Kamera samochodowa to niezwykle użyteczny gadżet każdego kierowcy. Lepiej mieć swoją ,,czarną skrzynkę" i oby się nigdy nie przydała niż jej nie mieć a żeby choć raz była potrzebna. Wideorejestrator zdecydowanie ułatwia dochodzenie swoich roszczeń od pozostałych kierowców. Warto więc zadbać aby był jak najlepszej jakości. Vantrue to marka kamer samochodowych premium, gdzie jakość zdecydowanie przewyższa cenę.

25 lipca 2016

Były nieprzekupne, praktycznie nieomylne, złapały każdego który się wychylił. Niestety nadeszły ciężkie czasy. Przegrały starcie z piratami i zostały zawinięte w plastikowe worki. Dziś są bezużyteczne i nikt ich nie chce - fotoradary.

Nic więc dziwnego, że w miejscach, gdzie fotoradary to już tylko metalowe, nieczynne budki kierowcy czują się bezkarnie przekraczając prędkość.

Znowu sprawdza się moja teoria, że kultury inaczej jak siłą czyt. przepisami i mandatami nie nauczymy się. Z drugiej strony czy kultura na siłę to jeszcze kultura?

Od 1 stycznia 2016 roku Straże Miejskie i Gminne utraciły prawo do kontroli prędkości. Z dniem 1 stycznie blisko 400 fotoradarów ustawionych zostało w pozycji OFF. 

Pewnie większość się cieszy, bo większość po prostu przelatywała na trasie i niestety musiała zwolnić w tych przeważnie niebezpiecznych miejscach. Wystarczyć postawić się przez chwile myślami na miejscu mieszkańców wokół fotoradarów. Dla Was to ,,przymusowe" hamowanie w niebezpiecznym miejscu,a dla nich - szansa na w miarę bezpieczne przejście na drugą stronę jezdni. Niestety bezpieczeństwo się skończyło. Mieszkańcy będą wspominać aktywne fotoradary w pozytywnych aspektach. Podejrzewam, że długo jeszcze będą wspominać o ile nie zawsze.

Jak już wiecie śledząc mojego bloga, od jakiegoś czasu mieszkam w Warszawie. Jeżdżąc często na trasie Kielce - Warszawa mogłem zaobserwować jak to wszystko na S7 się zmieniło i zmienia na przełomie ostatnich kilku dobrych miesięcy. Na początku, kiedy tylko fotoradary były aktywne tuż przed wjazdem do Warszawy od strony Radomia kilka razy ,,trzeba było" zwolnić. Po 1 stycznia kierowcy na chwilę naciskali pedał hamulca w obawie, że ten worek może zleciał, może to tylko tak chwilowo. Odruchowo dawali po heblach, aż do momentu gdy zobaczyli, upewnili się, że faktycznie dziś ten worek też tam wisi - i tak przez miesiąc, dwa. Po kilku miesiącach kiedy już wiadomo, że fotoradary są nieaktywne i nikt ich nie chce to przecież nic się nie stanie jak te bezpieczne 30 czy 40km/h będę leciał więcej. Przecież tu wszyscy teraz tak jeżdżą, a ja zamulać nie zamierzam.

Już teraz w miejscu gdzie jest 70km/h i kiedyś był aktywny fotoradar, spróbuj jechać dozwoloną prędkością to zaraz za Tobą ustawi się sznurek zakochanych fanów w twoim tylnym zderzaku, którzy psychicznie i mentalnie będą chcieli Cię rozjechać by pokazać, że dobry kierowca to szybki kierowca co jest gówno prawdą:)

ITS przeprowadziło badania i w tych miejscach, gdzie kiedyś aktywny fotoradar pilnował bezpieczeństwa dziś ponad 70% kierowców przekracza dozwoloną prędkość. Co ciekawe, w niektórych miejscach pomiarowych niestety aż 45% kierowców przekroczyło prędkość o więcej niż 10km/h. Najlepsze na wjeździe do nowego Dworu Mazowieckiego - to ten ustawiony niegdyś w rejonie przejścia dla pieszych - w ciągu doby prędkość o więcej niż 10km/h przekroczyło aż 3302 kierowców! (33% ogółu). Dlaczego fotoradara nikt tam teraz nie chce? Bo jak był aktywny to wystawiali tylko 4 mandaty dziennie :)

Kultura na siłę to nie kultura. Wychodzi czarno na białym, że kulturę i bezpieczeństwo na drodze większość kierowców ma głęboko w poważaniu - niestety. Niestety też inaczej jak wysokimi mandatami, wieloma punktami kierowców nauczyć kultury bardzo ciężko. Zresztą, jest wiele miejsc, gdzie nie wolno parkować lub parkować bez uprawnień a buce i tak się zawsze znajdą.





AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

6 komentarzy:

  1. Niestety karanie to nie najskuteczniejsza forma przy chęci zachowania bezpieczeństwa na drogach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy26/7/16 10:05

      bym napisał - jedyna skuteczna :)

      Usuń
  2. Anonimowy26/7/16 13:05

    Idac dalej, mozna zaczac karac zanim wsiadziesz do auta, bo moze przekroczysz predkosc, albo wymusisz pierwszenstwo. No to tak zanim odjedziesz 300 i 4 punkty, a co, niech ma na dobry poczatek. Jak karac to karac.
    Serio uwazacie ze wysokosc mandatow ma jakikolwiek wplyw na to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy26/7/16 13:08

      Dlaczego Polacy jeżdżą w Niemczech przepisowo i mniej?
      a) boją się mandatów bo są wysokie i jeszcze w ojro
      b) bo tak

      Nie mam pytań

      Usuń
  3. Anonimowy27/7/16 09:14

    Nie dlatego. Jezeli ktos zarabia 20-40k zl to co mu zrobi nawet 2000 czy 5000 zl mandat? Niewiele. A co zrobi takiemu ktory zarabia 1200 zl na miesiac?
    Widzisz do czego zmierzam?
    Nie wysokosc mandatow a kultura. Kultura ktora w szkolach powinno sie wpajac zamiast wielu bzdur. Kultura nie tylko na drodze, a wszedzie.
    Wysokosc mandatow odstrasza tylko najbiedniejszych, fakt ze jest ich wiekszosc, niemniej nawetbich nie odstrasza calkowicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy28/7/16 14:35

      To może warto zrobić jak w Skandynawii czy Szwajcarii - uzaleznić wysokość mandatu od dochodów lub majątku, czyli system w którym kazdego tak samo zaboli. Rekordzista płacił bodajże kilkaset tys euro.

      Usuń

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Wpis szukaną frazę, następnie kliknij lupkę lub wciśnij enter