1 maja 2018

Przydatny gadżet motoryzacyjny, czyli test transmitera FM CAR G7

Fabia, którą poruszam się na co dzień jest z 2008 roku i posiada oryginalne, fabryczne radio, które niestety nie posiada ani funkcji bluetooth lub nawet wyjścia USB. Owszem, jest możliwość słuchania płyt z MP3, ale często dodaje do swojej playlisty nowe utwory i  wypalać co chwilę kolejną płytę to zbytnio uciążliwe i kosztowne rozwiązanie. 

CAR G7 - samochodowy transmiter FM to urządzenie, które zwiększa możliwości radia w aucie. Idealne rozwiązanie dla kierowców, których radia nie posiadają wyjścia USB oraz funkcji Bluetooth. 

Pierwsze o czym pomyślałem to jakość przesyłania audio. Dość szybko znalazłem wolną częstotliwość - akurat 90.2FM. Potem identyczną częstotliwość wybrałem w transmiterze - wystarczy nacisnąć na chwilkę przycisk CH a potem plusem lub minusem ustawić odpowiednią falę. Muzyka z mojego USB pojawiła się momentalnie w głośnikach samochodowych. Bez zakłóceń i innych niepotrzebnych szumów, a o to przecież chodzi. 

Na duży plus zasługuje także poza designem strona techniczna urządzenia. Wystarczy wpiąć urządzenie w gniazdko 12V, ułamek sekundy, wyskakuje napis HI i od razu urządzenie jest gotowe do działania. 


Dane techniczne:
Wbudowany moduł Bluetooth 2.1 + EDR, A2DP 
Wbudowany, czuły mikrofon 
System redukcji szumów i echa 
Zakres częstotliwości : FM87.5 - 108MHz 
Zasilanie : standardowe gniazdo zapalniczki 12V 
Format audio: MP3/WMA 
SNR: 85dB (FM: 60dB) 
Możliwość odtwarzania muzyki z pendriva do 32GB 
Obsługuje karty microSD do 32GB 
Możliwość czytania katalogów 
Wejście audio: tak, 3,5mm Mini Jack 
Wznowienie odtwarzania po ponownym włączeniu transmitera: tak 
Pobór energii: 1W 
Przesyłanie sygnału radiowego : ok. 3m 
Przesyłanie sygnału bluetooth: ok. 10m 
Czułość mikrofonu: ok. 2m
Plusy
+ design
+ przesyłanie muzyki bez zakłóceń
+ wyjście USB, microSD, miniJack
+ cena 39zł
+ szybkie i bezproblemowe działanie systemu
+ intuicyjna obsługa

Minusy
- rozmawiać przez bluetooth trzeba z nieco podniesionych głosem chociaż tak naprawdę wyjście 12V w Fabii jest nisko, za hamulcem ręcznym i to może być przyczyną więc chyba trochę na siłę się tego czepiam 
Podsumowanie. Car G7 to urządzenie, które z pewnością mogę polecić. Test odbywał się nie tylko na parkingu, ale jeździłem także po mieście oraz poza - wszędzie słuchanie muzyki odbywało się bez żadnych zakłóceń.
Jeżeli ktoś szuka urządzenia zwłaszcza w celach transmisji muzyki to nie powinien być zawiedziony.

Poniżej test w formie wideo.
AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

5 komentarzy:

  1. Miałem już kilka transmiterów w swoim aucie ponieważ nie chcę zmieniać oryginalnego radia dla wersji np. Pioneera na płyty. Jednak zawsze ten sam problem był, nie ważne czy to urządzenie za 100 zł czy 40 - jakość dźwięku drastycznie spada. Jeśli ten jest taki dobry jak czytam to chętnie sprawdzę, zresztą cena niczego sobie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czego się nie robi dla jak największej wygody kierowców, już coraz więcej takich bajerów, ale czy to dobrze? Niedługo będzie można się pogubić :) Niedługo dodatkowe wyposażenie będzie miało w salonach taką samą cenę jak sam samochód!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny przydatny gadżet, muszę sobie własnie tez sprawić takie coś, jestem ciekaw właśnie jak to jest z tym czy warto kupować takie droższe urządzenie czy starczy takie nie wiem powiedzmy za 60 zł, czy lepiej zdecydowanie wydać np 150 zł, jest duża różnica? Może ktoś kto używa się wypowie? Bo już sam nie wiem czy warto dopłacać. Będę wdzięczny za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  4. No elegancki i naprawdę bardzo fajnie przemyślany gadżet. Chyba sobie go, wypróbuje i zakupie. Ja z kolei jestem ciekaw czy mocno spadnie jakość dźwięku;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto też sprawdzić czy jest wyposażone w reduktor szumów, bo miałem już styczność z tym, że sama ładowarka, która nie była podłączona do kabla powodowała szumy w głośnikach

    OdpowiedzUsuń

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Wpis szukaną frazę, następnie kliknij lupkę lub wciśnij enter