Pozory mylą, czyli test Smart Fortwo Electric Drive

Motoryzacja jest coraz bardziej elektryczna, czyli kiedy do słów ,,mały", ,,głównie do miasta" dorzucamy kilkanaście kWh.

Smart Fortwo to auto produkowane od 1998 roku, które doczekało się już trzech generacji. Samochody elektryczne to żadna tam nowość bowiem jak wiadomo to właśnie one jako pierwsze, przed ,,spalinowcami" służyły do przemieszczania się ludzi. Nie inaczej jest ze Smartem Electric DriveSmart Fortwo z napędem elektrycznym był już dostępny w poprzedniej, drugiej generacji. Dobrych kilka lat później doczekaliśmy się nowej generacji także w wersji Electric Drive.
Wygląd zewnętrzny to kwestia gustu, ale wizualnie odróżnić odmianę spalinową od elektrycznej można jedynie po kilku detalach, a w zasadzie tylko po oznaczeniu ,,Electric Drive" na karoserii oraz naklejonym logo na bocznym słupku w kształcie wtyczki czyli literka D jak drive oraz literki E obok oznaczającej ,,Electric". Nawet ładowarkę podpinamy w tym samym miejscu co wkładamy wąż na stacji do odmiany spalinowej. W dodatku gniazdko jest schowane za podejrzewam identycznych rozmiarów klapką.
Elektryczny napęd RWD, czyli tylna ośka. Biorąc pod uwagę ten rodzaj napędu silnik nie mógł być umiejscowiony nigdzie indziej jak właśnie z tyłu. Ukryty jest pod niewielkim bagażnikiem, którego pojemność wynosi 260litrów lub 350litrów jeżeli mowa o pojemności pod sam dach. Niewielki plecak, torebka i małe zakupy się zmieszczą, ale trzeba zachować umiar. Wprawdzie za fotelami wygospodarowano miejsce na niewielkie skrytki, ale tylko z przeznaczeniem na cienkie książki.
Smart Electric Drive to nie jest auto do rodzinnych wojaży i zakupów na cały miesiąc. Nie auto, a autko, które posiada 269,5cm długości (ok. 20cm dłuższy niż II generacja) x 166,3cm szerokości x 155,5cm wysokości - taaak jest naprawdę mały! Wprawdzie niewielki elektryczny pojazd na zdjęciu powyżej jest brudny, ale nie jest to zasługa RWD tylko brzydkiej pogody i błotnistej drogi. Myślicie, że Smartem polatacie bokiem i będziecie driftować? Nic z tych rzeczy. System skutecznie blokuje przed taką jazdą.
Jeżeli kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tematem płatności za parking w galerii handlowej. Konkretniej czy da się ominąć system by za niego nie płacić. Na przykład wjeżdżasz rano, zostawiasz auto i idziesz na zakupy. Potem, po południu podchodzisz pod szlaban by wcisnąć przycisk i wziąć karteczkę tak aby czas na kwitku był krótszy, a parking darmowy bądź tańszy. Nic z tego! Przed szlabanem są specjalne czujniki, więc jeżeli podejdziemy pieszo albo... podjedziemy Smartem :) to automat może nam nie chcieć wydać biletu. Dopiero gdy wcisnąłem przycisk i dałem do tyłu to czujka załapała, że jednak mam przy sobie auto. Wydrukowała bilecik, podjechałem znowu, zabrałem go i przejechałem za szlaban. Szach mat czujki!
Smart For Two electric drive przeznaczony jest dla dwóch osób. Auto jest małe, ale bez problemu do środka zmieszczą się dwie duże osoby. Moje gabaryty, czyli nie szkieletor mający 185cm wzrostu nie przeszkadzały mi w ogóle we wnętrzu. Ba, nie było mowy o tym, że jest mi ciasno. Ponarzekać będą mogły raczej tylko te najwyższe osoby bowiem brak jest regulacji położenia kierownicy.
Oby ,,odpalić", a bardziej włączyć auto, musimy przekręcić kluczyk jak w odmianie spalinowej. Brak guzika mnie osobiście nie przeszkadzał, a po dwóch dniach nie zwracałem już na to kompletnie uwagi. Po zajęciu miejsca zaczynam się rozglądać. Pierwsze co się rzuca w oczy to w miejscu, gdzie w odmianie spalinowej jest obrotomierz tutaj mamy aktualny poziom naładowania akumulatorów oraz ilość energii jaką zżera w danej chwili pojazd.
Całkowity zasięg, czyli ilość możliwych do przejechania kilometrów na pełnym naładowaniu jest podobna jak w poprzedniej generacji, czyli około 130km (100km po mieście przy normalnej jeździe). W warunkach ,,ekstremalnych" czyli włączone radio na full, klimatyzacja, czy ogrzewanie plus mroźna zima za oknem to z pewnością finalnie kilkadziesiąt kilometrów do przejechania mniej. Pojemność akumulatora to 17,6kWh. Prędkość maksymalna w II generacji ograniczona była elektronicznie do 100km/h. W aktualnej generacji elektryczny Smart pozwala na nieco więcej, a przysłowiowa odcina elektryczna następuje nieco poniżej 140km/h. Upragnione 100km/h zamykamy tym ważącym 1010kg elektrykiem po upływie 11.5s. Wydaje się, że jest to długo, ale siedząc za sterami tego malca miałem odczucie jakby to było grubo poniżej 10s. Smart Electric Drive posiada 81KM oraz 160Nm. Jako, że jest to auto elektryczne cała jazda jeżeli tylko wyłączymy wszystkie systemy multimedialne odbywa się w zupełnej ciszy. Nie wiem dlaczego, ale mimo świetnego systemu audio to przysłowiowego ,,grajka" miałem w trybie OFF by maksymalnie delektować się ciszą. Całej pikanterii dodaje fakt, że moc dostępna jest od zera i bez wycia śmigamy żwawo do przodu, a cisza uzależnia jeszcze bardziej.
Smart Electric Drive to mega zwrotne auto. Średnica zawracania to 6,95m! Do porównania w hatchbackach takich jak np. Fabia potrzebujemy czasem nawet dwa razy tyle miejsca. Nie dość, że Smart Fortwo jest mały to lawirowanie na parkingach odbywa się bezszelestnie i bezproblemowo co widać na załączonym wyżej obrazku. Zostało pół miejsca, ale to w zupełności wystarczyło aby się wkleić.
Jak wygląda infrastruktura dla aut elektrycznych w Polsce, czyli gdzie naładować elektryczne auto? Wystarczy, że wejdziecie na www.StrefaLadowania.pl Jest to strona którą niedawno uruchomiłem. Znajdziecie tam interaktywną mapę z punktami ładowań samochodów elektrycznych w Polsce. Ogólnie wszystko zmierza w dobrym kierunku choć raczej bardzo powoli.
Mały bzyk w odmianie Electric Drive startuje oficjalnie w cenniku od 94 500zł. Testówka to parę dodatków ekstra i finalnie jej cena zamknęła by się w okolicach 117tys. zł. Dla porównania najtańsza wersja z silnikiem spalinowym to wydatek 46 600zł, czyli połowę mniej. Jeżeli drugą połowę przeznaczymy na paliwo to starczy nam go na grubo ponad sto tysięcy możliwych do przejechania kilometrów, a tankowanie będzie trwać znacznie krócej niż ładowanie. Auta elektryczne są jeszcze zbyt mało popularne, zwłaszcza na naszych polskich drogach, więc są tylko ekologiczne, ale już niestety daleko im do ekonomi, która pozwoli oszczędzać. Jeżeli jednak ktoś kocha ciszę, spokój, ekologię i lubi się skradać w centrum miasta dbając jednocześnie o środowisko i zdrowie mieszkańców to niewielki pojazd ze zdjęć może być w jego targecie.











AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. Bardzo fajny jest ten smarcik warto właśnie sobie potestować bo niby taki nie pozorny a zrywny bardzo.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty