Shell Helix zaprasza moto-rodzinkę na imprezę.

Nie trudno się domyślić, że w akcji chodzi o to co każdy z nas wlewa do silnika od czasu do czasu. Głównym bohaterem są więc oleje Shell Helix.

Tak bardzo nie mogłem się doczekać imprezy, że w Warszawie pojawiłem się dzień wcześniej, albo w sumie to chyba kilka godzin, bo dojechałem na 1:30 w nocy. To parkowanie w Warszawie to masakra jakaś. Nie chodzi o to, że kiepsko tam parkują, ale o to, że jest mało miejsc i znaleźć to jedno to zawsze jest jeden problem. Zaplanowałem o 8 rano pobudkę - wyszło jak zawsze, czyli żona mnie obudziła, bo inaczej bym zaspał i byłby przypał, że kulturalnie się poddałem. 
W akcji olejowej oprócz mnie bierze udział jeszcze kilku blogerów motoryzacyjnych.


Shell postanowił nas przeszkolić z tematyki olejowej. Zawsze myślałem, że olej to olej - trzeba wlać i tyle. Okazuje się, że jest całe mnóstwo ciekawostek o których można opowiadać bez końca. Szczerze muszę przyznać, że była to dobra lekcja, a to dlatego, że sporo z niej wywiozłem.


Pierwszy raz byłem na torze gokartowym. Niesamowita frajda tylko musicie wiedzieć jedno - gokartem się naprawdę bez wspomagania ciężko jeździ i po kilku godzinach jazdy stajecie się wyczerpani jak palone pod górkę sprzęgło.
Tak! Zdobyłem puchar!
Było ich tam sporo, więc musiałem sobie jeden wziąć na pamiątkę skoro już tłukłem się Scenikiem taki kawał do tej Warszawy.

Pierwszego miejsca, czy nawet podium nie zdobyłem, ale i tak jestem z siebie dumny, bo aż tak wolno jak myślałem nie jechałem. Albo wiem, napiszę inaczej - kulturalnie ich przepuściłem xD
Mam nawet fotkę z fotoradaru xD
I nawet drugą, ale tu mandat będzie nieważny, bo nie wiadomo kto kogo wyprzedzał:) Dobrze, że bynajmniej udało mi się na głowę wcisnąć czarny kask to teraz mogę poznać się na fotkach.
Na koniec poza pucharem spory prezent. Mega ciężki wszak przeróżne gadżety i oleje trochę ważą.
Chwilę później Blogomotive zrobił nam objazdówkę po Warszawie, tu w lewo, tam w prawo, tam się nie dało,aż w końcu...
... dojechaliśmy nad jakiś stadion. Tak, śmiejcie się ze Scenika, ale to była (śmiało mogę to teraz napisać) najbardziej oblegana bryka, fura, wozidło tamtego dnia -serio!
Wracając do głównego wątku. Tak się składa, że niebawem i tak bym musiał wymienić olej w silniku, dlatego też nie zawaham się wlać ten, który dostałem od Shell Helix. Pojeżdżę, przetestuję, a o wszystkim będę pisał na bieżąco.

AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

3 komentarze:

  1. Można się dowiedzieć który byłeś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piąty choć tp było bodajże 0,69s straty do pierwszego więc pojedynek zacięty;)

      Usuń
  2. Bardzo fajnie to wszystko wygląda. Oby jak najwięcej takich eventów :) Wyścigi gokartowe to niezywkle przezycia, naprawde kazdy powinien tego spróbowac :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...