Sezonowe myślenie

Niebawem zima. Możecie się już teraz cieszyć, bo wbrew pozorom najzimniejsza pora roku okazuje się być najbezpieczniejsza, a komentarze i fakty w stylu ,,nie posypali i ślisko" działają na korzyść bezpieczeństwa.

Dziwne, ale im gorsze warunki jazdy tym bezpieczniej na drogach. Jest tak dlatego, że kierowcy jak tylko dowiedzą się, że zbliża się grudzień to poza zmianą ogumienia w aucie, zmieniają również podejście do swojej jazdy. Domniemają, zakładają, że na danym zakręcie będzie ślisko, a może nawet nie posypali piachem czy tam popiołem, więc może ktoś tam za zakrętem się zakopał w zaspie, popsuło mu się auto i wtedy nie zdążymy jak latem wyhamować do zera z tej stówki... w zabudowanym.

Zima za kółkiem po raz pierwszy. Wyjątki znajdą się jak zawsze, bo wśród tych bezpiecznych kierowców będzie kilka czarnych owiec. Jeżeli kierowca z mocnym ego, taki mistrz prostej, długiej i szerokiej oraz zielonego spod świateł nie zrozumie porad dotyczących bezpieczeństwa na drodze od innych znajomych czy też od instruktora jazdy, dzięki któremu zdał w końcu i otrzymał upragnione prawo jazdy. Niestety nie zawsze cenne rady dotrą do niego jak dobry olej do sprawnego silnika. Nie wierząc w takie ,,brednie" będzie chciał wszystkim udowodnić, że jego auto jest najszybsze, zwłaszcza na oblodzonym lodzie wszak to 4x4 więc jak może być inaczej. Hamulce również ma najlepsze i śmiał tak jak latem może jechać na zderzaku, a na zakręcie to on w ogóle jest miszcz, bo na tych nowych zimowych oponach to ma taką przyczepność, że musi dodać więcej gazu, bo inaczej przyklei się do tego zakrętu na stałe. Niestety to jego bardzo cenne doświadczenie życiowe i spore za kółkiem, zdobyte w ciągu kilku cholernie długich miesięcy, na równie długich prostych obfitujących w ,,uf niewiele brakowało, ale znowu się udało" zostanie poddane ciężkiej i czasem może nawet zbyt drogiej próbie. Umiejętności łącznie zapałem do bezmyślnej jazdy zwykle zostają dobrze ostudzone chłodnym zderzakiem tego ,,debila" z przodu co to nie wiadomo po co nagle na tym lodzie zahamował lub studzi się je za pomocą zimnej zaspy, która zza zakrętu wyleciała wprost przed maskę. Najgorzej jak spodka lodowatą ciężarówkę, której wymuszenie pierwszeństwa tak się nie spodobało, że na tym śliskim i twardym lodzie nie chciała się franca jedna zatrzymać w miejscu! Smutne, ale takie zimne to i prawdziwe.

Oczywiście statystyki mogą trochę przekłamywać. Wypadków może być mniej bo nie wszyscy jeżdżą także zimą swoim autem, a większość tych którzy jednak zimą podróżują jak doskonale możemy rok rocznie zaobserwować jeździ po prostu wolniej. Stłuczek parkingowych czy kolizji niegroźnych może i zimą być więcej, ale lepsza wgniotka na parkingu niż dachowanie na zakręcie.

Zimą mniejsze spalanie? Powinno być przecież większe, ale jak nagle wszyscy na dozwolonej 90tce jadą 80km/h czy 70km/h zamiast jak latem ,,bezpiecznych" 120stu, a w zakrętach dodatkowo hamują biegami to pomimo iż auto ciężej się zimą zbiera tj. opór śniegu, błoto pośniegowe itp. to u niektórych faktycznie będzie występować zimą mniejsze zużycie paliwa.
  

AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

6 komentarzy:

  1. ty robiłeś to foto? tym nowym nołtem 4?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, padał deszcz ale jak widać wyszło całkiem całekiem :)

      Usuń
  2. Tak to wszystko prawda ale czasem nie prędkość a brak zdrowego rozsądku doprowadzi do tego że nie my w kogoś wjedziemy ale ktoś w nas. Patrzmy w lusterka wsteczne zanim wykonamy jakiś manewr lub zdecydujemy się na zatrzymanie pojazdu (tak wiem że to kierowca jadący za nami powinien zachować bezpieczna odległość) ale w warunkach zimowych ta odległość będzie się wciąż zmieniała, a jak to mówią strzeżonego ....itd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowy rozsądek przede wszystkim. Co do patrzenia w lusterko - zgadzam się. Dużo osób leży na cmentarzu, którzy mieli pierwszeństwo :/

      Usuń
    2. No tak, ale trzeba pamiętać, że jak się już dostało upragnione prawko, to przecież w przepisach jest wyraźnie napisane, że należy dostosować odległość i prędkość do warunków panujących na drodze. Jak mi w zimie ktoś siedzi na zderzaku to co chwilkę delikatnie naciskam hamulec, o dziwo zawsze wtedy delikwent zostawia większy odstęp :D

      Usuń
  3. Zima czy lato nie ma to większego znaczenia jak się nie ma choć trochę "oleju pod kopułą" a widzę że coraz więcej takich osób pojawia się na drogach. Czasami jak widzę co ludzie wyrabiają to aż włos się jeży.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...