20 października 2019

Dobrze czy nie dobrze?

Widoczny wyżej filmik jest typowy obrazkiem z polskich dróg. Popsuta sygnalizacja, ale mam pierwszeństwo no to jadę. Na pałę, przed siebie, bez rozglądania się.

Zacznę od słów autora nagrania jakie znalazłem pod filmem na youtube - tak, to autor ma najwięcej do powiedzenia, gdyż był na miejscu, a kamera wszystkiego nie obejmuje.

Witam, jestem autorem nagrania. Widzę, że internetowi specjaliści już zaczęli grzać klawiatury i wyobrażać sobie sytuacje patowe, kiedy mogłem bez problemu przejechać, nie puszczać przechodnia, nie dziwić się czemu auta się nie zatrzymują- skoro stoję na skręcie w lewo. Tak, mogłem spowodować wypadek, tak może według niektórych film pokazuje wszystkie sytuacje za i przeciw, co się mogły stać. Otóż przychodzę z pomocą. Skoro już zdecydowałem się na przepuszczenie pieszego, to nie mogłem po kilkunastu sekundach po prostu sobie pojechać, ponieważ pieszy już odebrał, że go przepuszczam.. Na początku zatrąbiłem, żeby ktokolwiek chociaż zwrócił uwagę i próbował zwolnić oraz jako reakcja dla pieszego, żeby wyszedł bliżej środka pasa, żeby był widoczny. Z racji tego, że pani miała małego pieska to bała się podejść bliżej szybko jadących samochodów - co jest zrozumiałe. Sam jako posiadacz psa bałbym się podejść nawet na smyczy do ruchliwej ulicy na tyle blisko, że mógłbym narazić psa na wyjście krok za daleko. Więc zdecydowałem się na wyjście z auta i zatrzymanie samochodów ręką - zrobiłem to na tyle bezpiecznie, że auta które się zatrzymały były wystarczająco daleko, żeby nie spowodować kolizji. Oczywiście wy tego nie widzicie, ponieważ nie macie obrazu z moich oczu więc bardzo proszę o nie wymyślanie historii, co mogłoby się stać. P.S : jechałem Hondą Civic, więc nie zasłaniałem widoczności przede mną. Pozdrawiam (:

Krok na przód. Od 25 sekundy trwania filmu Pani z pieskiem zrobiła nawet krok do przodu, żeby już definitywnie pokazać, że znajduje się na pasach i ma pierwszeństwo. Niestety jak to w prawdziwym życiu bywa, zakres widzenia przeciętnego kierowcy nie jest większy niż kilkadziesiąt stopni choć i o tyle czasem bywa trudno. Widzimy dokładnie jak wszystkim pewnie zesztywniały szyje, a oczy strasznie bolą od obserwacji drogi i tego co się dzieje tuż obok. To dlatego dochodzi do wielu tragicznych wypadków. Kierowcy zamiast obserwować i skanować oczami całą drogę to gapią się tylko do przodu. Sytuacja dzieje się na skrzyżowaniu na którym popsuła się sygnalizacja - samo to powinno zwiększyć czujność przeciętnego kierowcy, ale nie. On przecież jedzie prosto to po co mu się rozglądać na boki.

2 komentarze:

  1. ciężka sprawa, trudno będzie przyzwyczaić kierowców aby ustępowali pieszym, będzie to okupione ofiarami

    OdpowiedzUsuń
  2. niezły numer, kierowca musi zatrzymywać innych kierowców na przejściu dla pieszych

    OdpowiedzUsuń

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Wpis szukaną frazę, następnie kliknij lupkę lub wciśnij enter