4 grudnia 2018

Mam kamerkę, mam to - chcę być sławny!

Kamerka samochodowa, czyli wideorejestrator jazdy to narzędzie bardzo użyteczne i przydatne w razie wu. Bywa, że filmik jest dowodem w sprawie lub dzięki niemu udaje się szybko znaleźć winnego stłuczki, kolizji, wypadku itd. Przeglądając youtube odnoszę czasem wrażenie, że wiele osób chce być reżyserem na siłę.

Nie ważne jak, ważne że mówią - jest fejm!


O ile wrzucanie sytuacji niebezpiecznej ma jakikolwiek sens o tyle wrzucanie filmiku na którym widać jak nie ogarniamy podstawowej zasady i głównej przyczyny wypadków drogowych - niedostosowanie prędkości do aktualnych warunków pogodowych. Potem płacz, że nie posypali i ślisko. Na powyższym filmie widać wyraźnie, że tylko nagrywający miał z tym problem. Nie wiem, być może coś chciał sobie tym udowodnić - ciężko stwierdzić. Jest zima, filmik raczej o takiej porze dnia, że można by się spodziewać lekkiej ślizgawki na asfalcie, ale co tam. Wrzucę, jest fejm! Pozdrawiam fanów.


Kolejny filmik. Nagrywający mocno zirytowany Matizem, który bezczelnie łamie przepisy ruchu drogowego i zachowuje się jakby ustawa prawo o ruchu drogowym nie istniała nigdy. Zaraz jak Matiz zostaje strąbiony, kierowca Audi go wyprzedza po czym depta po heblach. Po co? Hm, nie szkoda mu tylnego zderzaka? Serio. Gdybym widział kogoś kto odwala takie numery Matizem to wcale bym nie chciał go ,,wychować" czy odpłacić mu się swoim tylnym zderzakiem. Dla mnie byłaby to po prostu strata czasu. Nagrywający można powiedzieć, że był czysty jak łza aż do momentu kiedy to wyprzedził Matiza i zaczął go ,,edukować". Szkoda. W filmie z początku brał udział tylko jeden pirat i wariat drogowy. Niestety końcówka filmu ewidentnie daje do zrozumienia, że piratów było dwóch.

Prześlij komentarz

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Wpis szukaną frazę, następnie kliknij lupkę lub wciśnij enter