplarz w dokładnie takiej samej konfiguracji potrzeba nam 161 570zł.














AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

5 komentarzy:

  1. Taki golf to coś pięknego, uwielbiam tą markę, sam mam zwykłą piątkę, ale zamierzam zmieniać.

    Przewozy do Niemiec

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny golfik ale jako terenowe combi wybrałbym coś innego :]

    przeprowadzki Warszawa

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne autko z bardzo dobrym silnikiem z grupy VW-Audi. Jak ktoś nie ma awersji do benzyniaków, jest w stanie zaakceptować spalanie w granicach 8-9 litrów na 100km i nie potrzebuje dużego rodzinnego kombiaka, to ten golfik będzie idealnym wyborem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się kokpit wraz z deską rozdzielczą. Prosty i przejrzysty design, pomyślany w celu zapewnienia wygody dla kierowcy.

    OdpowiedzUsuń
  5. 8-9 litrów? Mam takiego. Przy dynamicznej jeździe 14l/100km. 9 litrów pali przy 90km/h w trasie. 140km/h na autostradzie 11l. Może niedotarty.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...