10 grudnia 2017

Podejrzewam rodziców, czyli z trasy wzięte

Tak samo jak w miłości tak też i na drodze - wiek nie ma znaczenia

Logiczne myślenie jest dość istotnym i pożądanym elementem wśród pozostałych uczestników ruchu drogowego. Nieznajomość prawa szkodzi, więc warto zainteresować się lekturą o której wszyscy głośno mówią. Niewiele osób ją przeczytało w całości. Trochę mniej ją zrozumiało i jeszcze mniej stosuje w codziennym użytkowaniu przestrzeni publicznej. 

Niedawno miałem potwierdzenie pierwszego zdania w tym artykule, czyli stwierdzenia odnośnie wieku.

Otóż jadę sobie już po pracy do domu. Śmigam po osiedlu, ale jeszcze nie jest to droga osiedlowa, którą pieszy może iść całą szerokością jezdni i ma pierwszeństwo przed autem mimo iż nie ma na niej wymalowanych pasów. Jako, że za oknem o tej porze roku szybko robi się ciemno, więc wracając po tych ośmiu etatowych godzinach do mieszkania dostrzegłem dziecko mające około 10 lat zbliżające się w kierunku przejścia dla pieszych. 

Na pierwszy rzut oka to typowy uczeń szkoły podstawowej. Plecak większy i cięższy od niego samego sprawiał, że z trudem dzieciak spoglądał w dół skupiając swój wzrok na smartfonie. Do tego wszystkiego ogromna czapa zimowa na głowie i jeszcze większy kaptur spod którego widać było dwa białe kable biegnące wprost do uszu opisywanego. Pierwszy odruch jaki przychodzi kierowcy do głowy po krótkim przeanalizowaniu sytuacji to zatrzymać się i przepuścić bo inaczej wtargnie wprost pod maskę jak samobójca. Zatrzymuje się więc przed przejściem i obserwuję. Młody chłopak podchodzi do pasów i nagle stop. Zatrzymuje się. Odkłada telefon do kieszeni, patrzy lewo, prawo, lewo i spokojnie przechodzi na drugą stronę. Kiedy zrobił już dwa kroki po przejściu patrzy się w moją stronę i podnosi rękę do góry na znak ,,dzięki". Myślicie, że z jutuba się tego nauczył lub z telewizji? Sam z siebie tak reaguje? Otóż pewnie nie (pomijam wyjątki). Niemniej jednak gdzieś to musiał zobaczyć. W kimś znalazł dobry i godny naśladowania wzór. W pierwszej kolejności podejrzewam rodziców i chwała im za to. Przyzwyczajenia i wiedza nabyta w młodym wieku przeważnie decydują o późniejszych zachowaniach i cechach człowieka. Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci tj. jak taki ,,młody" zostanie kierowcą to ja za 30lat nie będę bał się przejść w spokoju przez jezdnię.

Można by pomyśleć czytając początek poprzedniego akapitu, że ten zdefiniowany ,,młody" to kolejne Smartzombie o których pisałem już tutaj. Nie ukrywam, że cieszyłem się, a pozory okazały się mylne i wśród młodego narodu istnieją przypadki logicznego myślenia . 

Zresztą nie pierwszy raz dziecko podniosło w ten sposób rękę czy skinęło głową dziękując mi jako kierowcy za miły gest. Napisałem młodego narodu gdyż nie ma reguły i zarówno chłopcy jak i dziewczynki wiedzą już o co na tej jezdni wszystkim chodzi czy też jeździ.

Chłopak przeszedł a jadę dalej. Na kolejnej już ulicy, 500m później mam podobną sytuację z tym, że ten ,,młody" tym razem ma około 25 lat. Styl ten sam, czyli słuchawki, telefon, czapka i kaptur. No może plecaka nie miał, bo w naszym kraju jest taki system, że jak jesteś w podstawówce to dźwigasz plecak ważący sporo kilogramów. W liceum jest lżej, a na studiach to masz jeden zeszyt od wszystkiego albo kserówki które tyle ważą co nic. Dziwne no ale wiele rzeczy jest dziwnych i nic się nie poradzi.

Wracając do młodego numer 2. Ja również się zatrzymuje i czekam przed pasami. Osobnik zbliża się do przejścia, nie zwalnia, nie zatrzymuje się i wchodzi na popularną ,,zebrę" nie zważając na nic poza komunikatami które wyskakują mu w telefonie. Zero pojęcia, zero logiki, zero reakcji. Podejrzewam,że mimo wieku nie ogarnął nawet, że ktoś się zatrzymał. 

Podejrzewam, że gdybym się nie zatrzymał to on dowiedziałby się w szpitalu, że po jezdni na tej czy innej ulicy poza pieszymi są, mogą być jeszcze samochody w ruchu.

Młody numer 2 myśli, że postawiona noga na przejściu dla pieszych zatrzymuje ruch na jezdni w mgnieniu oka. Ktoś mu kiedyś tak uświadomił, że na przejściu ma się pierwszeństwo i tak zostało. Lat przybywa a on dalej tkwi w błędzie. Coś tam mu świta, ale do końca nie jest pewien co i jak. Dalej nie zna przepisów a puenta brzmi: ,,taki stary, a taki głupi". 

Wszyscy mówią i trąbią o tym, że pieszy ma pierwszeństwo na przejściu dla pieszych a i owszem to prawda. Nikt, albo mało kto mówi, że istnieje jeszcze druga strona medalu. 

Niech poniższy przypis z Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym (potocznie kodeks drogowy) wezmą sobie wszystkie święte krowy żyjące w przekonaniu, że na pasach można dobrowolnie hasać ponieważ są nietykalne.  

Art. 14. Zabrania się:

1. wchodzenia na jezdnię: 
a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych, 
b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi; 
2. przechodzenia przez jezdnię w miejscu o ograniczonej widoczności drogi; 
3. zwalniania kroku lub zatrzymywania się bez uzasadnionej potrzeby podczas przechodzenia przez jezdnię lub torowisko; 

Szczegółowa instrukcja dla pieszego o tym co i kiedy mu wolno, a czego nie wolno tutaj.

Przepisy przepisami, ale jest jeszcze zdrowa logika. Ja byłem zawsze uczony, że nawet jak masz zielone i pierwszeństwo to sprawdź dwa razy zanim ruszysz, pójdziesz dalej. Szkoda całego życia i czasem warto debilowi z kierownicą w rękach odpuścić. Na cmentarzach jest wiele osób, które kiedyś miały pierwszeństwo.

AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

7 komentarzy:

  1. Młodzieniec nr 1 postawa godna pochwały. Zawsze trzeba sobie zdawać sprawę z niebezpieczeństwa, które nam grozi i z tego, że nie każdy prowadzący pojazd ma szybki refleks i nie jeździ jak pirat drogowy. Jednak uważam, że należy uświadamiać wszystkich nie tylko młodych. I nie tylko pieszych, również kierowców należy uświadamiać, że np wyprzedzanie na przejściach dla pieszych to łamanie przepisów bo albo o tym nie wiedzą albo nie chcą wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z youtube na pewno się tego nie nauczył ale podziwiam. Nie spodziewałbym się takiego zachowania. Teraz nawet starsze osoby nie wiele zwracają uwagi czy coś jedzie czy nie - na pasach myślą że są w 100% bezpieczni. Bardzo dobry wpis ;) Powinien trafić przed oczy niektórych ludzi..

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety zarówno dzieci, osoby starsze, ale i dorośli często nieumyślnie wchodzą na ulicę, nawet nie zerkając w lewo i prawo. Wielokrotnie spotyka się osoby zapatrzone w telefony, które wchodzą na przejście (albo i nie na przejście) i zdarza się nieszczęśliwy wypadek.
    Dziś wszędzie trzeba być czujnym, ale w szczególności na ulicach, w końcu nie dbamy tylko o siebie, ale też o innych. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny i interesujący artykuł. Jak najbardziej będę tutaj częściej zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety trzeba często zachowywać szczególną uwagę na pasach. Piesi mogą w każdej chwili wtargnąć na jezdnię. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Sam miałem ostatnio sytuacje jak znajomy przez drobną nieuwagę potrącił kobietę na pasach, na prawde trzeba czasem aż myśleć za innych..

    OdpowiedzUsuń

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Wpis szukaną frazę, następnie kliknij lupkę lub wciśnij enter