9 sierpnia 2018

Test Renault Megane R.S. TCe 280KM EDC 4Control, czyli kompromis na sportowo

Megane RS to kultowa, sportowa produkcja marki Renault znajdująca swoje miejsce parkingowe wśród innych hot-hatch`y. Jak biały pocisk ziemia-ziemia spisał się w teście?
Francja elegancja

Patrząc na zdjęcia z tego artykułu projektanci Renault pokazali, że sportowe auto ma być nie tylko szybkie, ale i ładne. Jeżeli komuś marzy się powiedzmy sleeper to wybór pewnie padnie na biały kolor. Auto na pierwszy rzut oka nie rzuca się w oczy. Dopiero gdy zaczniemy mu się przyglądać to zrozumiemy, że nie jest to taki zwyklak Meganka. Masywne, sportowe zderzaki i opcjonalne 19" ciemne felgi sprawiają, że to auto nawet zaparkowane wygląda jakby było w ruchu. Jeżeli za parę lat Mirek Handlarz będzie miał taki egzemplarz u siebie w komisie to z pewnością napisze, że auto ma linię.

Jeszcze raz ten przód - no jakby doklejony do nawierzchni. Przyssał się mocno i wciąga wszystko. Reflektory w kształcie finiszujących flag to kolejny francuski przysmak.

Konkretny dyfuzor z centralnym układem wydechowym i nie atrapy, a prawdziwe wloty powietrza - to auto dość mocno odwraca głowy na ulicach. Wręcz szarpie za szyję.

Rodzinny czy niekoniecznie? 

Duży, mocno opływowy kształt nie przełożył się na miejsce w bagażniku. Wynik to zaledwie 294 litry co nie jest wielkim woow w tym sgemencie. Kufer jest po prostu mały. Wprawdzie większy wózek spacerowy i dwie torby podróżne się zmieściły, ale z półki musiałem już zrezygnować. Oj tam, nawet nie myślałem za kierownicą, że ,,straciłem" jakąś tam półkę.
Tylna kanapa wystarczająca dla dwóch dorosłych osób. Podłokietnik, ISOFIX sztuk dwa, podświetlenie, wyjście 12V. DUŻY plus za nawiewy dla pasażerów siedzących z tyłu. Bryła auta to nie jakiś tam suv, ale te nawiewy przy tunelu środkowym sprawiają, że w aucie błyskawicznie robi się chłodno.

Z przodu jednym z udogodnień jest z pewnością otwierany szyberdach z roletą - fajny i użyteczny gadżet. Niewielki wiatrołap sprawia, że autem można śmigać z uchylonym szyberdachem nawet większymi prędkościami bez odczuć dyskomfortu.

Z przodu kierowca jak i jego pasażer siedzący obok na brak miejsca nie mają co narzekać. Kubełkowe fotele poza tym, że świetnie wyglądają to jeszcze lepiej trzymają nasze cztery litery na swoim miejscu. Te same fotele występowały już w testowanej przeze mnie wcześniej wersji GT. Czepiając się na siłę to kubełki zamontowałbym jeszcze nieco niżej ale nie będę się kłócił z inżynierami od Renault. Sportowa kierownica obszyta alcantarą z czerwonymi wstawkami świetnie leży w dłoniach i daje poczucie pewnego prowadzenia. 

Poza tym. wnętrze jest niemalże identyczne pod względem multimedialnej rozrywki dostępnej dla pozostałych, nowych modeli w gamie Renault. Jeżeli we wnętrzu miałbym się do czegoś przyczepić to standardowo w takich bogatszych wersjach zdecydowanie jest za mało przycisków. Brakuje mi tych od sterowania np. siłą nawiewu, którą sterujemy za pomocą dotyku wysuwając odpowiednie menu na gigantycznym wręcz tablecie. Mimo wszystko jest to średnio wygodne i wymaga przyzwyczajenia.
Plusy i minusy ale nie na akumulatorze tylko na wielkich łopatach tuż za kierownicą dodają kolejnego sportowego akcentu. Duże łopatki umożliwiają świetną zabawę kiedy znudzi nam się automatyczna, świetnie działająca skrzynia EDC.

Dźwięk auta wydobywa się poniekąd z głośników - z jednej strony trochę szkoda, ale z drugiej nie ma też żadnej lipy. Testując jakiś czas temu Clio RS Trophy z wydechem Akrapovic napiszę jedno - tutaj też powinno się go koniecznie montować. W sportowych trybach każdorazowo przy zmianie biegów, która następowała w momencie gdy wskazówka wkradała się na czerwone pole słychać było strzały. Kiedy auto schodziło z obrotów choćby w trybie SPORT to Megane także pięknie mruczało oznajmiając, że to lepsze nuty niż i tak bardzo dobre nagłośnienie marki BOSE.

Pod maską znajduje się czterocylindrowy benzyniak 1.8 turbo o mocy 280KM i 390Nm (dokładnie takie samo serducho jak w Espace czy Alpinie). W testowym egzemplarzu to wszystko było połączone z sześciobiegową, dwusprzęgłową, automatyczną skrzynią EDC. Pierwszą, upragnioną setkę biały pocisk zamyka w 5,8 sekundy korzystając z możliwości startowych jakie daje funkcja launch control. Występuje czasem turbo dziura na mniejszych obrotach, ale można się do tego przyzwyczaić. 
Średnie spalanie to okolice 10L/100km - przyzwoite jak na moc, którą dysponuje auto. Jeżdżąc dość mocno dynamicznie po mieście mój wynik to 12.5L/100km. Dziadkując w trasie w okolicach 80km/h uzyskałem średnie spalanie w okolicach 6.3L/100km. Umówmy się jednak, że ktoś kto nabywa taki pojazd nie jeździ w trybie COMFORT, gdzie wciśnięcie pedału przyspieszenia powoduje powolne, delikatne bez żadnego szarpania zwiększanie prędkości.
Megane RS w porównaniu do wersji GT jest niższy o 5mm i posiada nieco inny, większy rozstaw kół (+45mm więcej z przodu oraz +30mm więcej z tyłu). Co ciekawe zawieszenie dobrze wybiera wszelakie nierówności jeżeli nie są to wielokilometrowe dziury i inne koleiny.
Niezaprzeczalnie znowu muszę pochwalić Renault za system 4 Control, dzięki któremu auto pokonuje zakręty jakby sunęło po torach.

Co to jest układ 4Control? Żadna tam jakaś nowość - układ 4 skrętnych kół, który był już w Preludzie czy 3000gt lub Lagunie III generacji. Dzięki 4Control tylne koła do prędkości 80km/h skręcają do ok. 3.5stopnia w przeciwnym kierunku niż te na przodzie. Powyżej 80km/h tylne koła pracują zgodnie ze stopniem skrętu kół przednich. Układ przydaje się także podczas manewrowania na ciasnych, osiedlowych parkingach, gdzie tyłek auta zachodzi bardziej.
Megane RS startuje w salonach od 124 900zł - cena wydaje się bardzo atrakcyjna na tle konkurencji. Egzemplarz rodem ze zdjęć tego artykułu, doposażony w EDC i kilka innych mniej lub bardziej przydatnych pierdół to wydatek prawie 166 tysięcy złotych. Tu cena mocno skacze do góry, ale z drugiej strony auto jest już konkretnie doposażone. Jest na przysłowiowym fullu.
Blisko 1000km za kierownicą sportowej ,,Meganki" sprawiło, że emocje jeszcze nie opadły, a ja czuję niedosyt i ciągle mi mało. Oznacza to jednak, że RSka zaliczyła test pozytywnie, a to w tym segmencie jest najważniejsze. Ma być mocno, ma być głośno, adrenalina, ryk i konkretna dawka frajdy! 
Z pewnością jest to też auto typu daily car, gdzie mając już 5 drzwi zamiast 3 śmiało możemy podróżować z rodzinką.

Plusy:
+ frajda z jazdy
+ fotele
+ design wewnętrzny i zwłaszcza zewnętrzny
+ osiągi
+ nagłośnienie BOSE
+ skrzynia EDC i łopatki

Minusy:
- mały bagażnik, ale to temat do przekłnięcia
- niektórym może przeszkadzać długa praca wentylatora po zaparkowaniu auta tuż po ostrej jeździe, ale bez przesady - jeżeli wentylator musi chłodzić to niech chłodzi to gorące auto



Test Renault Megane RS 280KM EDC







AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

4 komentarze:

  1. Widzę że Renault jak chce to potrafi zrobić fajne auto :D Wygląda przekozacko! I ta moc, przy tej masie musi robić robotę. Chyba wiem za czym będę się rozglądał jak spłacę obecne auto :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda naprawdę świetnie i sportowo, Renault ostatnio zyskuje w moich oczach :) Zarówno z zewnątrz i w środku auto trzyma poziom :) Chętnie zobaczył bym jakieś recenzje wideo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Średnie zużycie paliwa zaledwie 6.3 przy takiej mocy silnika? Wow.. chciałbym mieć takie auto. Renault tym razem się bardzo postarał jednak w tym wnętrzu brakuje czegoś..

    OdpowiedzUsuń
  4. Fenomenalne auto! Bez dwóch zdań! :D

    OdpowiedzUsuń

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Wpis szukaną frazę, następnie kliknij lupkę lub wciśnij enter