Test wysokich lotów, czyli Dacia Duster Blackstorm 1.5diesel 4x4

Trochę o aucie, które dla jednych jest czymś fajnym, nietuzinkowym, tanim i dobrym, a dla drugich jest to po prostu Dacia. Jakie jest moje odczucie po przejechanych grubo ponad 1000km?

Cyferki 3,4,5,6 są zaczerpnięte z lotnictwa, dokładnie z wysokościomierza. O co chodziło projektantom umieszczając je na Dusterze? Nie mam zielonego pojęcia jak było naprawdę, ale może chodzi o to, że ten Duster Blackstorm po prostu lata?
Być może kierowca będzie miał głowę wysoko w chmurach, wiedząc, że to autko nadaje się zarówno do miasta, w trasę oraz w teren – sprawdziłem wszędzie i w żadnym miejscu Duster mnie nie zawiódł.
Może za słowem latać kryje się wysoki, 21cm prześwit? Gdybym miał obstawiać to stawiałbym na te 21 centymetrów, bo żadne krawężniki, nawet te największe nie będą stanowić problemu.

Bo liczy się czytelnik. Kilka dni przed tym jak odebrałem Dustera do testów, napisał do mnie Marcin, że szuka auta do roboty, ale nie żadnego dostawczaka czy innego busa, tylko coś czym będzie mógł wjechać w lekki teren, pokonywać leśne dukty, a po pracy odwiedzi market i zapakuje bez problemu zakupy nawet te na cały tydzień. Autko ma być nowe, posiadać napęd 4x4, wysoki prześwit, ma być w miarę tanie zarówno w zakupie jak i w późniejszej eksploatacji. Nic innego niż Duster zarówno mi jak i wszystkim tym, którzy komentowali wpis na FanPage na Facebooku nie przychodziło do głowy. Długo nie myśląc odpisałem Marcinowi, że postaram się wyrwać autko do testów by wyrazić swoją opinię oraz odwiedzę go we Wrocławiu by sam mógł się przekonać jak ten Duster lata. Taka jazda testowa bez dyszącego doradcy z salonu obok na fotelu. Dawno nie byłem we Wrocławiu, więc miałem okazję zobaczyć co tam się pozmieniało przez kilka ostatnich lat. Najbardziej zdziwił mnie fakt że jadąc od Łodzi prawie 200km ekspresówką nie było nawet jednego sklepu, a już o stacji benzynowej nie wspominając - dziwne. Dobrze, że wcześniej obadałem trasę, bo gdybym nie wiedział i w baku miał na kilkadziesiąt kilometrów to mógłbym się zdziwić, że nie dotankuję na tym odcinku, chyba, że z kanistra. Tytułowe foto zrobił Marcin - chyba najlepiej przerobione, więc dałem je jako główne - muszę się podszkolić z tych wszystkich fotoszopów i aparatów. Marcin był chyba nieco zdziwiony, że dotrzymałem słowa  i zawitałem Dusterem do Wrocka.
Najpierw mała rundka zapoznawcza po mieście by zobaczyć jak reagują przechodnie na Blackstorma.
Później pojechaliśmy z dala od centrum by pstryknąć jakieś fotki na których nie byłoby żadnych twarzy ludzi, żebym nie musiał ich potem zamazywać w paincie.
Fajne mosty są w tym Wrocławiu.
Potem obadaliśmy jakiś lekki teren - niby nic, ale trzeba było sprawdzić to zawieszenie i ten zachwalany prześwit.
Zanim zacznę pisać dalej po swojemu, poczytajcie co Marcin myśli teraz o Dusterze, czyli trochę wrażeń z jazdy Dacią.

,,Wrażenia z jazdy: wygodna pozycja za kierownicą, dobra widoczność w lusterkach. Idealnie prowadzi się po wyboistych drogach o nawierzchni szczątkowo-asfaltowo-przedwojenno-kostkowo-szutrowej, miękkie bujanie pozwala cieszyć się nadal jazdą. Tak jakby dusterka odnajdywała się na dziurach sama, być może dzięki jakiemuś tajemniczemu mechanizmowi pozwalającemu rozpoznać rodzimy, rumuński stan nawierzchni (nie żeby nie było tam dobrych dróg https://youtu.be/yCrsR-sQJg0). Na głębokich koleinach, wyrzeźbionych przez traktory, także sobie radzi świetnie - co czyni z niej idealny pojazd do buszowania w zbożu, a jeśli teren nagle zrobi się piaszczysty - dusterka z pewnością wcieli się w rolę stepowego wilka, pozostawiając za sobą tylko kurz, jej anglojęzyczna nazwa w końcu zobowiązuje. Podsumowując - pochodząca z Dacji, dusterka broni dzielnie marki firmy i z pewnością jest w stanie bronić honoru całej krainy z której pochodzi i, być może nawet, zmaże piętno II i XXX legionu rzymskiego Traiana fortis i Ulpia victrix, tym razem pokonując wszystkie supermarket-utility-vehicles świata do którego przywykliśmy. "Surowy" styl bez zbędnych ozdobników, funkcjonalne wnętrze - z pewnością to atuty przy wsiadaniu do niej gdzieś o poranku na górskiej przełęczy, gdzie spędziło się noc. Tak czy inaczej, być może lekko odbiegłem od tematu - Dak to mieszkaniec Dacji, nie wiem jak nazwać jej mieszkankę - ale od tego - przynajmniej fonetycznie do Dakaru nie daleko - i myślę, że Dusterka szybciej odnalazła by się tam niż nie jeden suv. Samochód idealny na bezdroża - będzie świetnie sprawdzał się na co dzień, jeśli ktoś, jak ja, ma pracę w terenie to również tam. Myślę, że spokojnie zasługuje na miano adventure vehicle i daje mu wielki atut wśród pozostałych spasionych "terenówek". "


Dobra, to jedziemy dalej...
Duster to dość spore autko ,4315mm długości, 2000mm szerokości, 1625mm wysokości.
Z jednej strony niby duże, ale bardzo niewiele waży, bo zaledwie 1294 kg. Niewielka waga na pewno sprawdzi się w terenie, gdzie ciężej będzie ugrzęznąć.
Silnik 1.5 diesel o mocy 110km radzi sobie naprawdę dobrze. Nie jest to rakieta (ok.12,5s do 100km/h), ale coś ekonomicznego, gdyż średnie spalanie jest na poziomie 7,5L/100km. Podczas jazdy ekspresówką, prawie 200km przy prędkości na tempomacie ustawionym równo na 120km/h z włączoną klimatyzacją spalanie było na poziomie 6,5L/100km. Wydaje mi się, że jest rozsądne, zwłaszcza, że większość aut już po przekroczeniu 100km/h gwałtownie żre zarówno ropę jak i benzynę. Prędkość maksymalna to 168km/h. Silnik niewielki jak na tak duże gabarytowe auto, ale radzi sobie ze względu na niską masę. Jeżeli chodzi o wyciszenie to diesel jak diesel, klekocze bo musi, a w tym przypadku zaczyna się drzeć powyżej 120km/h.

Wnętrze. Według założeń Duster jak każda Dacia ma być po prostu tania. Czy 72 tysiące to niedużo? To zależy jak na to patrzeć, bo z jednej strony to naprawdę spora kasa, ale jeżeli szukamy najtańszego 4x4 to Duster jest jedną z najtańszych opcji.
Wróćmy jednak do środka, a tu ku zaskoczeniu nie jest za biednie. Jest nawigacja, która powinna być wyżej, bo to rozwiązanie, które Dacia oferuje nie jest za bezpieczne - spoglądanie na ekran w dół nie wróży niczego dobrego. Może to jest zrobione tak, aby nie oślepiało kierowcy nocą? Jest jednak przecież tryb nocny w nawigacjach, więc chyba nie o to chodziło. Guzików jest generalnie tyle ile trzeba, czyli bez przepychu. Ta skrzynia z początku dziwnie chodziła, jak w jakimś dostawczaku, ale Duster to w końcu auto do pracy, a do skrzyni po 30km da się przyzwyczaić.
Bagażnik o pojemności 408 litrów lub 1570 po złożeniu kanapy pomieści naprawdę sporo gratów.

Kierowca i pasażerowie... mają miejsca pod dostatkiem. Niezbyt kwadratowe kształty auta przekładają się na przestrzeń dla osób, które umiejscowią swoje 4 litery wewnątrz tego Dustera. Fotele nie są wyprofilowane, ale jeżeli Duster nie będzie traktowany przez nas jak sportowe auto to damy radę na nich przemieścić się nawet w te dalsze punkty naszej podróży.  
Podsumowując. Testowana Dacia to autko ekonomiczne i nie chodzi wyłącznie o zużycie paliwa, które wynosi w okolicach 7,5L/100km, ale przede wszystkim o cenę. Testowany egzemplarz posiadał nawigację, silnik 1.5dCi 110km oraz napęd 4x4, a cena takiego pudełka to wydatek rzędu ok. 72 000zł. Czy warto? Wszystko zależy od tego do czego Duster miałby nam być potrzebny. Jeżeli ma to być auto firmowe, tanie w eksploatacji, ma być takim roboczowozem, którym do miasta nie wstyd się od czasu do czasu zapuścić, a trasę do klienta pokonujecie nie tylko asfaltem to jesteście w targecie.
Teraz standardowo czas na tęczę, film oraz fotki.






















 
AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

7 komentarzy:

  1. 72 tysie to tanio? tanio jeżeli chcemy 4x4, bo to najtańsza albo jedna z najtańszych opcji, 4x2 Duster wychodzi już drogo

    OdpowiedzUsuń
  2. jakby w tej opcji był za 50tysięcy bym go brał ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 50 i na firmę i może być :)

      Usuń
  3. Kiedyś zastanawiałem się nad kupnem tego auta. Byłem na jeździe próbnej i muszę powiedzieć że byłem mile zaskoczony tym autem. Ciekawe jak sprawa wygląda z jego awaryjnością w końcu jest już kilka lat na rynku więc pewnie jakieś raporty są już dostępne

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na Dacię, autko wypadło tu zaskakująco dobrze ;) Właśnie, co z jego awaryjnością?

    OdpowiedzUsuń
  5. Niby drogo,ale pokażcie coś podobnego w tej cenie...no nie ma i warto się tutaj zastanowić nad takim autkiem

    OdpowiedzUsuń
  6. Również miałem okazję skorzystać z jazdy próbnej i byłem pozytywnie zaskoczony tym samochodem. Wybór w ostateczności padł na inny, ale Dacia zdecydowanie jest warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...