Test Abarth 695 XSR Yamaha, czyli 165 mocno łomocących koni mechanicznych

Kiedy słyszymy, że ktoś jeździ autem marki Abarth to w myślach od razu do cech charakterystycznych pojazdu automatycznie dopisujemy takie słowa jak głośno, szybko, ostro. Czy prezentowany na tytułowym zdjęciu ,,maluch" zasługuje na te cechy?

Już po gapieniu się na pierwsze zdjęcie z tego wpisu widać, że ludzie od Abartha nie próżnowali i stworzyli coś pięknego. Testowany przeze mnie egzemplarz powstał we współpracy z marką Yamaha. W aucie znalazło się wiele obfitych owoców tej współpracy nie tylko stricte wizualnych ale także mechanicznych.

Nietuzinkowa kolorystyka Pista Grey, satynowe, chromowane klamki, czerwone paski, wstawki w zderzakach, 17" calowe felgi i czerwone zaciski dają jasno do zrozumienia, że patrzymy się na małego chuligana. Kupując Abarta XSR nie mamy wprawdzie wpływu na kolor nadwozia, ale komu to potrzebne jak ten jedyny dostępny jest idealny.
Niewielki z zewnątrz choć dwie, nawet duże osoby nie będą narzekać na brak miejsca w środku. 
Fotele skórzane Sabelt, wykonane z włókna szklanego. Świetnie wyglądają i jeszcze lepiej trzymają 4 litery na swoim miejscu. Dzięki nim każdy łykany, nawet z wyższą prędkością zakręt to sama przyjemność.
W małym aucie odnalazłem się bez problemu. Ponadto kierownica bardzo dobrze leżała w dłoniach. Cała deska rozdzielcza cieszyła oczy każdorazowo kiedy tylko się na nią patrzyło. To co najważniejsze dostępne pod przyciskami - reszta mniej istotna jak obsługa nawigacji za pomocą ekranu dotykowego.
Z tyłu. Umówmy się - jest to auto dla dwóch dorosłych osób plus ewentualnie małe dzieciaki z tyłu. Owszem, na upartego i czwórka dorosłych się zmieści, ale mówmy o komfortowych realiach. Jeżeli myślisz o dużych zakupach w galerii przy komplecie pasażerów to pamiętaj, że do niewielkiego nie tyle nawet bagażnika co schowka za dużo ich się nie zmieści.
Abarth 695 to prawie kabriolet. Prawie bowiem dach nie ucieka nam razem z bocznymi słupkami chowając się w bagażniku tylko mamy tutaj materiałową roletę, która zwija się jak harmonijka uciekając za głowy pasażerów ostatniego rzędu. Jest to rozwiązanie, które nawiązuje do starej, legendarnej pięćsetki.

Odsuwana roleta przydaje się podczas ,,parady" w centrum miasta lub wtedy kiedy chcemy lepiej słyszeć hałas wydobywający się podwójnego układu wydechowego z aktywnym zaworem od Akrapovica. Tytanowe końcówki dają takie efekty, że nawet najbardziej spragnieni dźwięko-maniacy będą zadowoleni.

Pod niewielką maską kryje się iście rozwydrzone liczne stado koni mechanicznych. 1.4 i 165KM przy masie zaledwie 1120kg robi dobrą robotę. Upragnioną setkę zobaczymy po odliczeniu 7.3s. Średnio auto pali w okolicach 9.1 litrów / 100km - bardzo rozsądnie choć potrafi być smokiem jeżeli tylko kierowca na to pozwoli. Dla przypomnienia dodam, że to wszystko odbywa się z udziałem pięknego dźwięku. 

Plusy:
Wygląd zewnętrzny i wnętrze
Frajda z jazdy
Układ jezdny
Wygodne fotele

Minusy:
Cena choć to pojęcie względne bo z Abarth`em to tak jakby kupić bilet do parku rozrywki raz a korzystać codziennie, cały czas :)



Podsumowując Abarth 695 XSR Yamaha to pojazd w którym nie można się nudzić. To maszyna, która więcej niż bardzo przyciąga swoją uwagę na ulicy. Piękny dźwięk dochodzący z wydechu sprawia, że odwrócisz za nim głowę, a zadziorny wygląd auta unieruchomi szyję na dłużej. Szary ,,maluch" należy do tej grupy aut z którymi rozstać się jest bardzo ciężko. Jedno z nielicznych aut w którym dobrze grające audio miałem wyłączone tylko po to by słuchać pięknego pomruku, najlepiej z odsuniętym całkowicie dachem.

Nie jest to auto rodzinne ani inne praktyczne chociaż zrobiłem nim w czwórkę tysiąc kilometrów i nie przeszkadzało mi wcale to, że nie mogłem zabrać rowerów do bagażnika. Auto nie tyle nawet dla fana marki Abarth co przede wszystkim dla osoby dla której auto to coś więcej niż poruszająca się metalowa puszka z punktu A do punktu B. Puszka za 107 tysięcy wydaje się być bardzo droga. Po dokonaniu krótkiej analizy pojawia się wynik. Ta puszka to fabryka pozytywnych emocji, dostawca adrenaliny i niezapomnianych wrażeń. Frajda i radość z jazdy poziom milion. No właśnie, zależy co komu potrzebne.


Test Abarth 695 XSR Yamaha 165KM














































AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. Mały, ale wariat;)
    A tak poważnie, to całkiem przyjemne auto do miasta. Ze świateł ruszy żwawo, a zmieści się (prawie) wszędzie do zaparkowania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Autko bardzo ciekawe :) Świetny wygląd to kropla w morzu zalet

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty