6 października 2019

KneeGuardKids - rozwiązanie dziecięcych problemów

Co to jest przejechać autem 200 czy 400km - żaden wyczyn. Problem pojawia się wtedy kiedy jesteś małym pasażerem czyt. dzieckiem lub jako kierowca wieziesz z tyłu swoją pociechę. Kopanie w oparcie przedniego fotela, zapieranie nóg o przedni fotel, kładzenie nóżek na podłokietniku drzwi, zdejmowanie butów, krzyżowanie nóg na tzw. kokardkę, marudzenie ,,daleko jeszcze", skarżenie się na ból głowy, brzucha czy nóg. Po teście KneeGuardKids moja jazda z dziećmi na dłuższych trasach wróciła do tego co powinna - do czystej przyjemności związanej z prowadzeniem auta. Nikt nie marudzi, nikt nie skrzeczy, nikt nie płacze.

Zazwyczaj marki mające powiązanie motoryzacyjne same się zgłaszają i podsyłają gadżety. Tym razem było jednak inaczej ponieważ szukałem rozwiązania nie tyle dla siebie co dla moich najważniejszych na świecie małych szkrabów. Zastanawiając się czy ja też marudziłem rodzicom za młodu szukałem wielu rozwiązań poprzez zmianę fotelika, inne ustawienie oparcia, zmianę muzyki, podróż w dzień, w nocy, na głodnego i najedzonego aż w końcu w sieci natrafiłem na informację o podnóżku. Początkowo wydawało mi się trochę dziwne to wszystko, kiedy czytałem o tym podnóżku, który jest niewielki ale wiele może. Zagłębiając się w temat coraz bardziej i bardziej w końcu odezwałem się do szefa wszystkich szefów KneeGuardKids w Polsce, aby zaczerpnąć wiedzy u samego źródła.

Czas na zmiany

Wszystkie rzeczy o których pisałem w pierwszym akapicie dotyczyły moich córek. Ciągłe wiercenie się i narzekanie to norma. Jadąc na weekend z Warszawy do Kielc często decydowałem się wyjeżdżać w sobotę rano zamiast piątek wieczór aby właśnie trasę Warszawa-Kielce łyknąć jak najszybciej. Nierzadko tłumaczyłem sobie to może niewygodnym fotelikiem czy jakąś chorobą dziecka, ale przecież nie wymiotowały nigdy tylko jęczały, że im niewygodnie. Foteliki które mam w samochodzie nie należą do najtańszych, posiadają atesty, homologacje itd. Co więc może być nie tak?
Okazuje się, że mało kto wpadłby na pomysł by przyczyny udręki szukać w zwisających luźno nóżkach. Dorośli opierają nogi o podłogę w aucie. Układamy stopy tak aby było nam jak najwygodniej. No właśnie. Dzieci nie mają takiego komfortu - ich nóżki całą drogę zwisają latając we wszystkich kierunkach bezwładnie. 
Kiedy nóżki dzieci zwisają wiele mięśni napina się powodując dyskomfort małego człowieczka. Po rozmowie z KneeguardKids wiele rzeczy mi się w głowie rozjaśniło. Wiecie, tu nie chodzi o same triki marketingowo-sprzedażowe mówiące o tym jaki to jest produkt ach i wow bo jest koloru szarego z plastiku najlepszego na świecie. O nie! Zrozumiałem mając odpowiednie, logiczne argumenty, że zwisające nóżki mogą być faktycznym źródłem niewygody moich dzieci. Zaczęło się odliczanie do czasu przyjazdu kuriera - wybawcy, który miał mi dostarczyć podnóżki.
STOP zwisającym nóżkom w aucie!

KneeguardKids to z założenia podnóżek, który powstał aby zapewnić jak najwygodniejsze podróżowanie samochodem najmłodszym obywatelom tej planety. Dobre samopoczucie naszych pociech to także komfortowa, spokojna jazdy rodziców, którzy już nie muszą wysłuchiwać jęków.

Podnóżek ma zapobiegać problemom z krążeniem krwi a co za tym idzie zapobiega drętwieniu nóg. KneeguardKids pomaga zachować poprawną pozycję podczas podróży - wiele fotelików przechodzi crashtesty - zwróćcie jednak uwagę na filmach w jaki sposób manekiny-dzieciaki mają ułożone nóżki. No właśnie, nie na kokardę czy podłokietniku albo wyprostowane opierające się o oparcie przedniego fotela. Na nic milion gwiazdek w testach zderzeniowych skoro pozycja siedząca podczas wypadku będzie nieprawidłowa.
Teoretycznie podnóżek KneeGuardKids przeznaczony jest dla dzieci od 15 miesiąca do około 9 roku życia. W praktyce każde dziecko jest inne i wiek, okres czasu w jakim dziecko może używać tego podnóżka może się wydłużyć lub skrócić.

Podnóżek pasuje niemalże do wszystkich fotelików samochodowych montowanych przodem do kierunku jazdy poza tymi, które mają z przodu podnóżek. Pasuje do wersji z ISOFIX jak i fotelików bez tej opcji. Wystarczy 22cm przestrzeni za przednim fotelem aby się zmieścił  - w małej Fabii mieści się bez problemu.

Podnóżek rośnie razem z naszymi dziećmi. Dzięki szerokiemu zakresowi regulacji (38cm wysokości i 140 stopni kąta nachylenia) bez trudu dopasujemy go do naszej pociechy. 

Jako bloger motoryzacyjny dość często zmieniam auta. Poza fotelikami z Fabii zabieram już także podnóżki.

KneeGuardKids posiada certyfikat wydany przez TÜV Nord. Podnóżek przeszedł także testy zderzeniowe wykonane przez amerykańską organizację zajmującą się badaniem wypadków – National Highway Traffic Safety Administration (NHTSA). Solidne mocowania sprawiają, że podnóżek pozostaje na miejscu w trakcie symulacji wypadku.

Czy to na pewno działa?

TAK TO DZIAŁA! Kiedy odebrałem podnóżki od razu poleciałem do auta i je zamontowałem. Dwie godziny później byłem już z całą rodzinką w trasie Warszawa - okolice Kielc. 200 km minęło tym razem bezboleśnie dla moich uszów. Bez wiercenia, bez marudzenia. Wszystko przez to, że dzieciakom było po prostu wygodnie. Od tamtej pory podnóżki są obowiązkowym wyposażeniem rodzinnych wojaży.

Czy podnóżek ma wady? Urządzenie jest lekkie, około 1,2kg, montuje się łatwo w każdym aucie, bez trudu dopasujemy je do auta i dziecka. Nie, moim zdaniem nie ma wad. Działa znakomicie i spełnia swoją rolę. Cena 269zł plus ewentualne koszty wysyłki jeżeli chcemy go kupić online wydaje się być niczym w porównaniu do tego co dzięki niemu zyskujemy.
Niektóre gadżety są bardziej przydatne, inne mniej. KneeGuardKids to sprzęt obowiązkowy jeżeli wozicie ze sobą dzieciaki. Polecam w 100%!



Po więcej informacji zapraszam na oficjalną stronę https://kneeguardkids.pl/

2 komentarze:

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Wpis szukaną frazę, następnie kliknij lupkę lub wciśnij enter