Hot-hatch, który odwraca głowy na ulicach, czyli test Renault Megane IV GT EDC 205KM

Na  próżno szukać podobieństw między Megane III a IV. Czwórka jest dłuższa o 64mm, szersza o 47mm, a nawet niższa o 25mm od swej poprzedniczki. Czy jeździ równie dobrze jak wygląda?

Nie przedłużając niecierpliwym napiszę po kropce. TAK - nowe Renault Megane IV zwłaszcza w wersji GT jeździ równie dobrze jak wygląda, a nawet lepiej. Przeglądając listę z charakterystyką auta od razu zauważyłem, że testowane przeze mnie Megane GT posiada system 4Control (tylną skrętną oś). Pisałem już o tym przy okazji testu Talismana. Generalnie chodzi o to, że tylne koła skręcają w przeciwną stronę niż te przednie przy małych prędkościach - kąt odchylenia czy też skrętu wynosi aż 2.5stopnia. Przy większych prędkościach tylne koła skręcają sie o 1stopień, ale już w tym samym kierunku co przednie. Dzięki takiemu rozwiązaniu lawirowanie na ciasnym parkingu jest łatwiejsze o ile się człowiek szybko przyzwyczai, wszak ta tylna ośka zachodzi i trzeba uważać na inne auta, słupki, ściany itd. O ile w Renault Talisman czuć było skręt tylnych kół o tyle w Megane nie za bardzo. Albo ja już się przyzwyczaiłem i po prostu uznaje to teraz za coś normalnego.
Będąc przy Talismanie nie sposób wspomnieć o kolejnych podobieństwach jak tylne lampy, które niemalże stykają się przy logotypie Renault oraz przednie wąsiste reflektory. Zarówno jedno jak i drugie to strzał w dziesiątkę i z pewnością będzie to znak rozpoznawczy nowych Renault, zwłaszcza w nocy.
Kolejnym elementem rzucającym się dość mocno w oczy poza niebieskim kolorem są ciemne, 18" felgi o dość ciekawym kształcie. Wymiary - auto ma 205,8cm długości x 435,9cm szerokości oraz 144,7cm wysokości.
Niewielka ilość chromu, nieco szarości na lusterkach, przednim i tylnym zderzaku oraz podwójny układ wydechowy sprawiają, że to auto ma w sobie to coś. Ba, jest czymś, o czym marzy i śni niejeden niekoniecznie młody, przyszły bądź też obecny kierowca.
Rakieta czy niekoniecznie? Pod maską testowanego egzemplarza znajdował się silnik benzynowy o pojemności 1.6 TCE generujący 205KM i 280Nm. Auto jak na kompakta waży raczej sporo 1392kg. Do upragnionej setki automatyczna skrzynia biegów potrafi rozpędzić się w dokładnie 7.1s, czyli całkiem lepiej niż tylko dobrze. Każda sekunda poniżej dychy jest na plus, a prawie 3 to już mały sukces. Silnik to jednostka posiadająca 4 cylindry i 16 zaworów. Co ciekawe auto posiada system start-stop no ale jak ktoś od czasu do czasu chce tylko podeptać, a gdy nikt nie patrzy śmigać na eco to czemu nie. Średnio auto przy normalnej jeździe acz dynamicznej zadowalało się 8.5L/100km więc wynik bardzo pozytywny, zwłaszcza dla portfela. W trasie, jeżeli ktoś lubi hard mega ultra eco driving to zejdzie do danych producenta bez problemu czyli 4.9L/100km. Pojemność baku to 47litrów co pozwala na przejechanie całkiem sporego dystansu biorąc pod uwagę, że jest to hot-hatch. Sam silnik pracuje dość cicho i świetnie sobie radzi z tą sporą masą pojazdu. Odnośnie automatycznej skrzyni nie mam generalnie żadnych zastrzeżeń. W Megane GT jest też coś co się spodoba wszystkim, którzy nie lubią spać na zielonym świetle, czyli system launch control, który maksymalnie wspomaga ruszanie od przysłowiowego zera. Poniżej na filmiku jak go załączyć no i przede wszystkim jak to działa w praktyce.

Jeszcze niżej zapraszam na film z cyklu jak to śpiewa i rusza tym razem bez lanuch control.


Bagażnik. Zanim zaparkujemy 4 litery na tylnej kanapie sprawdźmy co znajdziemy po otwarciu tylnej klapy. 384 litry pojemności standardowo i 1247 litrów po złożeniu oparcia tylnej kanapy, gdzie jak to już bywa w kompaktach podłoga nie jest płaska, ale grunt, że na w razie ,,wu" da się ten bagażnik jakoś powiększyć. Poza tym źródło światła, gaśnica i apteczka - same standardowe nudy, ale takie właśnie powinno być miejsce na które patrzymy najkrócej.
Po  otwarciu tylnych drzwi dostrzegamy świecącą na niebieską kreskę (kolorów jest kilka i wszystko możemy konfigurować pod siebie, a mnie niebieski najbardziej pasował do tego auta). Jeśli chodzi o ilość miejsca z tylu to stwierdzę krótko - może być, na siłę nawet z wyższymi osobami będzie można zapuścić się w dłuższe trasy. Wyższe osoby tj. takie jak ja czyli 185cm wzrostu. Dodatkowy komfort dla podróżujących to nawiewy umiejscowione przy tunelu środkowym.
W hot-hatch`u świetnie rozwiązano sprawę z ISOFIXem. Wystarczy podnieść klapkę, 2 sekundy i fotelik zamocowany, a uwierzcie, że nie we wszystkich autach to takie proste. Niektóre typowo rodzinne suvy czy inne minivany powinny brać przykład z Megane IV GT - serio! 


Kokpit w nowym Megane GT prezentuje się bardzo okazale. Taka Francja, sportowa elegancja poziom ekspert. 
Wszystko do siebie pasuje, a zarówno materiały jak i wykończenie całej deski rozdzielczej zaliczam do tych lepszych. Jedyna rzecz która może przeszkadzać to ustawienie siły nawiewu. O ile temperaturę regulujemy za pomocą pokręteł o tyle niestety, aby zwiększyć bądź też zmniejszyć siłę nawiewu musimy odszukać tą opcję w menu. 
Generalnie nie jest to trudne - wystarczy wyciągnąć dolny pasek, ale podczas jazdy lub dla kogoś kto woli wciskać niż dotykać może to być nieco uciążliwe.
Na  liście wyposażenia nie zabrakło nawigacji oraz kamery cofania z której obraz był więcej niż zadowalający. Na działanie systemu nie można narzekać, wszystko chodzi tak jak chodzić powinno.

Jeśli chodzi o cały ten system to jest dość mocno konfigurowalny, więc jeżeli ktoś lubi mieć coś spersonalizowanego specjalnie pod siebie to Renault na to pozwala, a wybór jest spory.



Nawet wyświetlacz za kierownicą może być w różnych kolorach oraz ułożeniach. Do wyboru mamy kilka stylów.
Mnie najbardziej podoba się prędkościomierz podświetlany na niebiesko.
Poza łopatkami przy kierownicy nie zabrakło także wyświetlacza head-up - o ile w dzień średnio mi się to przydawało o tyle nocą, zwłaszcza późną porą nie trzeba było oczami ,,lecieć" na zegary by sprawdzić ile już jest na budziku i czy tyle tutaj wolno.
Skoro jestem już przy wyposażeniu to warto, muszę wspomnieć o nagłośnieniu BOSE - wszystko ładnie gra i buczy tak jak powinno, nawet przy hardkorowym ustawieniu bitowo-basowym.
Moje ulubione miejsce - fotel kierowcy. Z przodu na brak miejsca nie powinien nikt narzekać. Owszem fotele mocno wyprofilowane więc ściskać nasze boczki i trzymać 4 litery muszą, ale o to przecież chodzi zwłaszcza w zakrętach.
Kierownica lekko spłaszczona u dołu, czyli mój ulubiony kształt wieńca tzw. literka ,,D". Na kierownicy spora ilość przycisków, a tuż za nią wielkie łopatki z charakterem. 
Odnośnie ergonomii nie mam żadnych zastrzeżeń - wszystko tak jak powinno być.


Na środkowym tunelu znajdziemy przycisk Multi-sense służący do zmiany trybu pracy silnika, układu kierowniczego oraz skrzyni biegów (do wyboru mamy 5 trybów - Neutral, Sport, Comfort, Perso oraz Eco - osobiście używałem na zmianę albo comfort albo sport.








W świat sportu może nas zabrać od razu w razie potrzeby przycisk R.S. DRIVE. Ten guzik jak patrzę na niego to strasznie się gryzie z tym powiedzmy ,,eko" obok - system auto start stop raczej średnio będzie potrzebny w takim aucie chociaż jak kto lubi.
Może to pierdółka, ale ucieszy właściciela, który będzie chciał sobie posprzątać wnętrze gdy to mu się zabrudzi. Miejsce trudno dostępne i zazwyczaj szybko brudzące się, a tu proszę - można gumę wyjąć, wypucować i odłożyć na swoje miejsce.  



Pasażer także nie będzie zawiedziony - poza widokami w Megane znajdzie dla siebie sporych rozmiarów schowek. Jedno jest pewne - nudzić się nie będzie.

Kompakt Megane IV GT to auto powodujące uśmiech na buzi kierowcy, jego pasażerów, a nawet zakochanych w motoryzacji przechodniów. 
Jak w każdej marce są modele, wersje aut które odpychają, są zwyklakami, ale są też takie o których ciągle się mówi, na które patrząc w głowie szumią tylko myśli typu ,,chciałbym, jeździłbym". Megane IV w wersji GT bez wątpienia należy do aut z tej ostatniej kategorii. W moim wielkim, wymarzonym garażu jest miejsce dla niebieskiej Meganki... tuż niedaleko wejścia :)


Aby marzenia stały się rzeczywistością to poza garażem musimy mieć co najmniej 102 tysiące złotych. Najtańsza Megane IV, taki zwyklak najzwyklejszy i najuboższy to wydatek 59 900zł. Różnica jest spora, ale zrozumiała, bowiem wersja GT to auto do codziennej jazdy, nawet lekko rodzinne, a już na pewno od czasu do czasu możemy je zabrać na tor i odstresować się od codzienności.





















AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. Hej! Bardzo dobry test, miło się czytało, dobre zdjęcia :)
    Mam pytanie, zdradziłbyś miejsce, w którym jest zrobione pierwsze foto (to przy zachodzie słońca)? :)
    Z góry dzięki,
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heloł! Dzięki! Pierwsze i drugie foto to Krajno (kilkanaście km od Kielc)

      Niebawem będzie opisane w CMP (ciekawe miejsce parkingowe) - cykl fajnych miejscówek na sesję z autem i nie tylko :)

      Usuń
  2. Eeeeej... III gen. miał 250KM, konkurencja, w większości przypadków, ma już ponad 300...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę nie mylić RS z GT. Pzdrawiam, posiadacz Megane 4 GT.

      Usuń
  3. Świetnie prezentuje się wykończenie wnętrza w niebieskim kolorze. Duży plus dla estetyki.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty