Prawidłowo ustawione światła w aucie, czyli coś czego nie widać na naszych drogach.

Analizator świateł od Instytutu Transportu Samochodowego (ITS) na ulicy i już jest wielkie halo. Już każdy drajwer zaczyna narzekać, że znowu dostanie po kieszeni, a moim zdaniem - dobrze mu tak!

Zostały przeprowadzone jakieś tam badania i wyszło, że wielu kierowców jeździ nie tylko z błędnie ustawionymi światłami mijania, ale także stan ich reflektorów woła o pomstę do nieba. W sumie to wystarczyło by wyjechać poza jakiś obszar zabudowany, posiedzieć w aucie i bez żadnego sprzętu można by stwierdzić, że nie mniejszość, ale zdecydowana większość zbliżających się w naszym kierunku aut oślepia nas i to jadąc na zwykłych światłach mijania. Pomijam już w tym wpisie fakt, że niektórzy walą i tak na długich dopóki im nie odpłacimy tym samym.

Zostaw nie ruszaj, bo popsujesz! Czasem lenistwo, czasem niewiedza, no bo przecież nie każdy musi się na wszystkim znać, ale niektóre rzeczy jak i gdzie wlać olej, paliwo, zapalić a przede wszystkim ustawić światła - to powinien wiedzieć każdy. Nawet jak się nie znamy to przecież możemy pojechać na stację diagnostyczną i dużo albo wcale nie zapłacimy. Ostatecznie ta niewiedza i tak przekształca się na lenistwo i cebulactwo - jak to? płacić za ustawienie świateł? płacić za bezpieczeństwo?noł łej mada faka!

Lansiarz w halogenach. Taki typ kierowcy, któremu wydaje się, że włączając halogeny sprawia, że jego auto staje się agresywne. Typ często jest rozpoznawany w nocy, ale nie tylko. Często, gęsto i to wcale nie we mgle tylko w słoneczne południe potrafi się zezłościć i stać się agresywny na drodze wkurzając przy tym pozostałych swoim bajecznie agresywnym pojazdem. Za jazdę na halogenach ot tak, bez żadnego powodu, w warunkach dobrej widoczności jest przewidziany mandat. Niestety często jest to martwy przepis, ale mam nadzieję, zwłaszcza moje oczy mają nadzieję, że szybko zacznie się to zmieniać. 

Zgodnie z Ustawą Prawo o Ruchu Drogowym: ,,Używanie świateł zewnętrznych Art. 51 5.Na drodze krętej (czyli takiej gdzie np. ustawiony jest znak A-3 lub A-4 z tabliczką T-5), oznaczonej odpowiednimi znakami drogowymi, kierujący pojazdem może używać przednich świateł przeciwmgłowych od zmierzchu do świtu, również w warunkach normalnej przejrzystości powietrza." - jeżeli jest kręta droga, a wy chcielibyście używać tych halogenów to można to robić tylko na zakrętach, a nie na długich prostych. W dodatku można ich używać jedynie w nocy przy normalnej pogodzie. Suma sumarum, przepisy przepisami, ale kultura musi, a przynajmniej powinna być.

Kupiłem H7 i trzy czwarte, H18, ledy czy ksenon typu świnski fiolet i będę montował, czyli zrób to beznadziejnie sam. Odkąd tylko internetowa biedronka allecośtam stała się popularna to ludzie zaczeli szukać ,,nowości". U mechanika 200 z montażem i ustawieniem, a w internetach za pół ceny. Oj tam to nic, że nie ma homologacji, to nic, że się ryż z pudełka wysypuje kurierowi - ważne, że fajnie na fioletowo będzie świecić... w moim Polonezie. Oczywiście w internetach na szczęście więcej lamp posiada homologację a nieżeli nie, ale jeżeli patrzymy na te najtańsze zamienniki to może być naprawdę kolorowo - zwłaszcza jak za nami zawróci auto z niebieskmi kogutami to i nawet tanio nie będzie. Zwracajmy uwagę na to co kupujemy! Lepiej dać 5zł więcej za reflektor niż zapłacić pińćset mandatu i 200 za lawetę wytargować.

Padaczka. Oczywiście nie tylko złe ustawienie świateł jest denerwujące. Czasem to zły stan naszych reflektorów, pourywane zaczepy lub inne nieszczęsne szkodliwości jazdy na zderzaku włącznie są przyczyną nerwicy u pozostałych kierowców. Nierzadko widuję, zwłaszcza w tych większych ciężarowych autach jak kierowcy nie robią sobie nic z tego, że ich lewy bądź prawy reflektor drży, wręcz skacze na widok pozostałych uczestników ruchu drogowego.

Będzie Pan zadowolony, czyli wina diagnosty. Należy zwrócić uwagę robiąc przegląd techniczny naszego auta na to czy diagnosta sprawdza również światła. Sprawdzanie nie powinno jednak polegać na tym czy jest reflektor czy go tam z przodu nie ma, albo świeci - nie świeci tylko ważne, bardzo ważne jest dla naszego bezpieczeństwa jak coś czyt. reflektor świeci? czy nie będzie oślepiał innych? czy sami będziemy dobrze widzieć po nocach czy będziemy jechać po omacku. Jeżeli na stacji wymigują się od tego, albo z góry widać, że nie znają się na urządzeniu do analizy świateł to... zmieńcie stację diagnostyczną dla waszego i nie tylko waszego bezpieczeństwa. 

Doświetlanie gwiazd! W nowszych samochodach od jakiegoś czasu jest doświetlanie zakrętów, drogi do domu itd. Janusze naszych dróg jednak poszli o krok dalej, albo wyżej o kilka kilometrów. Jeżeli jedziesz nocą autem i czujesz jak Ci oczy puchną to wiedz, że Janusz wcale nie patrzy czy przypadkiem nie masz igły w podsufitce. On szuka gwiazdozbioru cebuli. Nawet jeżeli masz okazję i jakimś cudem przyspieszysz to nie prędko od niego uciekniesz. Jako, że Janusz nie wie, gdzie jest gwiazdozbiór cebuli, próbuje go odkryć, namierzyć oświetlając przy tym całe niebo.


Można mieć światła ustawione prawidłowo? Jak widać można, wystarczy tylko chcieć! Testowy Qashqai to dość spore auto, a jeżdżę z lampami ustawionymi tak, że nawet na tylną szybę nie wchodzą u Matiza. Wkur**a mnie jednak jak poza miastem leci za mną Seiko i oświetla moje auto z zewnątrz, wewnątrz i jeszcze każdego nietoperza, który leci powyżej. Taki kierowca chyba myśli, że chce startować w powietrze i przyda mi się takie ustawienie świateł w jego samochodzie. Niestety się grubo ku*wa myli...


Pieprzone lenistwo! Rozumiem, że niektórzy zakupili nowe auto z salonu, albo jeżdżą już ileś tam długich i krętych lat, ale zrozumcie auto się psuje, niszczy i czasem nawet rozkłada się. Wprawdzie powoli, bo powoli ale truchleje, a lampy nie tylko są coraz brudniejsze od złej pogody, ale także blakną, żółkną i inne tego typu rzeczy. Warto więc co jakiś czas rzucić okiem na stan naszych reflektorów wszak przecież jak Cię widzą tak Cię piszą czy jakoś tam o Tobie mówią. Pamiętajcie także, że można mieć super reflektor z 34 homologacjami, ale wystarczy krzywo, źle włożyć żarówkę by zepsuć całościowy efekt.

AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. ksenon typu świński fiolet i doświetlanie gwiazd do notesika... no i ryż z pudełka - zapisane:) szczery art. jak zawsze! tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam się doedukować z przepisów na temat halogenów:
    Art. 51.
    pkt5. Na drodze krętej, oznaczonej odpowiednimi znakami drogowymi, kierujący pojazdem może używać przednich świateł przeciwmgłowych od zmierzchu do świtu, również w warunkach normalnej przejrzystości powietrza.

    Jeśli chodzi o jazdę na halogenach w mieście, itp to oczywiście mandat z miejsca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ziomuś czytać ze zrozumieniem;) od zmierzchu do świtu czyli od wieczora do rana czyli cala noc a nie caly dzien;) zablysnoles nie ma co hehe

      Usuń
    2. a gdzie kultura? dokładnie, tylko nocą i tylko na krętej drodze można ich używać oczywiście pod warunkiem, że są dobrze ustawione i nie biją innych po oczach

      Usuń
  3. Warto też pamiętać, że jak się załaduje bagażnik czymś ciężkim to tył auta idzie w dół i zmienia się kąt pochylenia samochodu przez co światła świecą zdecydowanie wyżej. Dobrze jest je przestawić na czas jazdy z ciężkim załadunkiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli tylko się chce to można nawet dobrze ustawić światła. Nie każdy to jednak potrafi, co widać na drodze!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy ktoś mi może łaskawie wyjaśnić, czemu was tak bardzo te halogeny kłują w oczy? Jeżeli ktoś nie ma świateł dziennych, a światła mijania na xenonach, to halogeny wydają się być lepszą alternatywą w dzień bo
    a) są lepiej widoczne niż xenony
    b) żarówka H1 czy jaka tam wchodzi jakby dużo tańsza niż xenon
    I nie mówcie mi proszę, że Was światła przeciwmgielne w środku dnia oślepiają. W nocy ok, każde dodatkowe, zbędne oświetlenie przeszkadza innym kierowcom, ale w dzień?

    OdpowiedzUsuń
  6. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że takie światła nie tylko wkurzają, ale naprawdę przeszkadzają w prowadzeniu auta.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jasne, zawsze winę najlepiej zwalić na niewiedzę lub specjalistę, tylko nie na siebie :) a ustawienie świateł ważna rzecz - niewielu zdaje sobie sprawe, że wpływa to na bezpieczeństwo i komfort wszystkich uczestników ruchu

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty