Wtorkowe menu, czyli relacja z testów AutoRok 2018

Które auto najbardziej zaskoczyło? Które zrobiło największe negatywne wrażenie?
Na zdjęciu widać, że lista aut była dość obfita. 24 mniej lub bardziej ciekawe auta. Wszystkimi oczywiście nie jeździłem. Niektóre były dość mocno oblegane, ale na przykład pozycja 5, 6, 9 i 22 praktycznie cały czas stała zaparkowana na placu. Zaliczyłem to co chciałem czyli 2, 6, 8, 15, 16, 20 i 23 ruszyłem dalej w trasę do Kielc. 
Byłem jedną z pierwszych osób które pojawiły się na evencie. Postanowiłem więc od razu zacząć od czegoś co mnie najbardziej interesowało. Wybór padł na pozycję numer 20.



Renault Megane R.S. 280EDC - piękna, dość mocno rzucająca się w oczy konkretna bestia. Jeździłem już Megane GT 200EDC, ale w R.S. te 80KM cholernie czuć. Czuć je przy każdorazowym muśnięciu pedału przyspieszenia. Z zewnątrz to auto na parkingu wygląda tak jakby ciągle było w ruchu. Zapiera dech w piersiach i można wzdychać godzinami. Jedno z nielicznych aut, które zaparkowałbym w garażu marzeń - tuż przy bramie bo często bym z niego korzystał. Wnętrze dość obszerne, bagażnik także całkiem spory. Niby zadziorny ale z upchnięciem rodziny też nie byłoby problemu. Nie jest tak topornie jak w niektórych innych sportowych autach i to mi się bardzo podoba. Kiedy już zrelaksujemy się zajmując miejsce we wnętrzu to wystarczy wcisnąć przycisk RS i następuje odstresowywanie. Auto dobrze wgniata w fotel, ale tak z umiarem, gdyż mimo sportowego charakteru to ten umiarkowany, optymalny wręcz komfort został zachowany. Wydech mimo, że seryjny to brzmi bardzo fajnie. Przyznam się, że audio w ogóle nie włączałem. Po pokonaniu dziurowej lub innej brukowanej jezdni nasze plomby powinny zostać na swoim miejscu. 1.8 280KM i 5,8 do upragnionej setki - wystarczy:) Myślę, że auto będzie hitem ze względu na cenę i fakt, że jest to właśnie wersja 5-cio drzwiowa.

+ wygląd wewnętrzny i zwłaszcza zewnętrzny
+ radość z jazdy
+ układ jezdny
+ ilość miejsca
+ atrakcyjna cena, 124 900zł za manuala i 131 900zł za EDC 

- ciężko tutaj cokolwiek wymyślić, nawet na siłę





Po Megane przesiadłem się do Opla. Astra 1.6 200KM. Z zewnątrz auto wygląda bardzo na sleepera. Nie rzuca się się w oczy, nawet te znaczek turbo ma słabą moc bo chyba wszystkie Ople niezależnie od tego co mają pod maską są tak oznaczone. Po zajęciu miejsca i wciśnięciu w podłogę do dechy od razu poczułem, że jest dużo wolniej niż się spodziewałem. Pozytywnie zaskoczyła mnie ilość miejsca na tylnej kanapie oraz bardzo wyrazisty wyświetlacz - nawet w tak upalny dzień wyglądało na nim wszystko jakby była to wydrukowana i przyklejona kartka w kolorze.

+ ilość miejsca na tylnej kanapie
+ wyrazistość ekranu
+ kierownica
+ nie rzucający się w oczy, żwawy samochód





Honda Civic 1.5 CVT. Tutaj nie spodziewałem się niczego ciekawego i tak też zresztą było. Kiedyś już zdarzyło mi się jeździć Civiciem ze słabszym silnikiem od kosiarki więc pomyślałem, że może to 1.5 będzie wystarczające. Nie było. Jakoś nie czułem żadnych emocji, ale wiecie nie chodzi mi o jakieś ultra przyspieszenie, ale o to, że ten samochód dla mnie jest jakiś taki nijaki. Jeżeli ktoś nadal lubi grać w stare gry, minecrafta czy po prostu jest typowym fanem marki to pewnie mu to auto przypadnie do gustu. O ile z zewnątrz auto pod pewnym kątem czasem mi się podoba o tyle w środku jest bardzo plastikowo. Ekran i reszta jakby doklejona na siłę.

- kierownica
- wnętrze
- przełącznik na skrzyni biegów - bardzo niewygodny

+ jeszcze się zastanawiam



VW Arteon Rline 2.0 280KM - piękny wóz. Coś jakby lepsza Skoda Superb ale może nie tyle gorszy co po prostu mniej komfortowy niż Audi A7. Jeżeli ktoś nie szuka większych wrażeń niż sen na autostradzie i nie lubi twardego zawieszenia a stać go, to bierze A7. Inaczej Arteon wydaje się być bardzo rozsądną propozycją. 

+ wygląd zarówno wewnętrzny jak i zewnętrzny
+ radość z jazdy
+ układ jezdny

- ciężko tutaj coś wpisać przy takiej wersji wyposażenia ale może cena - taki minus lubi każdy




Audi A7 Sportback 5.0 diesel - droższa, bardziej komfortowa wersja Arteona z przeznaczeniem głównie na autostrady. Bardzo wygodnie na tylnej kanapie, gdzie człowiek nie męczy się tylko odpoczywa pod warunkiem, że szofer jedzie delikatnie po zakrętach bo inaczej po tej skórze latamy jak mucha na pustym polu. Czasem słychać klekota pod maską, ale diesel jak to diesel - klekot musi być.

+ komfort za który dobrze trzeba zapłacić






Opel Insignia GS 2.0 BiTurbo 210KM 4x4 AT8. Tym autem bardzo chciałem się przejechać gdyż mi się z zewnątrz po prostu podoba. Czar prysł kiedy usiadłem za kierownicą. Owszem, generalnie wszystko ok, ale w aucie, gdzie jest 210KM przydałoby się nieco pazura/ów. Chociaż w środku bo tu jest nudno, a tych 210 koni zbytnio nie czuć. 

+ wygląd zewnętrzny
+ kierownica
+ ilość miejsca w środku
+ czytelny i duży wyświetlacz
+ kierownica

- nudne wnętrze







Ford Fiesta. Myślałem, że w Oplach były wyraziste wyświetlacze, ale kiedy wsiadłem do Fiesty do której nikt się nie rwał to ekran był jeszcze o jeden poziom bardziej czytelny w słońcu niż w Oplach. Zwłaszcza, że umiejscowiony bardzo wysoko dzięki czemu nie trzeba odrywać wzroku i patrzeć się na dół kokpitu. Może nieco elektronika zaszwankowała, pojawił się błąd, ale myślę, że taka pierdoła nie jest warta nawet tego aby poświęcać jej to zdanie i wklejać zdjęcie na dowód powyżej.

+ wygląd zewnętrzny
+ wygląd wewnętrzny
+ wbrew niewielkim rozmiarom i mało licznego stada pod maską może nie radość ale jakaś tam mała uciecha z jazdy

Zawsze biorę pod uwagę to, że pierwsze wrażenia z jazdy nowymi samochodami z upływem czasu, w dłuższym użytkowaniu mogą się przeistoczyć zupełnie odwrotnie. Nagle to co się zachwalało albo na co się narzekało po kilku dniach przeistacza się o 180 stopni. Nie zawsze ale zdarzają się wyjątki. 

Dziękuję Pani Agnieszce oraz Panu Wojciechowi za zaproszenie i do następnego razu.

AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. Fiesta wypada tu najlepiej. Ogólnie to auto jest dość ciekawe na tle konkurencji. Nie jest kolejnym nudnym hatchbackiem puszczanym byle był. Szczególnie wersje ST są bardzo ciekawymi alternatywami dla normalnych wersji. Miałem okazję takimi jeździć, zarówno starszej generacji jak i tymi nowszymi. Bardzo fajne auta, szybkie, kompaktowe, dobrze trzymające się drogi, powiedziałbym nawet że lepiej niż bezrobotni zasiłku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta A7 to moje marzenie. To jest wręcz auto idealne. Wygodne, szybkie i przede wszystkim piękne. Szkoda jedynie że jest tak obrzydliwie drogie. Niestety podchodzi już on pod auto luksusowe co nie powinno dziwić. Nie wiem czy ktoś się ze mną zgodzi ale nadwozie sportback jest lepsze niż coupe. Ma w sobie więcej uroku i elegancji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Najciekawszy wydaje mi się renault. Model dość kontrowersyjny jak na obecne standardy. Nie ma tam silnika wielkości butelki wódki z trzema turbinami, tylko porządna stara szkoła. Za to wielki plus z mojej strony. Wygląd też jest interesujący bo na pierwszy rzut oka nie wygląda na auto aspirujące do sportowego. Nie jeden by się zdziwił na światłach zostając w tyle.

    OdpowiedzUsuń
  4. Reno kurcze jest ,,inne''. Niby nie wygląda na rajdówkę a jednak, jej rozwiązania pozwalają na to, noo ciekawe, ciekawe. Tak ogólnie, od zawsze lubiłem tą markę, przede wszystkim nie drogie części;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty