Test Kia Carens 1.7 diesel 136 km, czyli duża, rodzinna bryka

Wszechobecna moda na SUVy sprawiła, że autami strikte rodzinnymi, czyli minivanami interesuje się coraz mniej osób. Po kilku dniach spędzonych z Carensem wiem, że moda poszła chyba w złym kierunku, a ja nie chcę już być trendy.
 
Kiedy dowiedziałem się, że mogę wziąć dowolne Kia to postanowiłem zabrać na testy tym razem coś innego niż coupe, sedan czy SUV. Kia Carens to po prostu spore rodzinne autko. 
Minivany z reguły nie są zbyt atrakcyjne, ponieważ ciężko zrobić autko które byłoby zarówno ładne stylistycznie jak i obszerne, pojemne w środku. Carens jednak taki jest. Niby to trochę takie kantowe auto patrząc z daleka, ale gdy zbliżymy się do niego to stwierdzimy, że jednak swój urok ma.
Biel kojarzy się z reguły z firmówkami, ale do tego rodzinnego autka kolor biały pasuje jak ulał. Wymiary Kia Carens to 452,5cm x 180,5cm x 161cm (długość x szerokość x wysokość).
Wnętrze. Zarówno pojedyncze elementy jak i ogólna całość prezentuje się naprawdę dobrze.
Jeżeli ktoś lubi guziczki to jest ich tu sporo. Na nudę zarówno kierowca jak i jego pasażerowie nie będą narzekać.
Za sprawą sporych wymiarów auta, a zwłaszcza jego szerokości o ciasnocie w środku mowy być nie może.


Z przodu fotele dobrze wyprofilowane, które całkiem nieźle trzymają w zakrętach, co jest niewątpliwie zaletą biorąc pod uwagę, że jest to minivan. Z tyłu nawet osoby mojej postury (duży chłop 188cm wzrostu) nie będą narzekać. Kolan nie połamiemy, w dachu dziury głową nie zrobimy. Na środkowym fotelu miejsca jest dużo, bowiem pasażer nie ma żadnego tunelu w nogach, a to na plus jeżeli chodzi o komfort podczas dłuższych podróży.
Zegary czytelne z białym podświetleniem, które nie razi nocą naszych oczu. Komputer pokładowy pośrodku, gdzie znajdziemy szybko te najważniejsze dla nas informacje. Średnie spalanie podczas całego testu wyniosło 9,8L/100km. Biorąc pod uwagę to, że miałem ciężką nogę, sporą masę auta oraz moją to całkiem przyzwoity wynik. Silnik 1.7 diesel 136KM rozpędza auto do setki w 10,4s. Minivan to wszak nie sportowe autko, ale ten diesel w zupełności wystarczy do w miarę dynamicznej jazdy. Jeżeli chcemy jednak nieco poszaleć to  możemy zdecydować się na mocniejszą jednostkę, benzynową 2.0 166KM.
Tyłek Carensa jest równie ciekawy jak reszta auta. Niewielki spoiler dodaje mu sportowego uroku.
Może i jest duży, może i nie tyle ciężko się nim parkuje co po prostu ciężko czasem znaleźć miejsce na to bydle, ale i tak bym go chciał.
Wygoda. Nie tylko sporo miejsca, ale też sporo udogodnień dla pasażerów. Nie była to najbogatsza wersja, ale mimo wszystko było sporo użytecznych dodatków. Chociażby taka roleta, którą w słoneczny dzień możemy wyciągnąć z drzwi. 

To co mi się bardzo podoba w autach to nawiew dla pasażerów siedzących z tyłu. Siedząc w aucie na tylnych fotelach nie czuć żadnej duchoty. Dodatkowo Carens obfitował w gniazdka zasilania...
... czy różne schowki, schoweczki jak choćby ten widoczny na zdjęciu - w podłodze.
 

Bagażnik. Jest spory, 536 litrów pojemności w przypadku wersji pięcio-osobowej lub 492 w przypadku wersji siedmio-osobowej (dopłata do dwóch foteli w trzecim rzędzie to wydatek 2500zł). W wielu autach jest roleta w bagażniku. W Kia Carens jednak dodatkowo przewidziano dla niej schowek w podłodze, gdybyśmy musieli ją zdjąć. Podłoga płaska, więc problemów z przewiezieniem naszych drobiazgów na pewno nie doświadczymy.
Źródła światła, gniazdo zasilające oraz bonusowa latarka - bajery, ale mogą się przydać.
To jest to czego nie lubię. Fajnie, że jest dodatkowe koło, ale szkoda, że jest umieszczone pod autem, bo niepotrzebnie jest narażone na różne korozje. Z drugiej strony, mamy większy bagażnik, a kapcia przecież nie łapiemy codziennie.
Testowy egzemplarz posiadał również kamerę cofania - przydaje się przy każdorazowym wbiciu wstecznego biegu.

Nagłośnienie. Muzyka gra naprawdę świetnie, nawet po odpaleniu regulatora na przysłowiowego fulla. Podoba mi się również to, że pendrive, zapalniczka, czy gniazdko zasilające jest schowane w schowku, tak aby nic nie szpeciło nam na desce rozdzielczej.

Źródło światła, schowek na okulary - standard. Jest jednak jeszcze jeden bajer w kształcie lusterka w którym widać co robią pasażerowie z tyłu. Gadżet może dla taryfiarzy, albo dla rodziców, którzy chcą mieć oko na swoje pociechy.
Światełko w lusterku przydaje się w nocy, gdy parkujemy na terenie nieoświetlonym. Lusterka ustawiamy, a także składamy elektrycznie. 
Podsumowanie. Duże autko, które bardzo przydało mi do gustu. Wygodne zarówno w mieście oraz w trasie, gdzie po przejechaniu kilkuset kilometrów nie czujemy zmęczenia. Rozsądna cena i atrakcyjny wygląd sprawia, że Kia Carens dobrze wypada na tle konkurencji. Koszt testowanego autka to nieco ponad 90 000zł. Autko posiadało również pakiet zimowy za 1000zł w skład którego wchodzi podgrzewana kierownica, podgrzewane fotele przednie z trzy stopniową regulacją, urządzenie antyoblodzeniowe piór wycieraczek przednich oraz podgrzewane siedzenia dla pasażerów 2 rzędu.

Auto otrzymałem z salonu KIA IM PATECKI w Kielcach. Jeżeli kogoś z Was interesuje Carens lub ogólnie marka Kia to zapraszam do Kielc na zakładową 12.



Kończąc wpis dodaję filmik oraz poniżej małą galerię abyście mogli nacieszyć oczy.









 
AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

7 komentarzy:

  1. 90? za stówkę widzę, że już w niezłej opcji można by go mieć. Okno panoramiczne i nawigacja. Skóry nie lubię więc zbędna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszak można co innego nabyć, ale Kia ma 7lat gwarancji a to w dobie drogiego serwisowania jest ważne.

      Usuń
    2. Felgi tylko jakieś większe by się przydały!

      Usuń
  2. Piękne autko - lecę dalej do pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. choćby całe życie pracował to i tak mnie nie będzie stać :(

      Usuń
  3. Testowałeś jakiś samochód, który Ci się nie podobał? Bo z tego co widzę to każdy zachwalasz... Jest to wymogiem podmiotów użyczających Ci pojazdy do testowania, czy po prostu fascynuje Cię każde auto, które nie jest "Scenikiem"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Scenic nie jest mój :) akurat te modele które testowałem przypadły mi do gustu. W porównaniu do dużych redakcji nie było tego wiele.staram sie dokładnie opisywać autko. Jeżeli mowię ze mi ciasno to dodaje ze mam 180 pare cm wzrostu a ktoś kto ma 170 niewezmie tego pod uwagę ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...