Dziś na parkingu Opel Vectra B z 1996 roku 1.6 benzynka.

Jakiś czas temu, na szczęście podczas ładnej pogody, miałem dłuższą chwilę na to by pojeździć sobie Opelkiem. Postaram się co nieco na temat tego sedanka napisać.

Mini wycieczka do Buska - Zdroju dostarczyła scenerii do dzisiejszego artykułu. Opel młody nie jest, drogi też nie, ale prowadzi się na prawdę dobrze. Vectra B to auto, które da Ci wiele za tak niewiele. Pomimo przejechanych na liczniku grubo ponad 200 tysięcy kilometrów wciąż można temu autu zaufać. Z początku nie byłem przekonany co do tego modelu, jednak dziś wiem, że to był błąd. Vectra zadebiutowała prawie 20 lat temu, ale nawet dziś ten design nie jest najgorszy. Wprawdzie nie obejrzymy się za nim na ulicy jak za jakimś R8, ale nie wszystkim o to chodzi.

Prezentowany model to wersja sedan, czyli ten typ nadwozia, który lubię najbardziej. Kolor? Chyba najpopularniejszy jaki możemy spotkać na Vectrze B, dość ciekawy fiolet, który chyba najbardziej pasuje do tego modelu.

Jak już wcześniej wspomniałem wygląda na prawdę dobrze. Zarówno przód, tył, bok czy wnętrze nie należy do najgorszych. Śmigam sobie poza miastem grubo ponad... pięćdziesiąt kilometrów na godzinę i nic. Nic nie stuka, nic nie puka jak to sprzedawca by określił. Plastiki dobrej jakości, no bo przecież te kilkanaście lat temu tylko takie auta się robiło. Przyczepić można się do niewielkiej ilości rdzy, no ale z drugiej strony, które auto nawet kilku letnie parkowane pod chmurką dziś jej nie posiada.

Wnętrze no cóż... kierownica jest, fotele są, radio kasieciak obecne ( posiada fabryczne sterowanie z kierownicy:)) więc nic tylko jeździć. Aaa zapomniałem dodać, że pomimo wieku nawet klimatyzacja jest również na pokładzie.
Silnik 1.6 może troszkę za słaby jak na gabaryty tego autka. Gdyby 2.0 było pod maską, byłoby na prawdę idealnie. Vectra nie posiadała instalacji gazowej, może też stąd silnik nie był zarżnięty mimo takiego wieku.

Na zakończenie słowo od Właściciela, czyli dla kogo jest to auto? Na pewno dla tych, którzy lubią oszczędną jazdę. Mało pali, dużo jeździ. Rzadko się psuje, a jak już się popsuje to części niebotycznie... tanie. 5 osób mieści, kufer duży, więc kilku osobowa rodzina na pewno nie będzie narzekać. Trochę poszperałem na sieci i dowiedziałem się również, że jeżeli ktoś planuje zakup Vectry B to lepiej wybrać wersję z silnikiem benzynowym, bo są ponoć mniej awaryjne od diesli.



AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. Miałem, sprzedałem, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałem, nabyłem, mam, jeżdżę, dobry jest, również polecam STOP :)

      Usuń
  2. Mam... tylko ta rdza;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardziej popularny kolor to zgniła zieleń raczej, którą ja mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zielony i ten fiolet najpopularniejsze :)

      Usuń
  4. W przypadku vectry nie ma czegoś takiego jak najpopularniejszy kolor nadwozia. Występowały w kilku rożnych kolorach i tak samo często można spotkać na ulicach kolor zielony jaki i czarny, biały, srebrny, fioletowy, czerwony itd. Amen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze ze czarnej vectry b na oczy jeszcze niewidzialem;)

      Usuń
  5. Ja osobiscie jezdze Omega z 95 roku i pomimo rdzy jeździ bardzo ladnie i na światłach zostawia w tyle nie jedną Audice;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też taką mam omegę 3.0 :) w kombi

      ale rdza jest bo pod chmurką stoi :)

      Usuń
  6. Miałem 1.8 16 v. Wygodna?? Wygodna. Zrywna ?? Zrywna. Oszczędna?? Nie da rady jeździć nią oszczędnie strasznie paliwo-żerna. Mój egzemplarz był z roku 1998 rdza to nie tylko kilka ognisk a jeden wielki pożar!!!! Awaryjność?? No cóż mała. Ale ?? Części?? Kupując vectrę B wszyscy - łącznie z mechanikiem mówili bierz tanie, przy pierwszej awarii co słyszę "no tak eco tec - jedne z najgorszych silników, części mało no i drogie". Więc uczucia co de vectry mam mieszane. Plus to wyposażenie i wygoda oraz zrywność, minus dostępność części silnika oraz wszędobylska rdza.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty