Szmery bajery, czyli które wyposażenie dodatkowe rzeczywiście jest przydatne, a które dodatki są bardziej na pokaz

Niezależnie od tego czy zamierzamy kupić auto używane czy też nowe, często przeglądając oferty szukamy tych z napisem ,,full opcja" lub ,,max wyposażenie". Należy się jednak dość mocno zastanowić czy z dodatków za które słono musimy zapłacić na pewno będziemy korzystać. Częściej, rzadziej a może wcale? Postaram się to wszystko uśrednić, wskazać za, a nawet przeciw danej dodatkowej opcji wyposażenia.

Bezpieczeństwo przede wszystkim. Moim zdaniem bezpieczeństwo powinno mieć większe znaczenie niż komfort choć nie oznacza to wcale, że jedno i drugie nie idzie ze sobą w parze. Chodzi mi bardziej o to, że mając określony budżet powinniśmy najpierw szukać, dodawać dodatków, które mają wpływ na poprawę, wzrost naszego bezpieczeństwa, a potem dopiero przejść do zakładki, strony z nazwą ,,komfort".

Poduszki powietrze tzw. airbag`i to już norma i wiadomo, że im więcej tym lepiej. O ile kiedyś za choćby poduszkę dla kierowcy czy pasażera w salonie dopłacało się gruby szmal o tyle teraz producenci prześcigają się w tym aby podczas testów zderzeniowych było jak najwięcej gwiazdek NCAP. Tym samym montują coraz to więcej poduszek powietrznych dostępnych już w standardzie, nawet najbiedniejszych wersji wyposażenia. Pomijam jednak zgodnie z tematem kwestie blacharskie, hamulcowe, oponiarskie i inne tym podobne, a skupię się na dodatkowych opcjach dostępnych na pokładzie.

Kamera cofania - im większa tym lepsza bo lepiej patrzeć na większy ekran - oczy się mniej męczą. Warto zwrócić uwagę na to jaki kąt widzenia jest na monitorze. Uważam, że warto ją dodać do swojej listy dodatków, gdyż nie tylko ratuje nasz zderzak przed uszkodzeniem, ale także nasz portfel przed mandatem. W dodatku kiedy małe dziecko na parkingu będzie tuż za naszym pojazdem to przez tylną szybę go nie zobaczymy a na kamerze już tak. Deską ratunkową wydają się też być czujniki parkowania. 
W niektórych kamerach cofania są pomocnicze linie które poza odległością pokazują nam też linie toru jazdy przy aktualnym ustawieniu kierownicy. W Volvo np. można także nawet przybliżać obraz z kamery cofania i to wcale nie jest opcja w jakimś najnowszym modelu, ale takim istniejącym już na rynku dobrych kilka lat jak np. Volvo V60. Od linii na ekranie czy opcji zbliżania ważniejsza poza jakością obrazu jest opcja konfiguracji obrazu tj. przyciemnianie, ustawianie kontrastu, kolorów itp. 

Ciekawostka - w USA każde nowe auto, które opuści salon w 2018 roku musi mieć w standardzie kamerę cofania. 

System kamer 360 stopni. Średnio przydatny w mniejszych autach ale bardzo pomocny w większych pojazdach, zwłaszcza jeżeli mamy małe, ciasne miejsce parkingowe. Jak Cię stać to bierz, ale nie na siłę. 


System automatycznego parkowania. Niepotrzebny gadżet. Miałem to w wielu testówkach i korzystałem maksymalnie tylko raz i tylko po to żeby sprawdzić czy to działa. Owszem, parkuje to nasze auto na przysłowiową gazetę, ale szczerze? Jeżeli ktoś nie ogarnia własnego auta, nie potrafi zrobić tego co najłatwiejsze czyli parkowanie to czy taka osoba nie powinna pojechać sobie na duży pusty parking i poćwiczyć parkowanie w liniach? Ten gadżet rozleniwia kierowców co sprawia, że ich umiejętności słabną zamiast wzrastać.

Dodatkowy system mocowania fotelików ISOFIX. Tylne, na zewnętrznych stronach obowiązkowe są już od jakiegoś czasu, ale czasem warto pomyśleć aby dokupić jeszcze jedno mocowanie na fotel pasażera obok kierowcy. Nie kosztuje to wiele, przykładowo 150zł w Skodzie, a znacząco ułatwia życie jeżeli mamy więcej pociech i chcemy by foteliki lepiej się trzymały niż tylko na pasach bezpieczeństwa. Ten dodatek zdecydowanie polecam i może być na równi, a nawet przed kamerą cofania. 

Układ, system automatycznego hamowania - jestem za! Nie tylko świeżym, ale także doświadczonym kierowcom może się zdarzyć sekunda gapiostwa za kółkiem. Jeżeli choćby raz w roku czy nawet raz na kilka lat taki system uratuje nas przed kraksą to warto się w niego zaopatrzyć. Oczywiście żaden kiepski dzień w pracy czy paskudna pogoda nie usprawiedliwia poczynań kierowcy, ale jeżeli istnieją takie wspomagacze to warto. Lepiej niech się nigdy nie przyda, ale niech czuwa gdybyśmy my zasłabli, przestali czuwać.

Komfort - z czego zrezygnować, a co wybrać? Jakie są plusy i minusy poszczególnego wyposażenia? W przypadku bezpieczeństwa im więcej tym przeważnie lepiej pomijając parę wyjątków. W przypadku komfortu kwestia wyboru dodatkowego wyposażenia jest trudniejsza ponieważ musimy odpowiedzieć sobie na kilka pytań dotyczących tego czym dla nas jest samochód. Czy to narzędzie które używamy tylko godzinę dziennie po to by dojechać do pracy czy nierzadko spędzamy prawie cały dzień na fotelu w aucie? Czy nasza jazda zawsze odbywa się z pasażerami czy też jesteśmy typem samotnego kierowcy? 

Sorry, taki mamy klimat. Tutaj już trzeba się mocno zastanowić kto z nami będzie jeździł, a bardziej może ile osób. Jeżeli podróżujemy sami to wystarczy nam podstawowa, jednostrefowa klimatyzacja, która w obecnych czasach jest już dostępna w standardzie, nawet w najtańszych samochodach. Więcej jak jedna strefa bardzo przydaje się w momencie kiedy osoba towarzysząca na fotelu obok ma inne odczucia odnośnie temperatury. W przypadku jednej strefy szukamy kompromisu między ,,za zimno mi" a ,,za ciepło mi". Dwie strefy ratują odczucia, ale miejsca nie są przedzielone szybami więc gdzieś tam dalej niż przy kratce wentylacyjnej i tak powietrze się miksuje uśredniając temperaturę. Warto zwrócić tutaj przy okazji uwagę czy pasażerowie drugiego i czasem trzeciego rzędu mają osobne nawiewy. W przypadku dużej bryły auta takiego jak suv czy inny crossover nawiewy będące przy kolanach pasażera siedzącego na środku tylnej kanapy czy też te na słupkach bocznych mogą być bardzo przydatne w upalne, letnie czy też chłodne zimowe dni.

Nasączone bajerami fotele. Elektryczne ustawianie fotela, pamięć ustawień - te rzeczy w aucie mającego jednego kierowce są po prostu zbędne bowiem fotel raz prawidłowo ustawiony powinien zostać już na stałe w taki sam sposób. Podgrzewanie? Bardziej przydatne przy skórzanej tapicerce niż przy welurze, który zawsze jest miły i ciepły w dotyku. Jeżeli już wybierzemy skórzaną wersję to lepiej wybrać poza podgrzewaniem opcję wentylowania, które usuwa problem klejenia się skóry w upalne dni. Masaże? - sytuacja dwuznaczna. Po pierwsze, nigdy to nie będzie profesjonalny masaż, a po drugie masowanie może rozkojarzyć kierowcę. Z drugiej strony, po dłuższym odcinku jazdy, kierowca może zjechać na parking, zrobić rundkę wokół auta, kilka przysiadów, a na koniec wymasować się na fotelu włączając ,,silny" masaż i jechać dalej. Jeżeli nie kosztuje to dobrych kilka tysięcy - temat do przemyślenia.

Poza bajerami ważny jest także wygląd foteli oraz ich obszycie. Najważniejsze, żeby były wyprofilowane - dzięki temu trzymanie boczne występuje, a my lepiej, pewniej czujemy auto. Zwracajcie uwagę także na wielkość oparcia, siedziska i zakres regulacji zagłówka czy właśnie siedziska, zwłaszcza bliżej okolic kolan. Ja za skórą średnio przepadam, chyba, że jest to ta prawdziwa a nie eco skóra. Zawsze w tym przypadku lepsze jest droższe. Droższe bo dłużej wytrzymuje, bo łatwiejsze w utrzymaniu, bo nie zostawia takich śladów użytkowania jak tańszy odpowiednik. 

Panoramiczne, otwierane okno dachowe. Świetny bajer, ale ma zarówno kilka plusów jak i minusów. Zacznę od plusów. Po pierwsze można przez niego patrzeć na sygnalizator znajdujący się nad nami jeżeli zbyt blisko dojedziemy do niego. Kolejny plus to doświetlenie wnętrza. Jest jaśniej a może to się przydać po zmroku gdy któremuś z pasażerów coś nagle ,,zginie". Minusy. Jeżeli okno nie jest przyciemniane to wnętrze auta może się mocno nagrzewać chociaż większość aut ma to okno przyciemnione a jeżeli nie to jest jeszcze zwykle roleta dodatkowo chroniąca przed słońcem. Kolejny, taki chyba najważniejszy minus to mniejsza ilość przestrzeni nad głowami pasażerów. Bywa i tak, że przez to, że w aucie znajduje się okno panoramiczne, nierzadko też otwierane to miejsca nad głową może być nawet o ponad 5 cm mniej. W przypadku wyższych pasażerów, którzy są na granicy wadzenia głową o podsufitkę te kilka cm może mieć bardzo negatywny wpływ na komfort podróżowania.

Podgrzewany wieniec kierownicy - przeważnie kosztuje ta opcja dobrych kilkanaście stówek polskich nowych złotych. Lepiej już chyba wybrać rękawiczki z wyższej półki z przeznaczeniem do jazdy niż ten drogi dodatek.

Podgrzewana przednia szyba. Szkoda, że zamiast tylnej w standardzie nie ma zawsze podgrzewanej przedniej. Nawiew nawiewem, ale jeżeli w przedniej szybie są druciki jak na tylnej wówczas skrobaczka idzie do kosza. Druciki nie przeszkadzają podczas jazdy bowiem są to naprawdę cieniutkie niteczki. Gorzej gdy taka szyba nam się stłucze, ale nie popadajmy w paranoje i nie jeźdźmy tym tropem. Bajer wart zakupu - chyba, że zimą wybieramy komunikację miejską, ale byłby to już powód do tego aby szkolić nasze umiejętności i nie tłumaczyć sobie strachu przed jazdą brakiem czasu na odskrobywanie szyby z lodu. Co ciekawe czasem opcja z podgrzewaną przednią szybą jest dużo tańsza niż podgrzewana kierownica.

System obsługi telefonu. Jestem za! Kosztuje tyle co kilka mandatów, a więc może się dość szybko zwrócić - po prostu opłaca się i jest bezpieczniej. Tyle.

Nawigacja. Zawsze droższa o x razy niż dobra nawigacja, którą możemy kupić w hipermarkecie. Czy warto? Fabryczna po pierwsze nie zasłania nam przedniej szyby. Po drugie nie rozkładamy żadnych kabli i nie zajmujemy gniazda ładowania, które może służyć do ładowania telefonu. Minus to oczywiście poza ceną koszt aktualizacji map, chociaż bywa i tak, że aktualizacja przez kilka lat są darmowe. 

System bezkluczykowy. Niektóre dodatki, które zakupimy używamy częściej, inne rzadziej, a jeszcze inne praktycznie wcale. Jeżeli nasze auto posiada system kluczykowy to będziemy go używać zawsze wtedy, kiedy będziemy korzystać z auta, a więc po prostu zawsze. Wygodna sprawa, wystarczy mieć pilota przy sobie, w kieszeni i możemy otworzyć lub zamknąć swój pojazd. Także podczas uruchamiania silnika nie trzeba sięgać do kieszeni. Bardzo przydatna funkcja, gdy nam się spieszy, mamy siatki w rękach itd.

Podsumowując. Nie można oczekiwać od auta, że będzie za nas myślał nawet jak będzie w pełni autonomiczny. Dodatkowy ISOFIX, kamera cofania, elektryczne szyby, klimatyzacja, podgrzewana przednia szyba i system bezkluczykowy to najbardziej niezbędne dodatki do dobrego auta. Panoramiczne okno, system automatycznego parkowania czy podgrzewany wieniec kierownicy to mniej lub bardziej zbędne dodatki, które mogą ale nie muszą znajdować się na pokładzie. Tak jak na drodze wszystko zależy od wielu czynników i każda sytuacja jest inna - nie ma idealnego wzoru na idealną jazdę - tak w przypadku doboru dodatków wszystko zależy od wymagań i oczekiwań właściciela, kierowcy.  

AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. Bądźmy szczerzy, osoba która woli używać automatycznego parkowania, bo sama nie chce bądź nie potrafi zaparkować nie powinna mieć w ogóle prawa jazdy

    OdpowiedzUsuń
  2. W takich przypadkach jeśli osoby korzystają z automatycznego parkowania jest to bardziej komfort i luksus niż nieumiejętność kierowcy. Istnieje tak wiele "bajerów" które potrafią ułatwić życie kierowcy, jednakże za wszystko trzeba słono zapłacić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się z tym, że kamera cofania jest przydatna, zwłaszcza w takim przypadku jaki podałeś - kiedy małe dziecko pojawi na się z tyłu auta, a przez szybę go nie dostrzeżemy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgodzę się w kwestii nawigacji! Wkurzają mnie te przenośnie, ponieważ rozpraszają i w małym stopniu ograniczają widoczność.

    OdpowiedzUsuń
  5. W rextonie mam pamięć ustawień fotela dla trzech osób i to jest duże udogodnienie, bo wsiadam do auta i system sam mi ustawia siedzenie, kierownicę i lusterka. Z czujników parkowania też zdarza mi się korzystać.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty