Blogotok#2 - relacja ze spotkania kieleckich blogerów

Zakładając tego bloga nie myślałem, że wszystko tak ciekawie może się potoczyć. Nie sądziłem nigdy, że pisanie tak bardzo mnie wciągnie, że dzięki blogowi poznam wielu nowych ludzi. Kilka miesięcy temu pewnie na takie spotkanie bym się nie wybrał myśląc ,,no bo i po co". 

Blogotok to inicjatywa mająca za zadanie zintegrować kieleckich blogerów. Na spotkaniu byli również blogerzy spoza regionu.

Była to już druga edycja, gdzie można było spotkać wielu ludzi dla których pasja i hobby to nie tylko ciuchy, znaczki, podróże, gotowanie, ale przede wszystkim chęć podzielenia się swoją wiedzą na te tematy z innymi ludźmi, właśnie poprzez prowadzenie bloga.

Wiedziałem, że w Kielcach jest kilka osób mających swojego bloga jak ja, ale gdy zobaczyłem, że na spotkaniu było około 40 blogerów byłem zaskoczony, a gdy dowiedziałem się, że była selekcja i w rzeczywistości internetowych pisarzy jest jeszcze więcej - szok

Niestety, albo nie zdążyłem porozmawiać ze wszystkimi, albo nie było tam blogera motoryzacyjnego poza mną. 
Ogólnie impreza była mega pozytywna - taka z pompą z kaloriami i procentami. 
Głodnym ani o suchym gardle być tam nie można było - chyba, że ktoś bardzo chciał. Jak na blogera motoryzacyjnego przystało przyjechałem samochodem. Na zdjęciu powyżej pamiątki ze spotkania - wasze zdrowie;) 

Swoją drogą zauważyłem, że firmy zaczynają coraz bardziej interesować się blogerami, więc chyba jednak ktoś blogerów czyta i mają jakąś siłę przebicia na rynku.
Szkoda, że nie byłem na pierwszej edycji, ale lepiej późno niż wcale. Fajnie spotkać, poznać ludzi których na co dzień się czyta...

Pozdrawiam wszystkich Blogotokowców oraz dziękuje za cenne rady i wskazówki ;)




AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. No no ... na salonach się było hehe

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, to rzeczywiscie pierwsza relacja jaką otrzymalismy. Dziekujemy slicznie za pozytywna opnie i dolozymy wszelkich staran zeby kolejne edycje byly jeszcze wieksze i lepsze jakosciowo. A blogerzy byli nie tylko z Kielc.

    OdpowiedzUsuń
  3. mmm lubuski gin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy dobry bo jeszcze nie otwierałem buteleczki, ale nie omieszkam się jej opróżnić przy najbliższej wielkiej okazji.
      ps. mam nadzieję, że rzeczywiście będzie mmm :)

      Usuń
  4. świetna relacja :) do zobaczenia na następnej edycji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisałem tylko jak było... tyle ;) do zobaczenia ;)

      Usuń
  5. Chyba zaczne pisać bloga;)

    OdpowiedzUsuń
  6. heh... nawet nie wiedziałem, ze coś takiego było :] ... Albin może następnym razem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz częściej na bloga zaglądać ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty