Nie wygląda, ale jest... tani, czyli test Fiat Tipo 1.6 AT 110KM

Nowy Fiat Tipo pierwszy raz został pokazany publiczności na targach w Stambule, Turcja. Co ciekawe na aucie zamiast Tipo widniało oznaczenie Aegea, ale ostatecznie w Turcji występuje pod nazwą Egea. Za wielką wodą w Meksyku Tipo sedan jest oferowany pod nazwą Dodge Neon III.

Pierwszy Fiat Tipo został wypuszczony na rynek w tym roku w którym się urodziłem czyli 1988. Produkowany był przez siedem lat. Po wielu latach przerwy Tipo wraca na rynek i staje się mocnym rywalem na rynku najtańszych samochodów.

Wygląd zewnętrzny dla niektórych jest najważniejszy, a Tipo ładnie się prezentuje i kusi wyglądem w swoim przedziale cenowym. Z przodu mamy dość ciekawie nakreślone lampy, które delikatnie zachodzą na grilla. Niżej w zderzaku po obu stronach mamy światła przeciwmgielne, które układają się podobnie jak tylne lampy w kształt litery C.
Na środku maski jedno, a na dachu znajdują się dwa wyżłobienia, które po pierwsze ładnie wyglądają, a po drugie te na dachu powodują, że miejsca nad głowami w środku jest jeszcze więcej.

Tył do dwie duże lampy o wspomnianym już wzorze litery C pomiędzy którymi znajduje się ozdobna, chromowana listwa. Sedan posida 453,2cm długości x 179,2cm szerokości x 149,7cm wysokości. 
Z lewej i z prawej strony na tyle mamy takie mini chlapacze dzięki który błota i wody na tylnym zderzaku ma być mniej. Przyznam szczerze, że dość nietypowe rozwiązanie i w pierwszej chwili, gdy to zobaczyłem to myślałem, że ktoś zawadził o Tipo na parkingu.
Tuż nad tablicą rejestracyjną znajdziemy kamerę cofania oraz przycisk do otwierania klapy bagażnika.
Skoro jestem już przy kufrze to posiada on 520 litrów pojemności. Dostać do bagażnika możemy się na trzy sposoby. Pierwszy to przycisk na tejże klapie, drugi to przycisk znajdujący się na środku deski rozdzielczej i ostatnia opcja to dwukrotne, szybkie kliknięcie na kluczyku od auta. Po otwarciu klapy dostrzegamy płaską podłogę i dużą przestrzeń, którą możemy zwiększyć składając oparcie tylnej kanapy. 
Nie uzyskamy wprawdzie płaskiej podłogi, ale z pewnością będziemy mogli przewieźć znacznie więcej ,,towaru".
Pod podłogą znalazło się miejsce na ekstra koło, które to jak zawsze lepiej jest wyciągać z bagażnika niż wysuwać spod podwozia. O ile klapa bagażnika sama potrafi się otworzyć i nie odbija tylko delikatnie pod końcem zwalnia to zamknąć ją musimy już ręcznie. 
Niestety nie ma żadnego uchwytu, paska, czegokolwiek za co moglibyśmy złapać aby ją zamknąć. Musimy więc dotykać blachy z drugiej strony, ale na tyle łatwo ją się zamyka, więc myślę, że nie będzie to dużym problemem - no chyba, że auto będzie bardzo brudne to wtedy zostawimy kilka odcisków palców.
Z tyłu miejsca nie zabraknie nawet dla dwóch rosłych pasażerów pod warunkiem, że będą mieli do 175cm wzrostu. Trzeci na środku jak to już bywa w tej klasie może grymasić. Osobiście zająłem miejsce bez większego problemu, ale o ile przy kolanach dobrych kilka centymetrów luzu było o tyle nad głową już tych kilku centymetrów zabrakło aby swobodnie się wyprostować. Wprawdzie nie znajdziemy kieszonki w oparciu fotela kierowcy, ale takie mamy czasy, że map mało kto używa, a gazety czytamy w wersji elektronicznej. Poza tym kierowca zazwyczaj jest największą osobą w aucie i fotel dość często daleko jest odsuwany, a więc szpargały i inne bajery w oparciu przeszkadzały by kolanom pasażerowi siedzącemu za kierowcą. Gdyby jednak ktoś tej kieszeni bardzo potrzebował to znajdzie ją w oparciu fotela pasażera. Dla większej wygody na środku tylnej kanapy Fiat postanowił zrobić podłokietnik z uchwytami na napoje i niewielką skrytką - dość wygodny i praktyczny gadżet, zwłaszcza w dłuższych trasach.
Z przodu miejsca pod dostatkiem dla każdego. Fotele ustawiane są manualnie chociaż odcinek lędźwiowy kierowca może ustawić sobie elektrycznie. Wbrew pozorom trzymanie boczne występuje więc nasze 4 litery zawsze są na odpowiednim miejscu.
Kokpit prosty, schludny i wszystkie podstawowe rzeczy, których kierowca potrzebuje znajdują się na pokładzie. Sterownie systemem audio w kierownicy, obsługa bluetooth telefonu, dobrze grające audio, nawigacja i kamera cofania z której pomimo tego, że obraz jest średniej jakości to i tak w zupełności wystarczający do tego aby bezpiecznie parkować pod galerią lub wciskać się w wąskie miejsce na ciasny osiedlowym parkingu. To co dla mnie jest bardzo ważne to szybkość działania systemów. Zawsze gdy tylko chciałem zmienić muzykę czy stację lub inne ustawienia to wszystko reagowało bardzo szybko na wciśnięcie guzika.
Zegary duże czytelne i niezależnie od pory dnia lub nocy oczy od patrzenia nie będą boleć. Pośrodku znajdziemy dość mocno rozbudowany komputer pokładowy. 
Wykończenie kokpitu jest dobre i ciężko jest się tu do czegoś przyczepić. O ile dolne materiały czy te na drzwiach to twarde jak kamień plastiki o tyle górna część deski rozdzielczej jest zrobiona z ładnie uginającego się tworzywa. Uchwyty na napoje przy hamulcu ręcznym, głęboki schowek w podłokietniku to kolejne przydatne gadżety umilające jazdę.
Pod maską znalazła się jednostka benzynowa, wolnossąca o pojemności 1.6 litra mająca 110KM i 152Nm dostępnych przy 4 500 obr/min. Silnik został spięty z automatyczną sześciobiegową skrzynią biegów. Tipo nie jest demonem prędkości. Upragnioną setkę zobaczymy dopiero po odliczeniu 11.2s. Średnie spalanie przy normalnej, w miarę dynamicznej jeździe oscylowało w granicach 7.5L/100km co w warunkach zimowych jest przyzwoitym wynikiem. Jeśli chodzi o samą pracę skrzyni biegów to pracuje dobrze. Jest dość wygodna zwłaszcza w mieście. W trasie podczas wyprzedzania ciężarówki musimy uzbroić się w cierpliwość i zarezerwować sporą ilość wolnego miejsca. 


Pochwalam za:
- cenę, zwłaszcza egzemplarza najtańszego
- wygląd zewnętrzny
- wygląd wewnętrzny
- przestronne wnętrze
- pojemny bagażnik

Czepiam się ponieważ:
- system mocowania fotelika ISOFIX mógłby być lepiej dopracowany - jeżeli nie montujecie co chwile fotelika w innym aucie to jest okej, ale jeżeli fotelik dość często przemieszczacie to będziecie mieli niezłą aktywność fizyczną
- zbyt niewielki zakres regulacji fotela kierowcy na wysokość
- brak rączki, uchwytu do zamykania klapy bagażnika
Fiat Tipo to auto które przyciąga nie tylko ceną, ale także wyglądem. Przestronny i wygodny pojazd do przemieszczania się z punktu A do punku B chociaż pojemny kufer pozwala wiele zabrać na dłuższe trasy. Z rocznika 2016 Tipo 1.4 16v 95KM można nabyć za 43 200zł. Najdroższy Fiat Tipo z mocniejszym silnikiem diesla 1.6 MultiJet 16V 120KM pozwala osiągnąć setkę w mniej niż 10 sekund i kosztuje między 60 a 70 tysięcy złotych w zależności od wersji wyposażenia. Egzemplarz testowy oczywiście kosztuje w okolicach tej drugiej, wyższej kwoty. 
































AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

4 komentarze:

  1. TO fakt, cenowo, może wypadać całkiem przyzwoicie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wnętrze dość zwyczajne ale na zewnątrz autko prezentuje się na prawdę bardzo ciekawie ;) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Test ogólnie bardzo przyzwoity. Proszę jedynie przestać nadużywać słowa "dość" np. dość ładne, dość łatwe, dość oszczędne, dość wygodny. Wiem, że to czepianie, ale język polski jest bardzo bogaty w synonimy, więc słowo zastępcze się znajdzie.
    P.S. Silnik podstawowy, to póki co 1.4 95KM (nie 1.3).

    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już poprawiam. Dzięki za krytykę;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...