Dynamiczny i rodzinny, czyli test Renault Mégane Grandtour IV GT DCI 160 EDC

Atrakcyjny wygląd, zadowalające osiągi, a do tego wszystkiego oszczędny diesel pod maską. Połączenie, które ma sens.
 
Nie tylko wygląd zewnętrzny jest bez wątpienia bardzo mocną cechą Megane IV w wersji Grandtour czyli nadwozie typu kombi. Ostre, sportowe linie bryły w połączeniu z ciemnym niebieskim kolorem nadwozia sprawiają, że patrzymy na ciekawy okaz na czterech kołach, który dość mocno wyróżnia się na ulicy. 
Charakterystyczny przedni pas najnowszych modeli Renault jest wykonany i zaprojektowany obłędnie. Jest wiele nowych modeli różnych marek samochodów, ale wygląd Renault jakby wyprzedzał konkurencję dość mocno. Przednie lampy w kształcie litery ,,C" w przypadku testowanej przeze mnie wersji były wyposażone w technologię LED Pure Vision. Tylne lampy to z kolei ciekawy efekt 3D uzyskany dzięki Edge Light.

Kilka sportowych smaczków takich jak sportowe zderzaki, duże 18" felgi o ciekawym wzornictwie czy delikatny spojler na tylnej klapie sprawia, że wóz może się podobać. 
Jedyne czego zabrakło do pełni szczęścia to podwójna końcówka układu wydechowego - wtedy dałbym z wyglądu 10/10 a tak daję 9,99/10 :) 
Znaczne rozmiary pojazdu (205,8cm szerokości x 145,7 cm wysokości x 462,6cm długości) przekładają się bez wątpienia na ilość miejsca w środku.
Miejsca jest pod dostatkiem niezależnie od tego, które nam przypadnie. Mimo nastawienia na kombi o sportowym charakterze siedzi się bardzo wygodnie, a zawieszenie nie krzywi nam zbytnio kręgosłupów.

Przestrzeń jest także zauważalna po otwarciu tylnej klapy. Do dyspozycji mamy 521 litrów pojemności według normy VDA lub 580 jeżeli mówi o przestrzeni liczonej do całkowitej pojemności. Gdyby nam jednak było mało i potrzebowalibyśmy większej pojemności to z pomocą nam przyjdzie możliwość złożenia oparcia tylnej kanapy. Wystarczy pociągnąć za dwie dźwigienki na bocznych ścianach. Trwa to dosłownie chwile z przestrzeń znacząco wzrasta.
Z przodu mamy świetnie wyglądające i jeszcze lepiej trzymające fotele. Do tego niebieskie wstawki w kolorze nadwozia oznajmiają, że nie jest to zwykła Megane. Kolejne niebieskie akcenty pasujące do całości to oznaczenie GT na niebieskim tle na wieńcu kierownicy, niebieska nić na meszku oraz inne wstawki na skrzyni biegów. Niebieskie może być także oświetlenie wnętrza - paski biegnące wzdłuż środkowego tunelu czy na bocznych drzwiach są konfigurowalne i także mogą być ustawione na błękitny kolor.
Zwróćcie jeszcze uwagę na oparcia przednich foteli. Zintegrowane zagłówki robią konkretną robotę w kwestii wyglądu dodając kilka punktów do oceny auta.
Ogromne łopatki - przydatne, można się pobawić chociaż bardziej będą ,,potrzebne i przydatne" w wersji z silnikiem benzynowym niż tak jak w mojej testówce - dieslem pod maską. Duży plus za to, że przy skręcaniu kierownicą zostają w miejscu, czyli tak jak w prawdziwej rajdówce.
Pod błękitną maską zadomowił się silnik diesla o pojemności 1.6 mający 380Nm i 160 wygłodniałych koni mechanicznych gotowych do galopu na zawołanie. Setkę zobaczymy po upływie 8.9s - jest okej choć każdy by chciał szybciej. Bardzo okej wypada natomiast spalanie które przy takiej normalnej jeździe średnio oscyluje w granicach 6.5-7L/100km. Delikatny minus to pojemność zbiornika paliwa -można by rzecz, że to tylko 47litrów.

Automatyczna skrzynia biegów EDC radziła sobie bardzo dobrze. Na początku jedynie doskwierało ruszanie. Pedał przyspieszenia jest bardzo delikatny i trzeba wprawy by ruszać bez szarpnięć, ale po dwóch, trzech dnia człowiek się przyzwyczaja i ogarnia ten temat.

Renault Megane Grandtour w wersji GT dostępny jest także z silnikiem benzynowym. Benzynowe GT jest mocniejsze o kilkadziesiąt koni i łącznie stado liczy 205KM. Do setki zbiera się w 7.4s.
Testowane kombi to auto które dość pewnie się prowadziło. Jest w jakimś stopniu twarde zawieszenie, które nie tylko dobrze wybiera wszelakie nierówności ale przede wszystkim dobrze się spisuje zwłaszcza na zakrętach. Dość wyraźne także są odczucia jeżeli chodzi o poszczególne tryby jazdy w których są różne reakcje na pracę układu kierowniczego, reakcję na pedał przyspieszenia  czy działanie skrzyni biegów.

W wersji GT widocznej na zdjęciach na liście wyposażenia był system 4 kół skrętnych 4Control. Chodzi o to, że tylne koła skręcają w przeciwną stronę niż te przednie przy małych prędkościach - kąt odchylenia czy też skrętu wynosi aż 2.5stopnia. Przy większych prędkościach tylne koła skręcają się o 1stopień, ale już w tym samym kierunku co przednie. Dzięki takiemu rozwiązaniu lawirowanie na ciasnym parkingu jest łatwiejsze o ile się człowiek szybko przyzwyczai, wszak ta tylna ośka zachodzi i trzeba uważać na inne auta, słupki, ściany itd.
Jeżeli ktoś kiedyś pomyślał o jakimś szybkim Renault to bez wątpienia chodziło mu o Clio albo Megane. Skoro Renault robiło od zawsze świetne hothatch`e czas najwyższy by sportowe kombi też było pozytywnie kojarzone z francuską marką, bo z pewnością jest to auto godne uwagi.

Renault Megane GT Grandtour DCI jak każde auto ma swoje wady i zalety. Zacznę od zalet: dobre nagłośnienie, świetny wygląd zewnętrzny oraz bardzo designerskie wnętrze. Ponadto ekonomiczny silnik, ilość przestrzeni dla pasażerów i ich bagaży, precyzyjny układ kierowniczy, wygodne fotele, kompromisowe zawieszenie. Minus to tylko jeden i ten sam jak w każdym Renault z gigantycznym tabletem na środku deski rozdzielczej - ustawianie siły nawiewów za pomocą dotyku zamiast za pomocą przycisku lub pokrętła. Pokrętłami ustawia się natomiast zakres temperatury - wolałbym odwrotnie ale da się do tego przyzwyczaić. Poza tą jedną błahostką ciężko jest się tutaj do czegokolwiek przyczepić. No dobra, przydałaby się jeszcze podwójna końcówka układu wydechowego - chociaż imitacja :)

Dla osób które robią duże roczne przebiegi wersja z dieslem pod maską będzie odpowiednia. Jest to kompromis między osiągami a spalaniem, które zwłaszcza na trasie jest bardzo niskie. Trasa Skarżysko-Kamienna - Radom i średnie zużycie 3.5L/100km (dla dociekliwych link do wideo - pomiaru tutaj).

Osobiście jako, że nie robię prywatnym autem dużo kilometrów rocznie, wybrałbym wersję z silnikiem benzynowym, bo jest szybsza i dobrych kilka tysięcy tańsza (benzyna 108400zł, diesel 115900zł). Różnicę, kilka tysięcy złotych przeznaczyłbym na paliwo. 
Megane GT Grandtour to takie auto ,,rodzinny kompromis" ponieważ każdy będzie zadowolony. Dzieci, bo dużo miejsca z tyłu, żona bo design jest iście francuski - taka Francja sportowa elegancja. Tatuś za kierownicą będzie czuł się jak spełniony rajdowiec mając do dyspozycji spory zapas mocy. Krótko mówiąc - szukając fajnej rodzinnej bryki w wersji kombi warto się z tym Renault bliżej zapoznać.


Zapraszam do obejrzenia testu w formie wideo poniżej jako uzupełnienie całości.




















AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. Auto zapowiada się naprawdę zacnie i na pewno będzie ciekawą alternatywą. Spodobał mi się również nowoczesny design, w końcu coś ciekawego od Renault.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz