Ostry rywal w swoim segmencie, czyli test Hyundai i30 1.6 CRDI 7DCT 136 KM

Nowy Hyundai i30 został zaprojektowany w Niemczech i pewnie dlatego trafi w gusta wielu Europejczyków w tym także Polaków. Czy sweter marki Hyundai będzie mocnym graczem choćby dla Golfa od VW? 
Pierwsza generacja i30 oficjalnie została zaprezentowana 10 lat temu - kawał czasu. Jesienią 2016 roku we Frankfurcie zaprezentowano aktualną, trzecią już generację. W porównaniu do poprzedniej generacji i30 urosło na długość (o 4cm) i szerokość (o 1.5cm). Aktualne wymiary to 434cm długości x 179,5cm szerokości x 145,5cm wysokości. Z wysokości z kolei zabrano 15mm. Ponadto zawieszenie jest sztywniejsza, a całość waży kilka dobrych kilogramów mniej.

Patrząc już na sam wygląd zewnętrzny odniesiemy wrażenie, że w starciu z konkurencją będzie miał silną pozycję. Katalogowy cennik ją jeszcze umocni choć o finansach dotyczących tego auta nieco niżej.
Nowy Hyundai i30 jest bardzo na czasie i może się podobać. Przedni grill to już charakterystyczny element rozpoznawczy nowych modeli tej marki. Poprzednia generacja też była ładna, ale ta jest po prostu jeszcze ładniejsza, upiększona.

Zasiadając na ulubionym miejscu, czyli kierowy od razu zauważamy, że fotele są wygodne. Dobre trzymanie boczne to nie wszystko. Dodatkowo duże siedzisko i szeroki zakres regulacji fotela i kierownicy pozwala bez problemu łykać najdłuższe trasy nawet takim dużym osobom jak ja.  Bardzo pozytywne tj. mega wygodne wrażenie na mnie zrobiły zagłówki - bardzo miękkie, dobrze dopasowujące się do głowy - tak jak powinno być - brawo! Opieramy głowę jak o poduszkę. Niektórych może to usypiać w trasie, a mnie z pewnością pomaga. Jeżeli jesteśmy zmęczeni to lepiej odpocząć chwilę dłuższą lub krótszą na parkingu czy innym hotelu i jechać dalej. Jeszcze propo zmęczenia to auto było wyposażone w wykrywacz zmęczenia kierowcy i w momencie kiedy jechałem już wiele kilometrów to na komputerze między zegarami wyświetlał się komunikat aby sobie zrobił przerwę choćby na kawę. Informacja o zmianie pasa ruchu bez użycia kierunkowskazu czy asystent martwego pola to kolejne przydatne zwłaszcza w dłuższych trasach gadżety.
Zegary duże i czytelne niezależne od pory dnia i nocy. Na komputerze standardowe funkcje ale także informacja o aktualnej dozwolonej prędkości. Zamiast aktualnego spalania można także wyświetlać wskazania z nawigacji, a po zgaszeniu silnika wyświetla nam się nawet komunikat o otwartych oknach czy szyberdachu.

Deska rozdzielcza obfituje w przyciski. Nie są to jednak wielgachne guziki jak w poprzednich generacjach a schludne, mniejsze choć nie ma problemu trafić w odpowiedni podczas jazdy. Rozmieszczenie jest bardzo intuicyjne, a i30 dostaje mocną piątkę z ergonomii. 

Na wieńcu kierownicy także nie brakuje miejsc do wciskania tego czy tamtego, ale i tu projektanci się spisali i wszystko jest na wyciągnięcie choćby kciuka, a całość ogarniamy po krótszej chwili bez czytania instrukcji.
Środkowy, duży wyświetlacz wydaje się jakby był tylko doklejony. W rzeczywistości nawet gdy mocno szarpałem nie produkował nieprzyjemnych dźwięków. Najważniejsze - na czarnym połyskującym elemencie nie zostają odbicia paluchów. To samo tyczy się samego wyświetlacza. System audio, nawigacja - wszystko działało bez zarzutów, zawiasów a w dodatku cała obsługa bardzo intuicyjna.
Hyundai i30 poza przyciskami obfituje także w liczne schowki. Od tych z przeznaczeniem na napoje ukrytymi za przesuwaną roletą, średniej wielkości schowkiem w regulowanym podłokietniku, niewielką półką, skrytką znajdującą się tuż przy skrzyni biegów gdzie możemy bezprzewodowo naładować smyrfona po schowek pasażera, a na bocznych drzwiach z butelkami na wodę kończąc.

Pasażerowie podróżujący na tylnej kanapie także nie będą mieć powodów do narzekań. Tył jest wykończony w równie dobry sposób jak przód. Miejsca przy kolanach w sam raz, a nad głową hmm. Tutaj mogłoby być lepiej. Osoba mojej postury czyli 185cm wzrostu swobodnie się nie wyprostuje. Do pełni szczęścia zabrakło kilku cm, które z pewnością zabiera duże okno panoramiczne. Kolejny, niewielki problem pojawi się dopiero w momencie gdy przednie fotele będą maksymalnie opuszczone w dół. Wówczas zimą, mając wielkie buciory ciężko je będzie wepchać pod fotel gdy ten będzie odsunięty do końca, ale bez przesady - nikt tak nie jeździ mając kogoś za sobą. Ogólnie ilość miejsca jest okej jak na tej segment.

Kufer w nowym Hyundai i30 ma pojemność 395litrów - jeden z najlepszych wyników w tym segmencie. W bagażniku nie brakuje uchwytów, haczyków czy źródeł światła. Ponadto gdyby ktoś potrzebował większego litrażu to wystarczy złożyć oparcie tylnej kanapy co zajmuje dosłownie chwilkę. Na duży plus zasługuje również fakt iż do bagażnika można załadować ponad 600 kilogramów.

Silnik. Pod maską w testowym egzemplarzu znalazła się jednostka diesla o pojemności 1.6 mająca 136KM. Czterocylindrowe serce w połączeniu z dwusprzęgłową automatyczną skrzynią biegów rozpędza się do setki w 10.6s choć wydawałoby się jakby to było znacznie szybciej. Średnio auto zadowalało się w okolicach 6-6.5L/100km przy takiej konkretnej, dynamicznej jeździe. Pojemność zbiornika paliwa to 50litrów co pozwoli bez trudu na znaczny zasięg.
Tuż przy skrzyni biegów kolejne dwa rzędy przycisków. Mamy tutaj podgrzewanie i wentylowanie fotela kierowcy i pasażera, podgrzewanie wieńca kierownicy, wyłącznik czujników parkowania, wyłącznik systemu auto start-stop, który jednak nie był irytujący. Wystarczyło delikatnie zdjąć nogę z hamulca by ten już odpalił silnik tak by w razie czego auto było szybko gotowe do startu wyjeżdżając np. z podporządkowanej. Wśród przycisków mamy także DRIVE MODE czyli wybór  różnej pracy silnika, układu wspomagania czy reakcji skrzyni biegów na pedał przyspieszenia. Tryb normal, eco i sport. Szczerze mówiąc 90% przejechanych kilometrów pokonałem na trybie normal - silnik pracuje cicho, a  w razie czego do dyspozycji mamy wystarczający zapas mocy.

Jeśli chodzi o zawieszenie to perfekcyjnie wybiera wszelakie nierówności. Jadąc tym autem nie straszne są nam żadne progi zwalniające czy inne koleiny na pięknych polskich drogach. Wygodne zawieszenie bardzo dobrze spisuje się także na zakrętach, gdzie auto prowadzi się równie pewnie jak na długich prostych. 14cm prześwit bez trudu pomoże się odnaleźć w miejskiej dżungli.

Za co można pochwalić nowego Hyundai i30?
+ ilość miejsca dla osób na przednich fotelach
+ duży bagażnik - jeden z największych w segmencie
+ zawieszenie, które w połączeniu z wygodnymi fotelami bardzo szanuje nasze kręgosłupy
+ bogate wyposażenie
+ atrakcyjna cena
+ intuicyjne, niezawodne działanie całego systemu multimedialnego
+ więcej niż tylko poprawne działanie automatycznej skrzyni biegów
+ oszczędny i dynamiczny silnik, nie jest to demon prędkości ale auto nie traci mocy przy wyższych prędkościach i wskazówka na prędkościomierzu dzielnie pni się do góry
+ przemyślane rozwiązanie systemu mocowania ISOFIX
+ świetnie wyglądająca i leżąca w dłoniach kierownica 
+ wyciszenie kabiny - nawet przy autostradowych prędkościach bez trudu można rozmawiać z pasażerami szeptem a niechciane szmery i szumy nie przedostają się zbytnio do wnętrza

Do czego można się przyczepić?
- mała ilość miejsca nie tyle na nogi co stopy za przednimi fotelami, gdy te są maksymalnie opuszczone w dół - taki minus, delikatny wpisany na siłę
- osoby mające 185cm nie będą mogły się swobodnie wyprostować na tylnej kanapie, ale ten segment tak ma, a z tyłu zazwyczaj jeżdżą dzieci
- ciężko tutaj coś więcej wpisać, więcej minusów nie pamiętam
Najtańszy nowy Hyundai i30 kosztuje 67 000zł (benzyna 1.4 100KM). Najtańszy egzemplarz z dieslem pod maską to minimum 77 000zł (1.6 95KM). Wersja testowa, czyli diesel 1.6 CRDI z automatem na pokładzie to nie mniej niż 94 500zł plus kilka dobrych tysięcy za ekstra dodatki ułatwiające i umilające kierowcy i jego pasażerom każdą podróż.
Wydaje się, że ponad 90 tysięcy to sporo jak za auto w tym segmencie, ale czytając długą listę bogatego wyposażenia zrozumiemy dlaczego tak jest. Analizując konkurencję z podobnym wyposażeniem słowo ,,drogo" śmiało można zamienić na atrakcyjna. Czasy w których Hyundai kusił tylko ceną dawno minęły. Teraz za wyższą ceną stoi wysoka jakość i finalnie nowy Hyundai i30 jest mocnym graczem na rynku wartym zainteresowania.










AM
Strefa Kulturalnej Jazdy



Komentarze

  1. https://www.volkswagen.pl/pl/modele/nowy-golf.html - nowy Golf ma dobrego konkurenta.. ale chyba zadecydują detale oraz preferencje klientów :) różnice małe :) wybór ciężki bo oby dwa świetne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie napisana recenzja ;) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Prezentuje się bardzo ładnie. Czekałem na jakieś nowsze propozycje od Hyundaia i chyba nie będzie już dłużej stał za konkurencją.
    Pozdrawiam i czekam na kolejne posty!

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem ciekawy model co nie. Wg mnie hyundai jest coraz bardziej konkurencyjną marką. Z każdym rokiem są coraz lepsi, może w końcu wszyscy przestaną jeździć golfami

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty