Test Volvo XC90 D5 225KM, czyli luksus zaparkował na blogu

Volvo XC90 widoczne na zdjęciu nie jest jakąś specjalną nowością, gdyż jest produkowane od 2014 roku. Auto wciąż jednak wygląda jak prototyp przy którym nadal majstrują projektanci. Na godnego następcę pierwszej generacji czekaliśmy kilkanaście lat. Podejrzewam, że aktualny model przez kolejne kilka dobrych lat wciąż będzie wyglądał nowocześnie. 

Pierwsze co przychodzi na myśl spoglądając na auto (poza tym, że ,,chciałbym takie w swoim garażu") to fakt, że jest to naprawdę spora fura.
Jeśli jesteśmy już przy gabarytach to 495cm długości, a więc dłuuugi. 177,5cm wysokości, a więc wysooooki. 200,8cm szerokości, a więc każdy pas ruchu wydaje się być wąski.
21 calowe felgi...
... tak 21 calowe:)
Do tego wszystkiego duży grill ze sporym logo pośrodku oraz lampy w kształcie przewróconej litery Te to chyba pierwsze elementy, które najbardziej rzucają się w oczy.
Z tyłu mamy już charakterystyczną dla tego modelu Volvo lampę. Taka delikatnie odświeżona klasyka, która na pewno wielu przypadnie bądź też już przypadła do gustu.
Podwójne zaskoczenie. Pierwsze to oczywiście wygląd zewnętrzny - kolejne to wszystko to co znajdziemy w środku tego Suva. Występuje minimalizm, ale nie taki zupełny. Niektóre ważne funkcje dostępne są również pod przyciskami poniżej dużego 9 calowego ekranu.
Klimatyzacją, nawiewem i całą resztą sterujemy za pomocą dotyku. Co ciekawe ekran jest bardzo wrażliwy więc nawet gdy mamy na sobie grube, narciarskie rękawiczki odnalezienie się w tym systemie przygotowanym przez Apple nie będzie stanowiło najmniejszego problemu. Nic się nie wiesza, szybko się ładuje tuż po odpaleniu, więc nie ma się do czego przyczepić. Po kilku dniach wszelkie zmiany różnych funkcji dokonujemy bez zastanawiania się, czyli tak jak za pomocą starych pokręteł lub innych przycisków.
System kamer 360 zdecydowanie ułatwia manewrowania tak dużym autem.
Nowoczesne auto, więc zabrakło tradycyjnych zegarów, które zastąpiono nowoczesnym, kolejnym w tym aucie wyświetlaczem.
Poza ważnymi informacjami pośrodku wyświetlana także może być nawigacja. Nocą oczywiście jasność wszelkich świateł i ekranów możemy regulować dość szybko za pomocą pokrętła umieszczonego nieopodal kierownicy.


Volvo zainwestowało kilkanaście miliardów dolarów w nowe XC90. Po tygodniu czuję, że im się to szybko zwróci. Fotele wygodne, wręcz czuć było ten luksus na każdym - no może poza dwoma fotelami w trzecim rzędzie - tam było po prostu komfortowo. Jeżeli jednak postaramy się umieścić tam osoby w okolicach choćby 175cm wzrostu na brak luksusu nie powinny narzekać. Przyglądając się zdjęciom dostrzec możemy, że i tam znajdują się udogodnienia takie jak nawiewy, miejsca na kubki czy inne schowki, a nawet głośniki.
Jeżeli chodzi o nagłośnienie to w XC90 było jedne z lepszych jak nie najlepsze z jakim miałem do tej pory styczność. 19 głośników firmy Bowers & Wilkins, które razem ze wzmacniaczem generowały piękne i czyste brzmienie 1400 Watów. Nawet po włączeniu grajka na przysłowiowego fulla nic nie buczało, pierdziało czy stukało.
Silnik. Testowany egzemplarz posiadał silnik dwulitrowy (generalnie wszystkie silniki diesla, benzyny czy hybrydy w XC90 mają pojemność 2.0). Silnik 470NM generujący moc 225KM, które spokojnie wystarczały by to dwutonowe auto (bez kilku kilogramów) rozpędzić od zera do setki w dokładnie 7,8sekundy. Jednostka 4 cylindrowa spaliła mi średnio 8L/100km więc całkiem przyzwoicie biorąc pod uwagę masę, gabaryty i przede wszystkim zimowe warunki. Auta jakoś specjalnie nie oszczędzałem, a nawet ani razu nie jechałem na trybie eco. Z tego co się zdążyłem zorientować to latem przy hardkorowej ekojeździe można zejść nawet w okolice 6 litrów na każde 100 kilometrów. 
Pojemność baku to 70 litrów - sprawdziłem :)
Skrzynia biegów - automatyczna, ośmiostopniowa, która działała bez żadnych zastrzeżeń. Napęd 4x4 Haldex 5-generacji spisuje się znakomicie. Nawet na oblodzonej i śliskiej nawierzchni auto zbiera się bardzo dynamicznie.


Bagażnik - napiszę po prostu krótko - jest ogromny - wystarczy. 310 litrów przy zajętych 7 fotelach, 670litrów przy pięciu i 2000litrów przy dwóch. W standardowej wersji 5 osobowej bagażnik w XC90 posiada 705litrów pojemności. Na wielki plus zasługuje fakt iż podłoga jest całkowicie płaska i znalazło się tam nawet miejsce na koło zapasowe.
Pneumatyczne zawieszenie (koszt 11 200zł). Działa automatycznie - przy większych prędkościach auto obniża się, aby miało lepsze prowadzenie i przyczepność. Prześwit XC90 wynosi 24cm. Gdy przełączymy auto w tryb off-road zawieszenie uniesie się o 4cm i uzyskamy wynik 28cm - możemy w takim trybie jechać maksymalnie 40km/h. Odwrotny do tego trybu, tryb dynamic podwyższa osiągi obniżając przy tym zawieszenie o kilka cm czyli innymi słowy auto zalicza delikatną glebę. W XC90 zawieszenie każdorazowo obniża się po zgaszeniu silnika tak abyśmy mogli lepiej z niego wyjść lub do niego wejść. Kolejne udogodnienie znajdziemy w bagażniku, gdzie mamy wysoki próg załadunku, który możemy obniżyć o kilka cm naciskając odpowiedni guzik. Wszystko pomimo sporych mrozów działało bez zastrzeżeń.
Podsumowanie, czyli ,,Panie ile to kosztuje?". Jeżeli chcecie, żeby małe dzieci wytykały wasz pojazd palcami, starsze podziwiały, a dorośli pragnęli je podążając za XC90 wzrokiem to musicie posiadać co najmniej 229 tys. złotych - tyle kosztuje najtańsze XC90 z napędem na jedną oś. Najtańsze 4x4 to wydatek 245 tys. zł. Egzemplarz dokładnie taki jak mój testowy to koszt dokładnie 397 760zł - naprawdę sporo. Analizując jednak rynek drogich i dużych suvów szybko zorientujemy się, że to ,,sporo" oznacza ,,atrakcyjne" wśród konkurencji. Świetne zawieszenie w połączeniu z idealnym kompromisem między osiągami a spalaniem sprawia, że XC90 jest warte uwagi. Przyczepić mogę się tylko do jednego - nie jest to niestety moje auto;/






Na koniec standardowo - uzupełnienie relacji w formie wideo i poniżej kilka fotek, którymi możecie wytapetować sobie pulpit na komputerze i nie tylko.





















AM
Strefa Kulturalnej Jazdy

Komentarze

  1. niezłe fotki - czym robiłeś?

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow. Piękne auto, może kiedyś, w przyszłości, będę mogła nawet o nim pomarzyć. Dla przeciętnego Polaka, a więc i dla mnie, leży zdecydowanie poza możliwościami finansowymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby kosztował 10% tego co kosztuje to kupiłbym choćby dziś... na raty :)

      Usuń
  3. Widziałem kilka razy na mieście i muszę przyznać, że robi wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo profesjonalny wpis, też zwróciłem uwagę na fotki

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podobają mi się te systemy pomagające przy parkowaniu (nakreślanie linii na widoku z kamer). Ogólnie auto wygląda bardzo luksusowo, jednak odbija się to na cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny ale nie dla przeciętnego Kowalskiego, nie dość że sam drogi to i koszty utrzymania wysokie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Prezentuje się super, aczkolwiek tak jak pisze Darek, koszty utrzymania dla zwykłej osoby są zbyt wysokie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty