Widzę czerwone i opuszczam skrzyżowanie - manewr skrętu w lewo, czyli jak to jest zgodnie z przepisami

Czasem widząc w pobliżu nas kolor czerwony na sygnalizatorze, źle oceniamy sytuację na drodze i niepotrzebnie tamujemy ruch. Życie jest pełne niespodzianek, czasem nas zaskakuje, a nieznajomość przepisów sprawia, że bywamy mocno zdziwieni, gdy ktoś przed nami jedzie dalej, a my w nieświadomości czekamy, bo nie wiemy czy nam też tak wolno czy też nie.

Upragniony manewr skrętu w lewo.  Pierwsze co powinniśmy zrobić gdy tak jak na zdjęciu powyżej zobaczymy na wprost nas czerwoną lampkę na sygnalizatorze to zatrzymać się... jeżeli chcemy jechać na tym skrzyżowaniu prosto. Takie przepisy, że zakazują wjazdu za sygnalizator w momencie, gdy pali się na nim czerwone światło, ale to pewnie wiedzą wszyscy. Jeżeli jednak chcemy skręcić w lewo na tymże skrzyżowaniu to wcale nie musimy czekać, aż zapali się zielone światło. Oczywiście możemy wykonać ten manewr pod kilkoma warunkami takimi jak ustępujemy pojazdom nadjeżdżającym z prawej strony. Kolejne ale - na jezdni nie może być  namalowanej ciągłej linii, nie może być znaku stop z lewej strony oraz nie może być sygnalizatora na którym w takim przypadku również paliłoby się czerwone światło. W sytuacji jak na zdjęciu powyżej nie ma ani sygnalizatora z lewej strony na wyspie, ani ciągłej linii, ani znaku stop. Jest natomiast linia przerywana, a więc opuścić to skrzyżowanie wykonując manewr skrętu w lewo jak najbardziej możemy, oczywiście z zachowaniem szczególnej ostrożności.

Wiem, że niektórzy z Was lubią mieć prawnie to rozpisane, więc niżej napisałem bardziej oficjalnie, ale suma summarum i tak wychodzi na to samo.


Zgodnie z art.25 ust.1 ustawa z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2012r.poz.1137  ze zmianami)  należy zachować szczególna ostrożność zbliżając się do skrzyżowania oraz ustąpić pierwszeństwa pojazdom nadjeżdżającym z prawej strony. Natomiast w kwestii opuszczenia skrzyżowania pomimo nadawanego sygnału czerwonego przez sygnalizator  S-1 (w tym konkretnym przypadku) należy odwołać się do §95 ust.1 pkt.3 rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia, 31 lipca 2002r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz.U.2002r. nr.170 poz.1393 ze zmianami), który mówi o zakazie wjazdu za sygnalizator. Biorąc powyższe pod uwagę pojazdy mogą z zachowaniem szczególnej ostrożności opuścić skrzyżowanie wykonując manewr skrętu w lewo.

Kiedy nie wolno opuszczać skrzyżowania? Oczywiście kilka linijek wyżej o tym już napisałem, ale dla przykładu kolejne foto powyżej, aby zobrazować to wszystkim - wszak człowiek to istota która w większości przypadków jest wzrokowcem. Sytuacja na zdjęciu jest na tym samym skrzyżowaniu co pierwsze foto, a byłby to kolejny, drugi skręt w lewo, którego jednak nie możemy wykonać, gdyż z lewej mamy sygnalizator, znak stop i ciągłą linię poziomą. Krótko stwierdzając -STÓJ i czekaj na zielone.

Wszyscy powinni o tym wiedzieć, ale niestety znajdzie się spora liczba kierowców, która pewnie wrzuci ten temat do kategorii nowości zamiast stare, znam to. Ważne jest natomiast jedno - lepiej wcześniej niż później, lepiej o tym wiedzieć. Ten manewr jest czasem dopuszczalny z tego względu by zwolnić miejsce wokół wyspy na takich skrzyżowaniach. Ma to za zadanie ułatwić, upłynnić ruch, więc skoro czasem można to korzystajmy z tego triku, a u swego wymarzonego celu będziemy po prostu wcześniej.
AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. Chyba niewiele kierowców stosuje tę zasadę, tak przynajmniej wynika z moich codziennych obserwacji w Katowicach - większość jest niepewna, bojąc się mandatu czeka na zielone światło, które nie zawsze ich dotyczy

    OdpowiedzUsuń
  2. Często przejeżdżam przez Kielce - trasa Lublin - Łódź i znam doskonale to miejsce. Widać tak pół na pół - jedni siedzą w aucie i kaleczą to rzemiosło, inni chcieliby poświrować ale nie wiedzą co mogą a co nie. Niewielka część kierowców wie co można i kiedy. LU pozdrawia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat jestem z Kielc i codziennie jadąc do pracy stoję dłużej bo jeden czy drugi ciamajde nie ogarnia przepisów! dobry tekst - życiowy!

      Usuń
  3. Bardzo ciekawe, szczerze mówiąc nie wiedziałam o tym. Dobrze, że tu trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz