Jak to mówią ,,dupy nie urywa" czyli zagrożenie wysokiego ryzyka


Dla niecierpliwych dodam, że akcja od samego początku nagrania. Film dość mocno trzyma w napięciu. Dlaczego? 

Ponieważ patrząc na taki rodzaj deformacji pojazdu każdy czeka aż coś w końcu odpadnie. Kierowca z kamerą na pokładzie też do najmądrzejszych nie należy jadąc z taką prędkością za tym rozbitkiem. Wystarczy ze jakiś element karoserii by odpadł i nagrywanie skończyłoby się wcześniej niż miejsce na karcie pamięci. Na koniec jeszcze trzeba się pochwalić ile to się jechało trzymając telefon w ręce. Jeden lepszy od drugiego. 


AM
Strefa Kulturalnej Jazdy


Komentarze

  1. Nie chwalił się ile jechał z telefonem w dłoni tylko pokazał z jaką prędkością ten rozbitek pędzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dość, że bez tyłu to jeszcze jak pędzi lewym pasem ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz